Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie ma takich swawoli, które mogłyby wzniecić wojnę jak harcerze na zbiórkach wzniecają ogień. Nie ma takich pomysłów, o których słychać wszędzie. Nie widać też takich oczu, które mogłyby stale patrzeć. Każdy zasadniczy punkt (nieważne czy to radykalne przedsięwzięcie czy tylko liberalne ścierwo) wyznacza początek, który ciężko znaleźć przez spadające gwiazdy. Coś się musi zacząć zanim skończy się świat. Ktoś schowa nową paczkę papierosów na znak niebieskiej drogówki – zwierzęta są w modzie a skargi w dobrej cenie. Inni podzielą się intymnością w miejscu dostrzeżonym przez parkingowe kamery – rozkosz jest taka sama bez względu na to czy patrzą małolaty i przedszkolaki. Odpoczynki wchodzą w grę jedynie w samotności, ponieważ druga twarz do macania powoduje skażenie powietrza i kwasu sercowego. Po co zaśmiecać sobie głowę niepotrzebnymi dłońmi, które i tak robią dobrze tylko na chwile. Inne chwile są niedowartościowane i targają za uszy wszystkich tych, którzy nie zdołali zapłacić OC/AC ani oddać krwi czy moczu. Zwierzchnik sił zbrojnych jest w każdym krzaku – podobnie jak gimnazjaliści. Wypatruje obiecanych celów a tu ani ich widać ani ich słuchać (uznajmy, że żołnierz ma hełm i wyostrzone zmysły jak scyzoryk w prawej nogawce – w lewej standardowo spuścizna). Obedrzeć kogoś ze skóry jest łatwo, kiedy solarium zdarła nie tylko pieniądze i czas, ale i ubranie. Mocne ściśnięcie dłoni informuje o ilości wrzucania wstecznego biegu i naciskania na spust – opuszki (jak śnieżne puszki) są najlepszym dowodem na zmianę nastroju. Ucieczka przed odpowiedzialnością opłaca się tylko w jednym przypadku – kiedy gwizd czajnika zbija lustra na siedem lat nieszczęść. Czujność wymaga perfekcji lotów i płynności odlotów ciała – zaskakujących rzeczy na świecie jest niemniej niż zmarszczek mimicznych i igieł w stogu siana (o muchach w smole nie wspomnę dla dobra polskich zoo). Rozczarowują rzeczy nie mające głębszej wartości – wierzch pomaga otoczyć oczy ciepłem, które po kilkunastu sekundach jest łzą o niskopodłogowym rozmachu. Uniwersalna wyobraźnia (z pozoru roztargniona) wytrzyma maksymalną temperaturę wrzenia i w termometrze jeśli zda się na kobiecą intuicję – panowie znacznie częściej popełniają samobójstwa na znak solidarności. Mimo wszystko kobieta stwarza ciepło, którego próżno szukać w barach (nawet jeśli mają klimatyzację i podgrzewane siedzenia). Zawartość duszy płci słabej (choć w rzeczywistości najsilniejszej) porównuje się do ściętych drzew z Biblii Tysiąclecia. Każdy decyduje o swoim losie, który jest otwarty na cztery spusty wraz z butelką czerwonego wina. Los zamknięty charakteryzuje się tym, że ciężko z nim porozmawiać oko w oko. Odwrócony plecami i zapatrzony w jeden punkt wypełnia się. Można rzec, że to dobra sytuacja na utrzymanie kierunku – nic i nikt nie przeszkadza - jest tylko wymysł i jego urzeczywistnienie. Los otwarty nie ma spokoju ze względu na doradców, którzy zawsze wiedzą lepiej. Głupota, bo przecież i tak ja mam najlepsze wieści – prosto z dziennika.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena Niesamowitą przyjemnością była lektura Twego komentarza...  Wiersz przyszedł do mnie spontanicznie, a jednak jak wszystko pieknie składa się z tym, co napisałeś.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Bo tak — moje wiersze, jak i opowiadania, są senne i na próżno w nich szukać typowej fabuły.    A jednak moja percepcja jest geometryczna, że tak to ujmę. Obrazy przychodzą mi niezwykle łatwo, jak film, a za nimi głębsza warstwa, tj. masa połączeń z innymi motywami, symbolami...   Bardzo cenię sobie Twoje słowa. Dziękuję
    • @Lenore Grey   skrótowo rzecz ujmujac  to jest wiersz o tym, jak psyche, poddana intensywnemu 'światłu”, traci swoje deko racyjne formy i przechodzi przez konieczny moment rozpadu aby z fragmentów stworzyc coś, co nie jest już tylko obrazem, ale miejscem życia .   swoistą oazą, która powstaje nie mimo pęknięcia, lecz własnie   dzięki niemu .   czytam go  jako zapis wewnetrznego procesu, w którym psychika najpierw tworzy własne, estetyczne iluzje a następnie poddaje je działaniu bezlitosnego światła świadomości,    w tym sensie wiersz dotyka tego, co w psychologii głębi kojarzyłoby się z procesem indywiduacji u  Jung - rozpad form pozornych jest konieczny, żeby z materiału rozbitego, z 'ziaren”, mogła powstac nowa, bardziej prawdziwa struktura znaczenia. ale jednocześnie ten ruch ma w sobie coś z filozoficznej dialektyki, bliskiej myśleniu G Hegela.   teza (sztuczne piękno), antyteza (gest zniszczenia), synteza (witraż, a potem oaza).   ale to nie jest suchy schemat tylko  żywy proces .   a na poziomie  estetycznym wpisuje się to w przeciecie surrealizm i symbolizm .   bo u Ciebie obrazy są senne, nieciągłe, ale zarazem niosą cięzar znaczeń, które nie chcą się zamknąć w jednej interpretacji.   bliżej mu jednak do chłodnej, precyzyjnej wyobrazni niż do czystego chaosu.   myślę że to raczej kontrolowane przesunięcie rzeczywistości niż jej rozpad.       to jest bardzo ciekawy wiersz..   świetnie napisany.   tylko wymaga aby się w niego wkleić aby go dobrze warsztatowo i literacko rozczytać.     uważam że warto:))))  
    • Grzeszna klacz, haj w Pawłosiowie, Chciała konia mieć ku sobie. Przez lata hetera, Kusiła ogiera! Szczęście, że miał końskie zdrowie …
    • @APM "do" jest kluczowe! :) Fandom pozdrawia ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Nata_Kruk złota rada i dla chłopaka i dla dziewczyny, zawsze! i z odwagą ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...