seweryna żuryńska Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 a kiedy spalę wszystkie kładki drogi zniszczę doszczętnie co we mnie się tli mogę w pokera zagrać o cokolwiek o życia dni a kiedy wzgardzę zmysłów skowytaniem na szubienicę rzucę ochłap snów mogę przepuścić jak bankrut w kasynie duszy ból kiedy w hadesu mrocznej krainie odpokutować przyjdzie każdy grzech niech nie oszczędza sędzia sprawiedliwy i zniszczy mnie tak po wiek wieków mielą boskie żarna człowieczy los snu sprawiedliwość cokołu godna reszta na stos [sub]Tekst był edytowany przez seweryna żuryńska dnia 03-04-2004 06:18.[/sub] [sub]Tekst był edytowany przez seweryna żuryńska dnia 03-04-2004 06:54.[/sub]
Marek Wieczorny Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Pani Seweryno Smutny wiersz. Czasami euforia i refleksja idą w parze, czasami osobno. Zakładając, że Bóg jest Jednością, to jest On w każdym z nas. Również w tych co nie błądzą, jak również w tych błądzących. Po co więc Hades, po co Czyściec jeżeli Piekło mamy na ziemi? Kochajmy nasze zmysły i pielęgnujmy je - każdego dnia. To jest Życie - Bal, który jest tylko raz. Pozdrawiam Marek Wieczorny [sub]Tekst był edytowany przez Marek Wieczorny dnia 03-04-2004 04:56.[/sub]
seweryna żuryńska Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Drogi Marku! hipotetycznie mogę się zgodzić na smolne kotły hen poza horyzontem oddechu ale tutaj, chcę rajskich ogrodów a jak dostaję po łapkach, to się buntuję srodze furia mnie ogarnia i gromy ciskam no i niestety ... literki w szeregi ustawiam za co wszystkich serdecznie przepraszam pozdrawiam seweryna
Marek Wieczorny Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Miła Sewerynko! Wiersz, moim zdaniem, bardzo ciekawy i spontaniczny. Moje wrodzone malkontenctwo sprawiło, że mój poprzedni komentarz stał się zbyt zimny. Wszyscy chcą raju na ziemi, a przynajmniej starają się go znaleźć. Każdy na swój sposób...i każdy dostanie kiedyś „po łapkach”. Takie jest życie. Pozdrawiam Marek Wieczorny
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Pani Seweryno..Jest pani bardzo surowa dla siebie samej.. Wiersz przemawia do mnie
Iris_IK Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Wolę walki czuje się tu i dusza hazardzisty się w Pani odzywa! Ale... nie "wzgardzaj zmysłów skowytaniem "! Jeśli jeszcze jest jakaś "sprawiedliwość cokołu godna", to życzę ,żeby to była realna sprawiedliwość! A wiersz podoba mi się! I forma, i treść. Dzięki I.
Tadeusz_Hutkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Jest coś w tym wierszu - podoba mi się... Pozdrawiam Tadeusz
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Seweryno - wiersz jest niesamowicie "nie-boski" - nie pal tylko - proszę tych mostów z portalu pozdrówko W_A_R
Anna_Maria Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Czasem warto zostawić kładkę by móc powrócić nawet na zgliszcza, w popiele ponoć rodzą się diamenty, wiem o czym piszesz, czasem bolą mnie ręce od "dostawania po łapkach", ale na cóż zda się bunt???? - odpowiedź jest jedna: by zamknąć bunt w okowach wiersza, w którym żal przeplata się z nadzieją, a "póki życia, póty nadzieii" serdecznie pozdrawiam anka
seweryna żuryńska Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 do licha... są dni, kiedy lubię ten wiersz a nie wszystkie swoje po czasie lubię dzięki wszystkim za dostrzeżenie jego desperackiego krzyku a co do kładek ... palę...i nie wracam wolę budować nowe serdeczne dzięki za miłe słowa, kochani pozdrawiam seweryna
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się