Antoni Leszczyc Opublikowano 26 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2007 W takich właśnie momentach (jestem nad jeziorem, cienie są równomierne, wiatr prosto z zachodu), mógłbym - myślę - uwierzyć w ułożenie światów, w ich dobre wychowanie i poczucie smaku. Dobroć takich wieczorów, opiekuńczość wrażeń, delikatność doświadczeń - to wszystko mnie myli i ufam: w plan w stworzeniu i w znaczenie chwili. I mam jeszcze ten moment słodkiej niewinności, dziecięcego przejęcia; wkrótce sarnie ścierwo, gnijące pod modrzewiem, chwilę tę naświetli nie pasującym nigdzie błyskiem asymetrii.
Rafał_Leniar Opublikowano 26 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2007 Witam. W pierwszej zwrotce razi mnie nieco wpis "cienie są równomiernie". Nie miało być czasem "cienie są równomierne"? Pytam, nic nie zarzucam. W drugiej przeszkadza mi: "i ufam: w plan w stworzeniu". To podwójne w sprawiło, że 'potknąłem się' przy czytaniu. Ja bym zapisał to inaczej. Prościej. "I ufam w sens stworzenia". Ale to tylko moje widzimisię. Puenta mi się podoba. Wszystko piękne, śliczne. Widoczki ładne, aż można się zachwycić... A tu - gnijące sarnie ścierwo. Ładnie ujęty 'nietakt' przyrody. * * * Cóż, musi być równowaga we wszechświecie. Zawsze myślałem, że nasz świat jest miejscem, w którym przenikają się wszystkie skrajności. W niebie nie jesteśmy. Tu chyba nie wszystko ma być takie śliczne ;-) Pozdrawiam jednego z moich ulubionych autorów (tak, tak). R.
Antoni Leszczyc Opublikowano 26 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2007 Witam :) "Równomiernie" to rzecz jasna literówka - dzięki za wskazanie, poprawiłem. Ten wers, o którym pisałeś ("plan w stworzeniu") budzi moje wątpliwości: z jednej strony "plan stworzenia" czyta się płynniej, z drugiej "plan w stworzeniu" wydaje mi się bardziej ujmującym sformułowaniem. Nadal więc się waham i komentarz jest cennym głosem :) Ostatnio mało piszę, zwłaszcza wierszy; trochę więcej prozy i grafik. Dla grafik zrobię stronę; gdybyś miał ochotę na prozę, zapraszam do działu P :) Pozdrawiam dzięki za komentarz, Michał
GASPAR_VAN_DER_SAR Opublikowano 26 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2007 Michał, widzę powrót na .org ;). Powrót - dodam - w wielkim stylu. Takiej poezji jak Twoja brakuje - przesiąkniętej poetycznością, opisowej, a zarazem refleksyjnej. Jak dla mnie na duży plus. Pozdrawiam serdecznie, Gaspar :).
Antoni Leszczyc Opublikowano 26 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2007 P. Alicjo: Dziękuję :) P. Górówko: Techniczne warunki spełnia :) Kacper: Miło, że się podobało :) Z tym powrotem na orga to zresztą jest trochę inaczej: to nie jest tak, że ja odszedłem i teraz wracam; po prostu nie mam za bardzo co wrzucać. To jest mój pierwszy poważny wiersz od listopada (poprzedni to "Hel, grobla..." - jest na .orgu), satyr jakoś się nie godzi wrzucać do Z (a jak wrzucę do Piaskownicy, to potem znaleźć nie mogę, bo na karcie tego nie ma - a zresztą jaki poziom w Piaskownicy, to sam wiesz), czasem zamieszczę jakąś prozę. Mam nadzieję pisać więcej; jak będzie to zobaczymy :) P. Sokratex: Dobrze czytać Twój komentarz, mimo że nieprzychylny, ale wiele wznoszący. Ja to widzę tak: te piękne okoliczności przyrody nieco tu zwiodły peela, peela który na co dzień w "ułożenie światów" nie wierzy. Ma tę chwilę "dziecięcej ufności", bliżej mu do wiary w jakieś uporządkowanie - i z pewnością jest z niego wtedy europejskie dziecię; ścierwo sarny w takich okolicznościach wydaje się mu więc dość sporym nietaktem, nie pasuje do ułożonego świata. To obserwacja zgrzytu w mechanizmie (mechanizmie, w który peel dopiero co zaczyna wierzyć). I to właściwie rzeczywiście tyle, peel nie zagłębia się tu w filozofię. A nei zagłębia się - bo ja, jako autor, jestem (stwierdzam) trochę za smarkaty, za mało wiem, by prowadzić tu jakiś filozoficzny manifest. Dlatego to raczej impresja, która otwiera tu furtkę na coś więcej - a przynajmniej próbuje otwierać. Tak się tu tłumaczę - acz oczywiście widzę rację w tym, co napisałeś. Dzięki za komentarz :) I jeszcze prośba: nie rzuciłbyś okiem na "Hel, grobla, widok na Gdynię"? Można tam trafić przez mój profil, a w razie czego mogę podesłać link.
