Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

no, zdecydowanie obracam się w bardzo różnych środowiskach... skrajnie różnych.
bo niby na bazie jakich doświadczeń mógł by powstać wcześniej wspominany wiersz "Parcae a Fatale"?

nie chcę urazić żadych kobiet tym moim zdaniem, moze nie podchodzę do niego tak poważnie.
A jak kobieta po nim czuje sie urażona, to oznacza, że jest bardzo porządną kobietą. :)

swoją drogą, np.
[quote]
Idż!! Gdzie budują, tam kobiety czekają za parkanem!!!
Wróć o szóstej.

Na rusztowaniu, Peiper

Jak widać stosunek Peipera do kobiet był bardzo użytkowy. Na tle kultu pracy, kobieta tu potraktowana jest jako rozrywka po fajrancie.

Nie jestem pierwszy. Mam też swoje powody, żeby myśleć tak jak myślę i rozumiem że nie trzeba sie z tym zgadzać. Jednak ta nieziemsko piękna "Miłość" to troche fikcja, i w praktyce wygląda inanczej.

A co do męszczyzn, to się zaden nie obrazi.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

I co z tego? Uważasz, że jeśli jakiś Peiper już ubliżał kobietom wcześniej, to Ty też możesz i nie ma w tym nic złego? Naprawdę musisz jeszcze sporo dorosnąć!Tak? Może zróbmy doświadczenie: skopiuję Twój tekst, przerobiony na "mężczyzn" (zarówno tę "dowcipną" złotą myśl, jak i to, co napisałeś później o kobietach), i wkleję go np. w jakimś blogu lub na forum dyskusyjnym w portalu elektroników, sportowców, biznesmenów czy gdziekolwiek. Zobaczymy. Prześlę Ci komentarze pod tekstem (o ile wcześniej mnie nie zbanują).
Jeśli Ty nie obraziłbyś się o coś takiego, to jesteś doprawdy dziwny.
Opublikowano

Owoce gnijace na galezi.Zgnila gruszka spada-fllap! Goscia strrasznie boli glowa a przeciez zapisuje co sie dookola snuje. Jako zapisek jest istotny,bo ubrany zostal w sukienke do gosci.Dlaczego sie nad nim znecac? Co z tego ze inne matki tez maja piekne corki/synow? Jestem za i nic przeciw!

Opublikowano

Owoce gnijace na galezi.Zgnila gruszka spada-fllap! Goscia strrasznie boli glowa a przeciez zapisuje co sie dookola snuje. Jako zapisek jest istotny,bo ubrany zostal w sukienke do gosci.Dlaczego sie nad nim znecac? Co z tego ze inne matki tez maja piekne corki/synow? Jestem za i nic przeciw!

Opublikowano

Owoce gnijace na galezi.Zgnila gruszka spada-fllap! Goscia strrasznie boli glowa a przeciez zapisuje co sie dookola snuje. Jako zapisek jest istotny,bo ubrany zostal w sukienke do gosci.Dlaczego sie nad nim znecac? Co z tego ze inne matki tez maja piekne corki/synow? Jestem za i nic przeciw!

Opublikowano

Owoce gnijace na galezi.Zgnila gruszka spada-fllap! Goscia strrasznie boli glowa a przeciez zapisuje co sie dookola snuje. Jako zapisek jest istotny,bo ubrany zostal w sukienke do gosci.Dlaczego sie nad nim znecac? Co z tego ze inne matki tez maja piekne corki/synow? Jestem za i nic przeciw!

Opublikowano

Owoce gnijace na galezi.Zgnila gruszka spada-fllap! Goscia strrasznie boli glowa a przeciez zapisuje co sie dookola snuje. Jako zapisek jest istotny,bo ubrany zostal w sukienke do gosci.Dlaczego sie nad nim znecac? Co z tego ze inne matki tez maja piekne corki/synow? Jestem za i nic przeciw!

Opublikowano

Owoce gnijace na galezi.Zgnila gruszka spada-fllap! Goscia strrasznie boli glowa a przeciez zapisuje co sie dookola snuje. Jako zapisek jest istotny,bo ubrany zostal w sukienke do gosci.Dlaczego sie nad nim znecac? Co z tego ze inne matki tez maja piekne corki/synow? Jestem za i nic przeciw!

Opublikowano

Owoce gnijace na galezi.Zgnila gruszka spada-fllap! Goscia strrasznie boli glowa a przeciez zapisuje co sie dookola snuje. Jako zapisek jest istotny,bo ubrany zostal w sukienke do gosci.Dlaczego sie nad nim znecac? Co z tego ze inne matki tez maja piekne corki/synow? Jestem za i nic przeciw!

