Tomasz roman Opublikowano 28 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Zbiór poezji jak inne dni mnie oplatają wzór ciemnośći kawa na stole wzór światłośći herbata na ustach wzór srebra złoto brązu wzór gwiazdy Lennon wzór człowieka róża, łza, śmierć, życie i życie po śmierci... ------------------------------------ jak umrzeć będąc szczęśliwym... kochać wszchświat za co? za ten świat? wydany ręką śmierci śmierć jest ręką szczęścia...---------- ------------------------------------- jak to jest otrzymać w honor pięść jak słowo jest okrągła pół - herkules pół - judasz krzyżuje pięśći w ringu życia krzyżuje chęć bycia nie - lzą... ---------------------------------------- chcę w mogiłę - ukłon w stronę odejśćia przyjśćie końca ----------------------------------------- sznur i światło kłębek żyrandola przywiązany troską światła - światła puszcza znak powiesiło się powietrze na stogu róznicy temperatur życia -------------------- inny wiersz...
Messalin_Nagietka Opublikowano 28 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 no nie Tomaszu, jakoś tak zupełnie bezkształtnie ostatnio słyszałem powiedzonko Ty malinowy cieciu ale to nie do Ciebie, to o kimś bliskim i z entuzjazmem podobnież MN
Tomasz roman Opublikowano 28 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ale czmu bezkształtne?, proszę o argumenty...
Messalin_Nagietka Opublikowano 28 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ale czmu bezkształtne?, proszę o argumenty... czemuż to z nocy malinowo wzbiera się zarząd wyżebraczy i biegnie zdrowiej ze słów w słowo i z łun tropików w morza ma czym spadać koralem naszyjnika w bieg ulic bliskich jak ten Paryż z których jednakoż w czas wynika że o tej porze czary - mary czy już rozumiesz? MN
Tomasz roman Opublikowano 28 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ale czmu bezkształtne?, proszę o argumenty... czemuż to z nocy malinowo wzbiera się zarząd wyżebraczy i biegnie zdrowiej ze słów w słowo i z łun tropików w morza ma czym spadać koralem naszyjnika w bieg ulic bliskich jak ten Paryż z których jednakoż w czas wynika że o tej porze czary - mary czy już rozumiesz? MN to twoja wersja?
Poszlaka Opublikowano 28 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Romanie, pozwoli pan że ja mu je przedstawię: uboty wskazówcy zegaru wiszą północno uchodzą z piwnic wampirzy kutaśne krwie piją bo lubią, piją chlupoczą czasem im w krzyżach coś głośno trzaśnie podłe ich czyny, zepsute trumną zwłaszcza gdy bąki w nich puszczali tak tylko czasem w Paryżów umią latawce latać lecąc parami... jak snopowiązałek w sznurek się wkręci jórek ogurek ogurek jórek oni się wiercą ci źli, wyklęci nosem raz na dół a raz pod górę... smutne ich oczy, przetarte kolką wykorzystane przez krajobrazy im dzieci krwi trzeba by swojem stolcem niuchać kazali nam je z ołtarzy.... a nad tem wszystkiem wszechświat wszechpędzi wszechsięobraca wszechweszwszechświatła aż promień pierwszy w ciemnię się wwierci muszą wampirzy do trumien wracać... Proszę jeszcze popatrzeć: jest już po pierwszej w nocy a to równie mocny argument. =-=
Messalin_Nagietka Opublikowano 28 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. czemuż to z nocy malinowo wzbiera się zarząd wyżebraczy i biegnie zdrowiej ze słów w słowo i z łun tropików w morza ma czym spadać koralem naszyjnika w bieg ulic bliskich jak ten Paryż z których jednakoż w czas wynika że o tej porze czary - mary czy już rozumiesz? MN to twoja wersja? nie to tylko zabawa, pobaw się reżyserią zauważ, co ja zrobiłem a co Ty i absolutnie nie bierz tego jako moje całość jest Twoja MN
Tomasz roman Opublikowano 28 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to twoja wersja? nie to tylko zabawa, pobaw się reżyserią zauważ, co ja zrobiłem a co Ty i absolutnie nie bierz tego jako moje całość jest Twoja MN to ja też sie pobawię
Tomasz roman Opublikowano 28 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Romanie, pozwoli pan że ja mu je przedstawię: uboty wskazówcy zegaru wiszą północno uchodzą z piwnic wampirzy kutaśne krwie piją bo lubią, piją chlupoczą czasem im w krzyżach coś głośno trzaśnie podłe ich czyny, zepsute trumną zwłaszcza gdy bąki w nich puszczali tak tylko czasem w Paryżów umią latawce latać lecąc parami... jak snopowiązałek w sznurek się wkręci jórek ogurek ogurek jórek oni się wiercą ci źli, wyklęci nosem raz na dół a raz pod górę... smutne ich oczy, przetarte kolką wykorzystane przez krajobrazy im dzieci krwi trzeba by swojem stolcem niuchać kazali nam je z ołtarzy.... a nad tem wszystkiem wszechświat wszechpędzi wszechsięobraca wszechweszwszechświatła aż promień pierwszy w ciemnię się wwierci muszą wampirzy do trumien wracać... Proszę jeszcze popatrzeć: jest już po pierwszej w nocy a to równie mocny argument. =-= każdy wiersz ma swój argument... i pani, i Masselina, i mój...
