Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zagubiony w plątaninie codzienności,
Stawiam Krok za krokiem szukając wolności.
Każdy dzień zdaje się być karuzelą myśli,
Każdej nocy wiem że coś mi się przyśni.

Noc stała się nieprzyjemna,
Dzień męczy wciąż bardziej.

Wschód słońca jak kara,
Mrok jak zbawienie.
Śmierć stała się ucieczką,
miłość niespełnieniem.

W plątaninie codzienności,
szukam drogi do celu
Wybrałem półmrok jak wielu...

Przede mną pustka,
za mną wspomnienia.
Przede mną życie,
lecz mrok się nie zmienia.

Opublikowano

Witaj:)

Smutny i bardzo pesymistyczny wiersz, ale bardzo mi się podoba. Dobrze się go czyta.
Poruszasz problem wielu, którzy czują się zagubieni, nie potrafią odnaleźć szczęścia, tracą nadzieję na lepsze jutro....
Nie można jednak zapominać, że wszystko może się odmienić na lepsze...Przecież...."Przede mną życie"
Pozdrawiam:)

Opublikowano

Smutny bo i w smutnej chwili był pisany... Ale chwila ulotnością a życie pierwiastkiem czasu jak mawiali mądrzy ludzie. Wszystko przemija a my żyć musimy dalej. Dlatego też uśmiech winien gościć na naszych licach jak najczęściej, my zaś czerpać z niego powinniśmy energię do dalszego życia.

również pozdrawiam
Wilkołak

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Coś przetrąciło dzieciństwo    Dobrze powiedziane   Niedobrze gdy to się stanie   Właśnie   Stanie i jest    Nie stało przebrzmiało   Tylko lekkie akordy popròszyny   Nie   To jest też tuż pod powierzchnią     Z lekka trącone a już puka od spodu    A co tu się wysilać w słowa!   Gówno gówniane co raz się przykleiło do buta życia    I wciąż śmierdzi od nowa
    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
    • @Poet Ka Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa. @aff Dziękuję i również pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...