Opublikowano

Owoce gnijace na galezi.Zgnila gruszka spada-fllap! Goscia strrasznie boli glowa a przeciez zapisuje co sie dookola snuje. Jako zapisek jest istotny,bo ubrany zostal w sukienke do gosci.Dlaczego sie nad nim znecac? Co z tego ze inne matki tez maja piekne corki/synow? Jestem za i nic przeciw!

Opublikowano

Owoce gnijace na galezi.Zgnila gruszka spada-fllap! Goscia strrasznie boli glowa a przeciez zapisuje co sie dookola snuje. Jako zapisek jest istotny,bo ubrany zostal w sukienke do gosci.Dlaczego sie nad nim znecac? Co z tego ze inne matki tez maja piekne corki/synow? Jestem za i nic przeciw!

Opublikowano

Owoce gnijace na galezi.Zgnila gruszka spada-fllap! Goscia strrasznie boli glowa a przeciez zapisuje co sie dookola snuje. Jako zapisek jest istotny,bo ubrany zostal w sukienke do gosci.Dlaczego sie nad nim znecac? Co z tego ze inne matki tez maja piekne corki/synow? Jestem za i nic przeciw!

Opublikowano

Owoce gnijace na galezi.Zgnila gruszka spada-fllap! Goscia strrasznie boli glowa a przeciez zapisuje co sie dookola snuje. Jako zapisek jest istotny,bo ubrany zostal w sukienke do gosci.Dlaczego sie nad nim znecac? Co z tego ze inne matki tez maja piekne corki/synow? Jestem za i nic przeciw!

Opublikowano

Owoce gnijace na galezi.Zgnila gruszka spada-fllap! Goscia strrasznie boli glowa a przeciez zapisuje co sie dookola snuje. Jako zapisek jest istotny,bo ubrany zostal w sukienke do gosci.Dlaczego sie nad nim znecac? Co z tego ze inne matki tez maja piekne corki/synow? Jestem za i nic przeciw!

Opublikowano

Owoce gnijace na galezi.Zgnila gruszka spada-fllap! Goscia strrasznie boli glowa a przeciez zapisuje co sie dookola snuje. Jako zapisek jest istotny,bo ubrany zostal w sukienke do gosci.Dlaczego sie nad nim znecac? Co z tego ze inne matki tez maja piekne corki/synow? Jestem za i nic przeciw!

Opublikowano

Luka, po co wkleiłaś swój komentarz aż 13 razy??? Po co zabierasz miejsce pod wierszem? Wszystko kosztuje! Jeśli przez pomyłkę, to możesz łatwo wykasować niepotrzebne egzemplarze, naciskając pod każdym napis w prawym dolnym rogu: "usuń".
A poza tym piszesz nie po polsku, z ogromną ilością literówek i z błędami językowymi, które uniemożliwiają zrozumienie, o co Ci chodzi.
Nawiasem: "Luka" to chyba męskie imię? Zdaje się, że nie ma żeńskiej odmiany Łukasza? Specjalnie dobrałaś sobie męski nick? To ma coś symbolizować?
Pozdrawiam serdecznie. :-)

Opublikowano

hmm...
gadałem dzisiaj z dziadkiem, tak na poważnie.
opowiadał mi o swoim ciekawym życiu. że był ratownikiem w gorach, do których co roku jeździł i takie tam inne historie.
skończyło się opowiadanie mniej więcej takimi słowami:

- A potem to już się ożeniłem i przestałem jeździc w góry.
- Czyli nie opłaca sie żenić? :)
- Nie, nie opłaca.

Po czym mi dobrze wytłumaczył dlaczego.
I mówił tak bardzo na serio. Tak, jak jeszcze z nim nigdy nie rozmawiałem.

Jak mam wiec śmieć wątpić, że miłość to fikcja?
A tak naprawde chodzi tylko o "zwierzęcość" >> przetrwanie GATUNKU.

Pozatym sam również przeżyem bardzo skrajne pojęcia miłości. Nie mówię więc czegoś co nie jest podparte głębszymi przemyśleniami. Czuję się wręcz upoważniony do wyrażania takich właśnie myśli.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No, to masz niezłe mniemanie o swoim dziadku (że już nie wspomnę, iż o sobie samym tyż). I Ty śmiesz pomiatać kobietami i wciskać nam, że rzadko która jest prawdziwą kobietą, a reszta to d...?!!!
Przeważnie tak jest, że niedojrzali ludzie podejrzewają otoczenie o swoje własne wady i skłonności. Lepiej więcej nie odsłaniaj publicznie swojego poziomu "dojrzałości" uczuciowej.
PS. A mój ojciec, kiedy się ożenił, nie przestał jeździć w góry, dalej jeździł razem z matką. I żaglówkę sobie zrobił, i pływa nią od niemal 50-ciu lat po wszystkich jeziorach Polski. I w ciepłe kraje też jeździli... Widzisz, im małżeństwo się "opłacało": nie musiał wybierać między "nieopłacalną" rodziną a rozrywkami.
A gdyby musiał wybierać, to sądzę, że - podobnie jak Twój dziadek - wybrałby nas, czyli to "nieopłacalne".
Opublikowano

Mam nadzieję, że pani zdaje sobie sprawę z tego, że nie każdy ma taką możliwość i taki zaszczyt, aby przeżyć swoje dzieciństwo z obojgiem rodziców.

