Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A ja już myślałem
że mu od jaboli
myśli całkiem zżarło
i głupstwa p... doli.

Na szczęście dla niego,
to tylko niestrawność,
"cofka" - mówią czasem,
pijacka zajadłość.

Opublikowano

Pijak nie wie co się święci
bowiem luki ma w pamięci
alkoholem mózg wyżarty
to już nie są żadne żarty.

Pijak z kumplem przyjechali
się w Przecławiu zatrzymali
bo tu gdzieś koło niedzieli
odwykówkę zacząć mieli.

Opublikowano

Po niedzieli, w poniedziałek
gdy zabrakło im zapałek
poszli obaj do sklepiku
a tam wódy jest bez liku.

Diabli wzięli więc zabiegi
bo kolega do kolegi
rzekł: nie będę abstynentem,
koniec z całym tym zamętem.

Niech nam pani, proszę panią
da wódeczkę, o tą, tanią
i te winka z dolnej półki
a do tego ze dwie bułki.

Opublikowano

A od czego jest fantazja
i do tego ta pijacka
chcieli dziewkę, więc zza drzewa
obłapili ją znienacka.

Ciągną, ciągną w te pokrzywy
a dziewczyna się szamocze
i chcąc bronić swojej cnoty
kopie szpilką chama w krocze.

Drugi widząc co się święci,
że dziewczynie nie da rady
podejmuje myśl niegłupią
i korzysta z rejterady.

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...