Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

do świentej grafomanji
wiersz dziś napisałem
a w wierszu o miłości
niewiele nowego
geniósz swuj zewszond widziany oddałem
sublirycznego

piekielnej gramatyce
i hamskiej ortografji
co z twierdzy niezdobytej
prubójom we mnie trafić
nic nigdy nie napiszem
bo nie som one godne
pohwały mej ósłyszeć
kurewny te wygodne

a zatem grafo manio
ty jesteś mom jedynom
przedemnom no i zamnom
me pieźni niehaj słynom
boź mojom jest nadziejom
rze ktoź to czytadź zehce
genjósza ktury rymą
odebrał ih powietże.

Opublikowano

dobre (jak zupa pomidorowa)
trafia (jak kula w głowę)
świeże (jak mięso w masarni)
cudowne (jak scena polityczna)
fajne (jak spodnie dżinsowe)
najlepsze (na Bez limitu)



niech niektórzy się nad tym zastanowią! chyba że to nie poezja?


pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Sens znika - owszem, ale niezupełnie. W "Szkle kontaktowym" ludzie wprost płaczą, słysząc "ludzie dowiedz[u]om[/u] si[u]em[/u] prawdy, gdy ja pokaż[u]em[/u] dowody" (głównie w ustach Romana Giertycha).
Oczywiście, że "ch" zamiast "h" się nie słyszy, ale wiersz taki polecałbym raczej cichej refleksji, bo deklamować faktycznie siem go nie powinno;).

Pozdrawiam i dziękuję za komentarz - K.A.M.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




pani krzysztofie, proszę o nr.gg,zaginoł):

co do wiersza powiem, grafomania tutaj wrzy jak Tomasz roman - grafoman, ale ogólnie
wiersz bardzo z humorem, jestem za!
pozdrawiam!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Tak, to nie poezja. To proza dnia codziennego, dnia codziennego sieciowej poezyji;) A Sieć to ma do siebie, że każdemu pozwala pokazać publicznie swój talent lub brak takowego.

Takiego wiersza to się po K.A.M. nie spodziewałem, mówiąc szczerze. I gratuluję, bo chyba cel swój Autor osiągnął. A ja znów jestem na tak. Bo po prostu chyba dobre wiersze Pan pisze, Panie szanowny:)

Pozdrawiam
Opublikowano

Fajne, śmieszne. Lubię humorystyczne teksty, jeśli są pisane z polotem. Ten jest. :-)
Podoba mi się ostatnia metafora:
"genjósza ktury rymą
odebrał ih powietże."
Bardzo dobre sformułowanie.
Teraz tylko pozostaje odpowiedzieć na pytanie: co to jest geniusz i kto nim jest, a co to grafomiania i kto ją pisze. Bardzo proste. No nie? ;-)

Opublikowano

Krzysiu
widzę, że robisz sobie różne doświadczenia w tym pisaniu, ciekawe co z tego
w końcu wyniknie. Mogę zadać Ci jakieś zadanie domowe? Spróbuj napisać
coś bez rymów, nie za długiego, a temat np. o Twojej babci - jaka jest lub
była - co Ty na to? Czekam na odpowiedź. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Bardzo delikatnie wplotłaś poezję za pomocą zaledwie  kilku słów. Tak. To na pewno ta mgła znad fordów :) Pzdr

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • @Migrena To jest znakomity, gęsty od metafor tekst, który bierze na warsztat jedno z najbardziej wstydliwych doświadczeń i zamienia je w epicką, surrealistyczną podróż w głąb "piekła". Niezwykle operujesz kontrastem. Z jednej strony czytam o naturalistycznych konkretach a z drugiej język kultury i religii. I ta świetna groteska - polip porównywany do dzieł Caravaggia i skarbu Tutanchamona. Można w ten sposób dystansować się od fizycznego bólu i wstydu. Rozbawił mnie lekarz - artysta , który jest przerażający dla pacjenta. Ale atmosfera jest jak z horroru zmieszanego z absurdem. No po prostu świetny. Uśmiałam się. Już wiem, komu go przeczytam. :))))   Ps. A wiesz, co powiedział polip? No cóż, czekałem, aż ktoś to wreszcie powie. „Caravaggio by się popłakał”. Wiedziałem, że ta cała skromność i ukrywanie się w kącie śluzówki kiedyś się opłaci. Kto by pomyślał, że te czerwone ściany i fatalne oświetlenie staną się moją prywatną Galerią Uffizi?    
    • Odpowiedz mi o szczerości, po tamtej stronie lustra. Powiedz mi o tym wszystkim, czego pragnę — nie słyszeć.   Rozsuń zasłonę odbić, gdzie milczenie pulsuje jak serce, a każdy cień mojej myśli zdradza więcej, niż ośmielam się przyznać.   Odsłoń to, co drzemie w połyskach szkła, w załamaniach światła pamiętającego błędy, i w linii ust, którą zbyt często uciszam, gdy pytania wracają jak niechciane echo.   Powiedz mi o prawdach, które śnią się jeszcze przed słowami, o lękach wierniejszych niż obietnice, o pragnieniach drgających — mimo woli.   I odpowiedz bez litości, choć słuchanie boli jak zimowy oddech: co zostaje ze mnie, gdy spadną maski, a jedynym świadkiem jest szkło, którego nie da się oszukać.
    • @Rafael Marius Dziękuję bardzo.  Pozostaję z pozdrowieniem. 
    • Czujemy gdzieś tam, w środku nas, ten biały, oślepiający blask.   To euforia, która ogarnia nas jak ciernie oplatające się wokół gałęzi.   Ten ogień, który rozpala nasze spojrzenie, ta tęsknota.   Oh, euforio, euforio, ogarnij moje ciało sobą, chcę, abyś mnie pochłonęła, abyś rozpełniła moją twarz promieniem.   Czuję ją, gdy patrzę na obłędne widoki natury: na niebo rozgwieżdżone gwiazdami, na fale, na wschodzące słońce, które rozgrzewa naszą twarz. Doczekać się pocałunku od księżyca, który muśnie moją twarz swoją szaro-błękitną aurą.   Na wiatr, który śpiewa nam pieśni, na deszcz, który rozmywa nasze łzy boleści, na śnieg, który pruszy tak mocno, tworząc białe ścieżki prowadzące do raju.   Gdy widzę sarny biegnące po polanie, ich łagodność, lisy szubrujące w pszenicy, ptaki w baletowym locie po niebie, stado wilków, które dba o siebie —   każde małe stworzenie nadaje charakter jej matce, naturze.   To jest moja euforia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...