Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przytłumiło się brzmienie mego wnętrza,
teraz jakby głęboki pomruk stąd wypływa.
Wsłuchując się w mą otchłań utrwalam się w racji,
że ta otchłań nic już nie skrywa.

Niepokojący dźwięk, którego nie da się w nuty przepisać,
ni to na inny instrument przedźwięczyć,
ciągnie się od światła do cienia
i powoli zaczyna mnie dręczyć.

I nikt nie posłucha dręczenia,
bo nikt nie lubi takiej ciszy,
w której krzyczą samotnicy,
bojący sami siebie się usłyszeć.

Lecz szukają się nawzajem monofonie,
samotnicy, pogłosy i brzmienia,
by uderzyć w bębny i szarpać struny,
łącząc się w pragnienia.

Wiem, że i do mnie przypłynie
głos twój w falach śpiewnych,
więc czekam w niskim tonie,
będąc swych przekonań pewnym.

Opublikowano

Ot, i kolejny wynalazek. Ciekawe za to tutaj jest to, jak burczenie w brzuchu może być okazją do napisanie nudnego i nieciekawego artystycznie utworu. Czyli, panie podmiocie liryczny, czas na jakieś tabletki może.

Opublikowano

Frustracje młodego chórzysty - mutacja? ;)
Maćku, takie słowa jak otchłań, mego, mą są zużyte i obecnie niemile widziane.
Widzę błędy typu bojący sami siebie się usłyszeć
http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=58925#dol - tutaj jest ciekawy tekst, polecam.

Opublikowano

Oprócz błędu językowego, zauważonego przez Fanabardkę, pozostałe zdania są ciężkie, nienaturalne, kostropate - nie mówimy w ten sposób, to razi nieporadnością, nieumiejętnością wysłąwiania się, np. takie wypowiedzenie:
"Wsłuchując się w mą otchłań utrwalam się w racji,
że ta otchłań nic już nie skrywa."
I prawie wszystkie pozostałe. Przecież nikt w ten sposób nie mówi!
Co to znaczy: "ma otchłań"? Otchłań czego?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie zgadzam się, bo przecież wiersz nie musi być formą prostą. Wiersz to nie mowa, nie wydaje mi się, że jest ciężki i nienaturalny

Ten fragment miałem dobrze skonstruowany, ale coś mi odbiło i przekręciłem, no ale przyjąłem źle i niech zostanie...

Dziękuję za wskazówki i komentarze, pozdrawiam (:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Nastaje poranek.

       

      Wstajesz.

      Obojętnym wzrokiem oglądasz pokój.

       

      Nie ma go.

       

      Wątpisz, czy odszedł.

       

      Myśl Kartezjusza znów wiedzie prym.
      Niestety jesteś.

       

      Jak co dzień omijasz szkło
      z rozbitych luster i butelek.

       

      Musisz iść do pracy.

       

      Zmuszasz ciało do tych samych
      męczących czynności.

       

      W końcu wychodzisz.

       

      Słońce świeci przepięknie,
      lecz Ty myślisz tylko o jednym.

       

      Z zamkniętymi oczami
      ruszasz do samochodu.

       

      On już tam jest.


      Kątem oka widzisz jego mrok
      w odbiciu lusterka.

       

      Ignorujesz go.


      Jedziesz dalej,
      słuchając głośno muzyki.

       

      Nie masz sił,
      a jednak idziesz do biurowca.

       

      Zwyczajny dzień.

       

      Klikanie.
      Stukanie.
      Dźwięki wysyłanych wiadomości.
      Głośne rozmowy telefoniczne.

       

      Wizja kolejnych ośmiu godzin
      Cię przeraża.

       

      Co jakiś czas pytasz sam siebie:
      ,,Czy on wciąż tu jest?"

       

      Znasz odpowiedź.

       

      Jego cisza
      dudni w Twoim umyśle.

       

      Ucisk w gardle
      staje się nie do wytrzymania.

