Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Próbuję czytać cię między wierszami
między
stronami dłoni
linijkami ust
literami oczu

kartka po kartce
przewracam nasze życie
do góry nogami

opatruję pogniecione rogi
plastrami z apteki
"Pod nieprawdziwym Happy Endem"
fikcja się nie zabliźnia

okładka oblepiona łzami
nabazgrany uśmiech
pod nazwiskiem wydawcy

a Bóg dzień za dniem
drukuje inne zakończenie

Opublikowano

Widzę, że tym razem obie 'pojechałyśmy' po podobnej tematyce ;-) Podoba mi się z wyjątkiem tej nazwy apteki, bo jakoś tam mało wiarygodnie brzmi ;-) tzn. nie 'klei' mi się, bo skoro plastry i apteka to i jej nazwa powinna jakaś bardziej 'apteczna' być. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Pozdrawiam

Opublikowano

opatruję pogniecione rogi
plastrami z apteki
"Pod nieprawdziwym Happy Endem"
fikcja się nie zabliźnia
*
ładny wiersz, liryczny, kobiecy ale....
uważam że ta zwrotka jest przegadana, nazwa apteki nic nie wnosi, >fikcja-nieprawdziwym, >czyz to nie jest to samo?
pozdr ES

Opublikowano

tutaj się wkradają rymy, niezamierzone zapewne i chociaż trochę oddalone od siebie, przy tej minimalistycznej formie, pozostają zbyt blisko siebie

(wierszami-nogami)

- motyw z apteką mi się podoba, ale nazwę plastra należy zmienić, niekoniecznie na coś aptecznego, ale na pewno bardziej zaskakującego

puenta - to już też było :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Piękne, wiersz jest krótki ale przepełniony od metafor. 
    • @Marek.zak1  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      raczej obawę przed PTSD … lub coś w tym stylu.  Pozdrawiam:)   
    • tak łatwo jest niedowierzać. a jednak: znaleźliśmy się w punkcie skraplania. wilgoć, aż wybrzmiewa. i jestem jak nieszczęsny uzależnieniec z plakatów ostrzegawczo-propagandowych, lub rysunków wykonanych na lekcjach plastyki: mały i w kieliszku odwróconym do góry dnem, czy w butli (na szczęście) bez wyjścia. wiedz, pękam bez najłagodniejszego z płynów, na skórze pojawiają się prawdziwe kaniony, aż do tego stopnia wysycha mój, niezbędny do życia, powietrzny kwiat. wlewaj myśl za myślą, dotyk za dotykiem. solennie przyrzekam popaść w nałóg (no dobrze: od dawna w nim jestem i nie poddam się żadnym kuracjawysyństwom!), odłaskawiać wszystko, co niewarte choćby wspomnienia, wyrywać z korzeniami chwastoidy, cisnąć koktajlem Mołotowa w budynek autoryzowanego serwisu Gwiazd Śmierci i zwijać się w kłębuszek, niby mały kot, mówiąc na dobranoc i aż do znużenia, to, co istotne i nie z półprawd. przysięgam kłamać całemu światu, że nie mam pojęcia, czym jest twoje światło bezpieczeństwa, ta kojąca przestrzeń, gdzie opalizuje woda.
    • Krwawa dewastacja duszy Ciągłe prześladowanie  Jak Żydów w czasie II wojny  Brak jakiejkolwiek swobody Nie ustepują Cię na krok Nawet w toalecie  Totalna inwigilacja Zniewolenie poziom "hard" Gdzie nie pujdę tam są oni  Naziści z krwi i kości  Tylko swastyki brak Wszystko dzieje się w szpitalu  Makabryczne przeżycia Niepoczytalni wrogowie  Wyniszczają każdego dnia Niewinnego człowieka Na próżno szukać Boga  W tym totalnym piekle....
    • @Berenika97 Super, że podpowiadaz, że sroki mogą być wersami. Jak najbardziej, dziękuję Ci za to wspaniałe skojarzenie. Wiersz nabiera jeszcze wiekszej głębi. @Mitylene Cieszę się, że tak odbierasz ten wiersz. Lubię malować wierszami. Trzymam kciuki za sroki, bo jakoś przez ostatnie lata nie miały szczęścia do potomstwa, a gniazdo co roku rozbudowują na nowo.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...