Mr._Żubr Opublikowano 31 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2007 Kochająca mnie kobieta. Osoba, z którą jestem w stanie przebywać bez przerwy i dla której mógłbym zrobić wszystko. Osiągać rzeczy nieosiągalne. Tego nie ma. Jest bagno. Jedno wielkie bagno zwane rzeczywistością. Taką rzeczywistością, która diametralnie różni się od marzeń. Marzenia to miliony kolorów w mojej głowie, a rzeczywistość to szarość na zewnątrz. Tylko skąd się wzięła? Morze kiedyś też była tak kolorowa? Może nawet bardziej. Tak, na pewno. Dzieciństwo bywa jednak bardziej nawet kolorowe, niż najpiękniejsze marzenia dorosłych. Jest tylko bagno. *** Trzasnąłem drzwiami mieszkania, wbijając się do środka. Kurwa! Kiedyś nie podejrzewałem, że człowiek może być aż tak sfrustrowany! A teraz - proszę! Zastanawiam się, czy to tylko moje przewrażliwienie, czy może szef mnie poniża, albo nawet znęca się nade mną... Jest teraz takie modne słowo... Mobbing? Stojąc w drzwiach mieszkania, oczekiwałem... ...kobieta mojego życia wita mnie w drzwiach, rzucając mi się na szyję. Następnie całuje mnie gorąco (jak zawsze). "Jak w pracy kochanie?", pyta mnie z uśmiechem na ustach. "Doskonale",odpowiadam, a następnie (przy wyśmienitym obiedzie), opowiadam jej swój cały dzień... ...nie oczekiwałem niczego. Czego mogłem oczekiwać? Wszedłem do kuchni, po to tylko, by po raz kolejny uświadomić sobie, jakie te zupki z torebki są paskudne. Po zwyczajowo pysznym obiedzie włączyłem telewizor. Narzędzie zniewolenia, ale cóż... Popatrzę sobie, jak żyją inni. Na jednym kanale jakiś amerykański serial, ze szczęśliwą, wesołą rodzinką w roli głównej. Takie rodziny nie istnieją. Rodzice i dorastające dzieci nie są w stanie tworzyć "zgranej paczki". To tylko amerykański serialik. Gdzie indziej trzy tysiące osiemset dwudziesty czwarty odcinek jakiejś pokracznej, tasiemcowatej telenoweli. Z tego właśnie odcinka dowiedziałem się, że jakiś "on" zdradził "ją" z jej siostrą, która - jak się okazuje - urodziła się chłopcem. Jak to dobrze, że tego nie przegapiłem. Dość. Spojrzałem w stronę telefonu i postanowiłem... ...dzwonię do przyjaciela. Mogę powiedzieć mu o wszystkim. "Halo? Ach, czekałem na ten telefon", mówi wesołym głosem. Umawiamy się na piwko i mecz, albo wspólną kolację z żonami... ...dzwonię do kogo? Jedyne miejsce, w które mógłbym zadzwonić i w którym zostałbym przyjęty zgodnie z oczekiwaniami to agencja towarzyska. Ale przecież nie zadzwonię na sex telefon! Minęło kilka minut od mojego postanowienia związanego z sex telefonami, a już spuściłem się z telefonem w dłoni. Odłożyłem słuchawkę. Czułem się jeszcze gorzej, niż przedtem. To takie poniżające. Tylko czy bardziej dla mnie, czy dla panienki po drugiej stronie słuchawki? W takich chwilach mężczyzna uświadamia sobie swoją samotność. Kiedy dzwoni się do telefonicznych dziwek po to, by chociaż przez moment poczuć się lepiej, by móc wyobrazić sobie, że jest się lepszym facetem, niż w rzeczywistości. Wszystko jest lepsze od RZECZYWISTOŚCI...
Ignacy Szembaum Opublikowano 1 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2007 No i co z tego? To nie nowe problemy, trąci wtórnością. A przypomina się od razu American beauty. Ale czytać się da
Natalia Zarzycka Opublikowano 2 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2007 Ignacy spostrzegł podobieństwo do "American beauty" i zgodzę się z nim. Nic nowego, mówi i też się z tym zgodzę. Ale... trudno coś nowego wprowadzić.. wciąż powtarzamy i nas powtarzają :) Można jedynie inaczej coś starego i stworzyć nowe stare. W każdym razie - poprawnie napisane. I tyle, co mogę powiedzieć. Pozdrawiam N.Z.
Ignacy Szembaum Opublikowano 2 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I z tym też się zgadzasz! ;)
Mr._Żubr Opublikowano 2 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2007 Znaczy się - jest dobrze! Dzięki i pozdrawiam.
czarny kapucynek Opublikowano 25 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Lutego 2008 nie znam tego american... ale to mnie przeraża. jest po prostu straszne. ale też się zgodzę - czytać się da;) z wyrazami szacunku, Czarny:)
Mr._Żubr Opublikowano 26 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "American Beauty" to taki film, o takim facecie=) Jeśli to Cię przeraża i jest straszne, to ja mogę się tylko cieszyć:P:] Dzięki i pozdrawiam
czarny kapucynek Opublikowano 27 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "American Beauty" to taki film, o takim facecie=) Jeśli to Cię przeraża i jest straszne, to ja mogę się tylko cieszyć:P:] Dzięki i pozdrawiam muszę się trochę wytłumaczyc. te straszne miało oznaczac niesmaczne i wstrząsające... chyba trochę tak miało byc prawda? ;) ja również pozdrawiam;)
Mr._Żubr Opublikowano 27 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Lutego 2008 Tak miało być. Dlatego napisałem, że się cieszę:]
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się