Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

lampa zniechęcona własnym mrokiem
zatacza myśli po obwodzie klosza
nie od wczoraj niezbędnik kieszonkowy
zakleszczył się w torebce pomiędzy pomadkami
zakolorował sobie wnętrze sprawami niecierpiącymi
zwłoki wyłożone na katafalku lenistwa dogorywały

niedojedzone kanapki na talerzyku więdły
uszy od ściszonej muzyki radia mówiącego do siebie
świat przestał szczerzyć zęby przetaczając się
przez ból wynikły z niedoszłej wizyty u dentysty
przy każdorazowym ucisku nic nie poradzę
że serce
niczym peerelowski sklep

telefon beznadziejny
jak rządowe deklaracje o nowej japonii

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


och, Judytko, żebyś wiedziała, dobrze że z tego kąta się wyrwałam do gołuchowa.....
cmokam oba polirki!

a nie poliki? dziękuję zak stanisławo,
jak całuśnie;), a gdzie jest głuchów?
pozdrawiam ciepło
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jak pamiętam w peerelowskich sklepach pusto nie było
w spożywczym półki "uginały" się pod butelką octu i gruzińską
w przemysłowym byliśmy MY

rząd udawał, że myśli

wesoło było

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Boję się, boję się, Przez cały czas, Że zrobię coś źle, Nie dwa, nie raz.   Strach zaprząta myśli me, Czy ja wszystko robię źle? Czas pokonać błędny strach I odważnie wkroczyć w świat.   Krok po kroku, dzień po dniu,  Nieustannie jestem tu.  Gdzie odkrywać pragnę świat,  Mimo błędów będę rad.   Każdy krok mnie dalej niesie A ja się znów z tego cieszę. Strach już dawno odszedł w cień Tak zaczynam nowy dzień.   16.02.2026r. 
    • @bazyl_prost codziennie inny nastrój:)
    • Olsztyński wędkarz, gdy mieszkał na Dajtkach,   zimą wędkował w ogrzewanych majtkach,   przyjemnie się łowiło,   lecz w majtkach zaiskrzyło,   i usmażyło kiełbaskę na jajkach.                         Daitki – wieś od 1355r, od 1966r część Olsztyna  
    • Noszę miłość jak bilet w kieszeni – ważny, lecz nieskasowany. Chcę wejść, usiąść przy kimś, a stoję w przejściu, pół kroku od życia.   W myślach – zachwyt i alarm. Twe spojrzenie – jak klucz w zamku, chce przekręcić mą duszę.   A ja wciąż słyszę: czekaj na wersję „bardziej”, jakby serce miało regulamin zwrotów.   Śmieszne to, bo tęsknię jak bohater romansu, a uciekam jak księgowy od ryzyka: liczę procenty, ważę wady, robię bilans ciepła w człowieku.   Bezdech lęku mnie ściska, więc udaję luz, a nocą gra w piersi małe kino: ja i Ty… i drzwi, których nie domykam… i budzi mnie serce drżące wciąż w trybie podglądu.   Patrzysz tak, jakbyś już wiedziała, że moje „zobaczymy” to czułe kłamstwo, talizman przeciwko bliskości. Ale dajesz mi jeszcze szansę w tej grze na czas. A ja milczę – jakby od tego zależało czy zdążę w ostatniej sekundzie wybrać człowieka zamiast próżnego marzenia…
    • Każdy ma swoje miejsce do powiedzmy, zapoznawania innych. Podzielam opinię, że tam za dużo hałasu, dymu i ludzi. Wiersz ciekawy, nie powiem. Pozdrawiam P.S.niespełnione
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...