amandalea Opublikowano 26 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2007 Życie i śmierć...piękno przyrody i zdawałoby się burzące je zwłoki zwierzęcia...wiersz zatrzymał i zmusił do refleksji... Pozdrawiam :) Lidia
koktajlowa Opublikowano 26 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witam, zastanawiam się czy "plan stwarzania" byłby wystarczajaco ujmujący... no i pozostałby niedokonany ;) Podoba mi się Pozdrawiam serdecznie, K.
Karol_Andrzejewski Opublikowano 26 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witam, zastanawiam się czy "plan stwarzania" byłby wystarczajaco ujmujący... no i pozostałby niedokonany ;) Podoba mi się Pozdrawiam serdecznie, K. forma niedokonana od "stworzyć" to "tworzyć", zatem "plan tworzenia" "stwarzanie" to potworek językowy podobny do słynnego "namaczania", gdzie czasownik w formie dokonanej "namoczyć" został na siłę "uniedokonaniony" :)
Oxyvia Opublikowano 28 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Maja 2007 Uważam, że wiersz jest dobry, a nazwanie sarniego ścierwa nietaktem natury wobec nastawionego relaksowo turysty jest niekonwencjonalne i podszyte czarnym humorem. Ale "w plan w stworzeniu i w znaczenie chwili" na pewno nie jest dobrym sformułowaniem ze względu na powtórzenia przyimka "w". Z pewnością zmieniłabym wyrażenie "w stworzeniu" na "stworzenia" lub "tworzenia". W moim odczuciu nie pasuje do pointy słowo: "naświetli". Światło, jasność mają w tradycyjnym rozumieniu znaczenie raczej pozytywne, tak się na ogół kojarzą. Zmieniłabym to na "przeszyje", wtedy błysk asymetrii raczej kojarzyłby się z "gromem z jasnego nieba", z niemiłym zaskoczeniem właśnie, a nie ze światłem.
koktajlowa Opublikowano 2 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Witam, zastanawiam się czy "plan stwarzania" byłby wystarczajaco ujmujący... no i pozostałby niedokonany ;) Podoba mi się Pozdrawiam serdecznie, K. forma niedokonana od "stworzyć" to "tworzyć", zatem "plan tworzenia" "stwarzanie" to potworek językowy podobny do słynnego "namaczania", gdzie czasownik w formie dokonanej "namoczyć" został na siłę "uniedokonaniony" :) Panie Karolu, ja tam ekspertem nie jestem. A co mówią eksperci? "Dzień dobry! Samo stwarzać na pewno nie jest "potworkiem językowym". Jest przewidzianą systemem języka formacją słowotwórczą od czasownika stwarzać, notowanego w słownikach ze znaczeniem 'powodować, że coś zaczyna istnieć, powoływać do istnienia, do życia; robić, czynić, kreować, wykonywać'. Problem jest w użyciu, w połączeniu z innymi wyrazami. Podała nam Pani plan stwarzania, ale to za mało, aby oceniać fortunność użycia. Czasownik stwarzać to niedokonana postać czasownika stworzyć (aspekt dokonany), ten z kolei powstał na bazie niedokonanego tworzyć. Różnica między stworzyć a stwarzać leży nie tylko w aspekcie, ale też w kategorii krotności, tę zaś wprowadza wymiana o w a (też: mówić - mawiać, chodzić - chadzać, wyrobić - wyrabiać). Znaczenie wielokrotności mieści też czasownik tworzyć (Tworzyć nowe osiedla). Być może to, że plan tworzenia wyraża również wielokrotną czynność, zatem to samo, co plan stwarzania, a jest mniej skomplikowany morfologicznie, spowodował ostrą reakcję. Za ostrą. Pozdrawiam Krystyna Kleszczowa www.poradniajezykowa.pl " :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się