Messalin_Nagietka Opublikowano 28 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 a baw się ile wlezie tylko niech wiersz ma ręce i nogi a nie wiadomo od czego i do czego pójść, przejść, odetchnąć, pomyśleć, od tego jest autor by zainteresował, zaintrygował a nie zaszokował tylko MN
Tomasz roman Opublikowano 28 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 przepraszam was, ale zmienilem wiersz, jeśli wam się to niepodoba powrócę do "ubogich" lepszy?
Poszlaka Opublikowano 28 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "Ubodzy" byli bardziej beznadziejni więc lepsi o tej porze nawet od kawy. Pan to wszystko na poważnie, panie Romanie? Bo ja tak: Podzielam z tobą... Co to? W twem włosiu światłość księżyczna, w szyjce łabendziej uśpiony głosik? A tyle mielim my, moja śliczna się razy o jeszcze coś prosić! Co to? Twa twarz zgaszona, domknięta rzęsą, na liczkach bladych sen się omyka? A mielim jeszcze pytać się gęsto: podać ci kawy? bza? herbatnika? Co to? Przez sen tak wzdychasz raz po raz? czasem nie wzdychasz? czasem powierciesz? A chcielim przecież sprawdzać iloraz - krzyżówki żucać ynteligencji! Co to i co to, co to? - wciąż pytam, pytaniem płytkim płycizny zgłębiam. Lecz śpisz, kochana - w ciemny korytarz zapadła cudna twa postać i gęba. =-=
Tomasz roman Opublikowano 28 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "Ubodzy" byli bardziej beznadziejni więc lepsi o tej porze nawet od kawy. Pan to wszystko na poważnie, panie Romanie? Bo ja tak: Podzielam z tobą... Co to? W twem włosiu światłość księżyczna, w szyjce łabendziej uśpiony głosik? A tyle mielim my, moja śliczna się razy o jeszcze coś prosić! Co to? Twa twarz zgaszona, domknięta rzęsą, na liczkach bladych sen się omyka? A mielim jeszcze pytać się gęsto: podać ci kawy? bza? herbatnika? Co to? Przez sen tak wzdychasz raz po raz? czasem nie wzdychasz? czasem powierciesz? A chcielim przecież sprawdzać iloraz - krzyżówki żucać ynteligencji! Co to i co to, co to? - wciąż pytam, pytaniem płytkim płycizny zgłębiam. Lecz śpisz, kochana - w ciemny korytarz zapadła cudna twa postać i gęba. =-= ładny, wiem że pani (pan?0 chce uświadomić mi iż jest to wiersz po sto razy lepszy od mojego, ale każdy wiersz ma swoje zalety, i wady no i co że są rymy, choć wiersz ładny, przyznam...
Sylwester_Lasota Opublikowano 29 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 ... a mi się podoba... wiersz i to co w komentarzach, choć to ostatnie zdecydowanie odbiega treścią od tego co odczytuje z komentowanego wiersza, to jednak, jak zakładam, zostało pod jego wpływem wygenerowane ;), a że są to, moim zdaniem, całkiem niezłe kawałki (choćby dlatego, że zabawne - proponuje nad nimi jeszcze popracować), to stąd też kolejny, niespodziewany plusik... podobno prawdziwe piękno rodzi się w bólu... moim zdaniem... nie zawsze :). pozdrawiam serdecznie.
Tomasz roman Opublikowano 29 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za kmentarz i pozdrawiam...
Tomasz roman Opublikowano 29 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję za komentazr, napewno popracuję nad nimi pozdrawiam gorąco... P.s te komentarze są do innego wiersza, inego!ten wrzuciłem zupełnie inny, to miał być wiersz pt:ubodzy...
Tomasz roman Opublikowano 29 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 co się dzieje z wyświetleniami, kto tak tu wchodzi często, niemniej jednak dziękuję...
Sylwester_Lasota Opublikowano 29 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja nie! jestem dopiero trzeci raz ;). co do komentarzy, moje są zdecydowanie do tego wiersza. być może tytuł jest do innego, ale komentarze napewno nie. wiersz można przecież podmienić, ale w tym momencie, to chyba już nie ma sensu... chociaż odnoszę niejasne wrażenie, że coś mnie ominęło, np. podmiana treści utworu przez autora. pozdrawiam.
Poszlaka Opublikowano 29 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Może mój wiersz dlatego taki ładny bo chodziło mi podczas jego pisania o to by naśladować sposób myślenia imbecyla? Chyba udało mi się bo pan chwali. Dziękuję. =-=
Tomasz roman Opublikowano 29 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oto dr oyey, wulgarny, bez krytyki "opanowaniej", bez żadnych zachamowań, niegrzeczny proponuję napisać list do moderatora...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się