B.H. Opublikowano 12 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Maja 2007 Stoi koza pod latarnią biedaczysko z miną marną myśli kiedy się zatrzyma ktoś kto wreszcie ją wydyma. Wdzięcząc się i łypiąc okiem myśli -może stanę bokiem? zakorkuję autostradę jak zakręcę swoim zadem. Choć mijają tylko głowy to innymi mówiąc słowy niejednemu zaświtało -jakby kozę się dymało? A co z kozą?rozkraczona stoi niezadowolona wylazła na autostradę i tir zderzył się z jej zadem.
Piotr_Płoszaj Opublikowano 15 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2007 hehe strasznie mnie rozbawił tekst :)))
B.H. Opublikowano 15 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Maja 2007 To chyba dobrze ? Chociaż raz kogoś rozbawiłam :)
Henryk_Jakowiec Opublikowano 16 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Maja 2007 I przeleciał … tir tą kozę potem sosnę, potem brzozę i zatrzymał się na dębie a kierowca trzymał w gębie bez ogródek mówiąc wprost kozi ogon czyli chwost.
HAYQ Opublikowano 18 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2007 I dlatego takie kozy chcą dziś wiązać na powrozy. Lecz nie kuma ten i ów, że nic nie da most i rów, ni krucjaty, ni kołchozy... Bo nad wyraz owe zwierzę jest uparte, więc nie wierzę, by największy nawet trud na moralność wpłynął ud które wielbią zysk w plenerze.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 18 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2007 Tam gdzie owoc zakazany na nic „stopy” i szlabany każdy chciałby go skosztować nawet gdyby miał żałować. Więc interes kwitnie z boku owej szosy gdzie z doskoku pan kierowca lub pasażer śmiało wyruszają na żer.
HAYQ Opublikowano 18 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Maja 2007 Na żer, na żer, na żer pognają więc do lasu i Jan i John i Pierre, by pozbyć się zakwasów. Bo wie to każdy z nich, że to jest czasu strata by sprawić, aby znikł najstarszy zawód świata.
Duilla Opublikowano 19 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2007 Gdy jest popyt na robotę to nie patrzą na swą cnotę chodzą w mini i bez majtek aż się skusi jakiś Kajtek a te panie co to robią to się tirówkami zowią.
HAYQ Opublikowano 19 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Maja 2007 Po co się więc denerwować, zaperzać, wygrażać od razu? Wszak dupa, to niemal już stały element krajobrazu.
Duilla Opublikowano 20 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Maja 2007 Kiedyś często dośc jeździłem więc się na to napatrzyłem auta w lasku zakręcają taką panią zabierają. dziesięć minut przyjemności lecz nie można mieć pewności czy za tydzień, za półtora nie wyskoczy narośl spora wtedy problem już jest duży żona pewnie się oburzy i zapyta - hej kolego gdzie się nabawiłeś tego? jak się wtedy wytłumaczyć może tego nie wybaczyć pomijając wiec bon ton krzyknie krótko - poszoł won!
Henryk_Jakowiec Opublikowano 22 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2007 A od czego jest spirytus choćby i salicylowy przecież można nim odkazić każdy narząd użytkowy.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 22 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Warto więc gdzieś na wycieczkę krajoznawczą ruszyć z rana póki perła krajobrazu nie jest jeszcze wyświechtana. A wiadomo, że kto pierwszy temu za pionierskie czyny mogą gratis dać od siebie dodatkowo coś dziewczyny.
B.H. Opublikowano 22 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Maja 2007 Rano wieczór czy w południe patrzy biedna koza złudnie nikt jej bowiem nie wydymał i limeryk się zatrzymał .
Henryk_Jakowiec Opublikowano 23 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2007 To nie prawda drogi panie bo gdy jadłem z nią śniadanie wiele mi opowiedziała co i komu gdzie dawała.
kaja-maja28 Opublikowano 23 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ale żona jak podpatrzy a się jej nie wytłumaczy i sama nie wie w czym jest rzecz a powie,kochany! co? Niechce pić! Na regóły nie ma sprawy do tego jest weteryniarz stały bo jak się zachacza w lesie a taka sarenka to Adidas stały.
B.H. Opublikowano 23 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Maja 2007 Coś dawała?No Henryku chyba lody na patyku stojąc tam na autostradzie tir zatrzymał się w jej zadzie jakże to więc dać coś mogła gdy ją taka siła zmogła nie z tą kozą gawędziłeś z inną na śniadaniu byłeś tamta co się zwie tirówką rozjechana ciężarówką wiem bo sam jej dogodziłem kiedy tira prowadziłem.
Duilla Opublikowano 24 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2007 Kozie wiele się nie stało gdy jej tir przejechał ciało choć lekarze strajkowali do wypadku przyjechali Kozie szybko tlen podano kości ładnie poskładano choć na drugi dzionek zbladła śniadanie z Henrykiem jadła.
B.H. Opublikowano 24 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2007 Co ty mówisz strajkowali? mimo to ją ratowali? pewnie koza w łapę dała temu dzisiaj znów jest cała. Fakt widziałem pod latarnią jakąś kozę z miną marną co siedziała dziś na zadzie na tej samej autostradzie.
Duilla Opublikowano 24 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Maja 2007 Bo to nasza koza była rano się usadowiła tam na trasie, trochę z boku żeby nie być na widoku a, cóż jeszcze jej doskwiera -szwy ją ciągną jak cholera bo lekarze, ci z niedzieli szwy jej ściągnąć zapomnieli.
B.H. Opublikowano 31 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2007 To o pomstę w niebie woła koza na chleb już nie zdoła ani grosza dziś zarobić gdy ją szwy te będą zdobić przyszło jej z garnuszkiem stać nikt jej przecież nie chce brać ani styłu ani z boku nie ma koza już uroku.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się