      Wymykasz się z pracy.

       

      Miałeś spotkać się z dziewczyną.
      Boisz się, że nie dasz rady.

       

      Mimo zmęczenia prosisz
      o wcześniejszą godzinę.

       

      Jedziesz.

       

      Spędzasz najlepszy czas od miesiąca.
      A jednak
      nie potrafisz być szczęśliwy.

       

      Z każdą godziną
      On skraca dystans.

       

      Bezszelestnie

      zbliża się do Ciebie.

       

      Próbujesz skupić się na chwili.
      Zapominasz o najważniejszej zasadzie.

       

      Wracasz do samochodu.

       

      Nagle przeszywa Cię
      nieopisany niepokój.

       

      Stoisz na środku placu
      i patrzysz w górę.

       

      Słońce jest idealnie nad Tobą.

       

      Panikujesz.
      Szukasz go wzrokiem.

      Ale już go nie ma.

       

      Nastało południe.

       

      Zapomniałeś o czasie.

       

      Wiesz, że to koniec.

       

      On nie zniknął.

       

      On tylko zmienił miejsce.

       

      On jest w Tobie

       

      I zrobi to,
      do czego został stworzony.

       

      Nie władasz już swoim ciałem.
      Możesz tylko patrzeć.

       

      Twoja ręka
      powoli sięga do aktówki.

       

      Dobrze wiesz,
      co to oznacza.

       

      Czujesz chłód metalu.

       

      Wyciąga broń.

       

      I...

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Z tych wersów poezja się jednak wymknęła po angielsku.   Ale dalej jest znakomicie :)   Melisa wprowadza spokojną atmosferę i wyciszenie, a unikanie cukru - może być dosłowne, lecz oznaczać również poszukiwanie w życiu treści prawdziwych, a nie lukrowanych.     Świetny obraz! Wygenerował w mojej wyobraźni taką scenę - wielkie blokowisko, zachód słońca zawieszony nad wieżowcami, i pomiędzy nimi, na jakimś zdezelowanym placu zabaw, gdzie od dawna już nie przychodzą żadne dzieci, ta dziewczyna opowiadająca rytmem i słowami swoją niepowtarzalną historię.     To jest także esencjonalne, szczere. Wiersz zwraca w puencie uwagę na to, aby nie reagować na krytykę otoczenia, na presję nakładaną przez środowisko, tylko samodzielnie się  rozliczać z własnych porażek - w ten sposób człowiek staje się silny i ma poczucie kontroli nad swoim życiem, nieidealnym, ale własnym.
    • Złota Róża, Kwiat anioła stróża. Opłatek jej złocisty, Jednak wiecznie mścisty. Swą pięknością obdarza, Grzechy swe wiecznie rozważa.   Złota Róża, Wartość jej jest duża. Dusza spragniona jej smakiem, Przyciąga ludzi jak hakiem. Złoto jej jest miękkie, Wole jej są wielkie.        
    • @Marcin Tarnowski  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Dobrze, że zajrzał. Powstała dzięki temu ładna,ciekawa grafika :)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - cieszy mnie twój komentarz i podziękowanie              za ten wiersz -                                            Pzdr.serdecznie. Witaj - dokładnie tak ja w komentarzu - miłości uczymy się jest mądrą              nauczycielką - trzeba ją szanować  -                                                                                   Pzdr. Witaj - masz  racje - ale z pogodą różnie bywa -                                                                                       Pzdr. Witam - mnie miłość nie nudzi - zawsze się do niej uśmiecham odkrywam  -                dziękuje za przeczytanie -                                                                Pzdr.uśmiechem.      
    • @Kapirinia Życie człowieka jest pełne sprzeczności i paradoksów, zmęczenia, zwątpień, pytań bez odpowiedzi, trudów ponad siły. Często w obliczu samotności, która wcale tego bólu istnienia nie łagodzi, zwracamy się ku naturze, której zawsze można zaufać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...