Może mi pani tylko uwierzyć że beznadziejnie jest nie mieć przy sobie taty wtedy kiedy staje się on najbardziej przydatny i kiedy można się od niego wiele nauczyć.

Tym bardziej trudno jest mi sobie wyobrazić jak wygląda rodzina i szczęśliwa miłość w rodzinie.

Ale skończmy już o tym mówić, bo to jest forum o wierszu a nie o moim życiu. i zapewne nikogo nie obchodzi co mi się okropnego trafiło, i wcale sienie dziwię.

Dziękuję bardzo za poświęcenie chwili dla mojego utworu.
Remek.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow manTo jednak mistrzostwo świata, napisać trzy linijki, i można rozbierać na kawałki i romantycznie, i lingwistycznie, i psychoanalitycznie... A gdyby tak to połączyć?   Signifiant - pasuje mi na pierwiastek męski, signifiié - żeński. Ale nie wiem, dlaczego tak. Wiesz co, lepiej mnie dzisiaj nie czytać ;)  
    • @vioara stelelor de Saussure... ojciec Lacana. być może ten kierunek też jest ciekawy. Ale tu jednak po jungowsku.  @bazyl_prost ale znaczy!
    • lubimy fikcję  uprzejmości  a prawdziwy świat  mija nas   poszukiwanie siebie w sobie  odkrywanie tego co życie pokazuje enigmatycznie    to droga do ... ... bo życie ty ja my tyle się może zdarzyć    a my żyjemy tym co serwują    czekamy czekamy na    już...   już się nie zdarzy   2.2026 andrew   
    • Stoję pod tym drzewem, co wtedy. W niemodnym garniturze i w krawacie uwiązanym krzywo. I stoję spragniony miłosnego chleba: a nuż coś z tego wyniknie?   Pod tym cieniem skrzydlatym i bystrym od oddechów letniego popołudnia, od wietrznych westchnień oczekiwania.   I czekam, jak czekałem wtedy. O tej godzinie, w której gołębie i wróble... I ptaki inne. I inne…   I kwiaty różane, których woń, aromat i barwa…   Otwarły się szeroko, zdziwione tym upojeniem słodkim.   Wiesz, czekałem długo. I czekam nadal. Tutaj. O tej godzinie sennej. Na wpół-wieczornej i tkliwej.   W liliowej poświacie obłoków. W tej dolinie słońca i mgnień utajonych, i trawy.   A kiedy przyjdziesz umówiona… Bo przyjdziesz, prawda?   A więc, kiedy dostrzegę ciebie w oddali z kosmykiem włosów przesłaniającym ci twarz, bo dzisiaj wiatr tak jakoś plącze gałęzie, szeleści. I chwieje, tarmosi…   Wtedy podejdę do ciebie w tej niepewności okrutnej: czy ty, czy ty…   Lecz najpierw podejrzę w utajeniu i ciszy.   Ciebie.   Więc patrzę jak patrzyłem wtedy. I napatrzeć się nie mogę.   Gałązka muska mnie po skroni, łaskocze, kiedy rozchylam czujnie wiotkie łodygi krzewu, co znienacka stanął tuż przede mną.I widzę liście i płatki, i sok lepki tworzący białe ślady.   I cień wąski między mną i tobą. Tej gałązki między nami.   Po którym przejdę, jak po kładce nad strumieniem rwącym.   Dużo tu światłocieni, ostrego chiaroscuro. I tej jakiejś cichej melancholii, której szum aż nadto tężeje w sześcianach powietrza, których ciepłe wargi przypadają do moich warg spragnionych.   Do twoich.   Czujesz? Właśnie gładzę twoją twarz przypadłą do mojej,   A twoje włosy, a twoje... Kładą się miękko pod dotyk moich palców przeczesujących czule...   Portugalczycy nazywają to „Cafuné”.   Ty wiesz. I ja wiem.   Nasze słowa. Wszystko to, co chcieliśmy sobie powiedzieć, powiedzieliśmy w poświacie księżyca, co spływa teraz smugą srebrną. perlistą.   A więc to już tyle upłynęło czasu? To już tak późno?   Nie. Proszę! Nie odchylaj głowy, nie oddalaj zmyślnych ust!   Choć wówczas odsłonisz swoją gładką szyję. A wtedy moje usta chciwe… A wtedy moje szepty na twojej drżącej skórze...   Zostańmy tak. Jeszcze.   Choć jeszcze…   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-02-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...