Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zachodzimy na siebie bezsilnością Nieba
wyłamując potencjalne traktaty
cierpiąc deficyty trzech cnót
szczególnie aneksu: pamięci

* * *

ludzie, widzisz, nie szukają nagości
bez ustanku, mrą w swych domach
my - wiemy o nich tyle co nic
a jednak dni wciąż są
zbyt jaskrawe

może to lęk przed światłem?
w całości bywa spłowiała
a pół to jak wiadomo - kłamstwo

Opublikowano

dopełnione pamięcią, żeby nie było Anko orgowe jedynie:) może nie trzeba będzie odsyłać w ten sposób, obaczym, dzięki za komentarz

Alter
jaja to będą jak nie wrócisz, mam wiele pytań (odnośnie wiersza)

uśmiechy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



bede zmieniał:) ale czemu te cnoty kursywą? ja wiem że to m.in. z wiersza zacnej poetki ale to też pierwotnie biblijne trzy cnoty powrzechnie znane,ewentualnie kursywą aneks mozna:) dzięęęęki:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



bo ja tak lubie:P co Wy sie ludzie patosu czepiacie, trzeba czasem poświrować żeby całkiem nie odlecieć we współczesność
dzięki za wgląd,pzdr
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie:p w warsztacie jest seria "togetherness" zapraszam
dzięki za wgląd, jakieś wskazówki?
hm nic nie znalazłam w warsztacie.
podoba mi się utwór zgrabny i z myślą przewodnią:)
ta bezsilność nieba się nie podoba.nadaje patetyczny ton już pierwszym wersie.niepotrzebnie.
wersja alter-bardziej czytelna zastanów się nad nią;)
buźka kochana!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jesteśmy najlepszą możliwą wersją siebie więc...
    • Bestia Kat Zgniłazieleń oczu diabła Pożółkła śmierci twarz Wdech siarki Wyziew piekła Umysł gada Skóra węża   Brak  serca Duszy brak Brak sumienia Trzewia   Egzorcyzm trwa zdychaj zdychaj zdychaj Niesiło nieczysta Egzorcyzm trwa zdychaj zdychaj zdychaj Niesiło zła Egzorcyzm trwa zdychaj zdychaj zdychaj Całkiem sam   Miasto sza ta na  
    • O strachu przed śmiercią nie napisze nikt kto nie zauważa jak cudowne jest życie.  Nie boi się śmierci ten co przez życie idzie we śnie.  Zauważyć ulotnosci piękno chwili jak zachwyt nad słońcem co ku horyzontu linii się chwyli i w zachwcie to chwycić w źrenice i w umysł i się w tym zagubić by potem siebie zagubionego moc móc tam odnaleźć gdy żale.  Autorze temat w punkt Bać się śmierci to wierzyć w życia cud.  Kończę już 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Klaudia Gasztold Zachody słońca są bardzie widowiskowe od wschodów,  a także bardziej kolorowe. Pozdr. 
    • @Berenika97Znakomity opis. Pozornie chodzi o banalną sytuację - dziewczyna wystawiona do wiatru, ale Ty nadajesz każdej chwili czekania, narastającego zniecierpliwienia, rozczarowania - niezwykłą wagę. Nad każdą z nich pochylasz się, próbując ją rozgryźć i zrozumieć, aby w końcu dojść do finalnego "do mnie dotarło wszystko". Myślę, że można ten opis ekstrapolować w ogóle na rozliczenie ze związkiem, w którym nadzieje zderzyły się z odrzuceniem, gotowość, dobra wola, czułość, troska - z milczeniem i ucieczką. Skojarzyłam sobie z czymś, co nazywa się fachowo "unikający styl przywiązania" - ktoś nagle znika, wycofuje się, odbiera siebie - bo stało się za blisko. To jest oczywiście jakaś podskórna warstwa wiersza, niekoniecznie zgodna z Twoimi intencjami, ale tak mi jakoś przyszła na myśl taka interpretacja, po przeczytaniu zwrotki o trzymaniu się za ręce.   A pijaka od razu polubiłam, on tutaj jest bardzo ważny. Wiesz, czasem drobna interakcja z przypadkowym człowiekiem, daje bardzo dużo, pozwala czegoś się uchwycić, aby całkiem nie stracić oddechu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...