Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kazałeś mi wyśnić wyspę
patrząc przez zamknięte oczy
przepadać w skołatane głębiny
co wirami ciągną do dna

włosy rozpuszczam w sieć
zarzucam na każdy rozedrgany
refleks kiedy ziemia pochyla się
nisko w stronę kuszącego nieba

w plejadach odbite ognie
dziewczyny są zawsze z nami
aż wszystkie słowa ułożymy
pod puchową poduszką

Marlett i Adam

Opublikowano

Ja zaś przyjmuję, że oboje wpadli na wspaniały
pomysł, a tak poważnie chciałabym mieć prawdziwą wyspę
na własność i żeby była na mapie:))) Podoba się pomysł i
pozdrawiam serdecznie Autorów:))) EK

Opublikowano

Ewo!
Chcielibyśmy mieć Wyspę Skarbów na własność,
na mapie żeby jej nie było, ale
żeby był na niej Internet.
Życze Ci wspaniałej wyspy,takiej o jakiej marzysz.
pozdrawiamy serdecznie:))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




kto marzy, kto śni jest często postrzegany jako odmieniec
a ma swój świat, którego nie chce schować tylko dla siebie
nie chce także narzucać innym swych marzeń i snów
ale cieszy się gdy jego sny, jego marzenia podzielają inni

dzięki w imieniu Marlett i swoim
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




kto marzy, kto śni jest często postrzegany jako odmieniec
a ma swój świat, którego nie chce schować tylko dla siebie
nie chce także narzucać innym swych marzeń i snów
ale cieszy się gdy jego sny, jego marzenia podzielają inni

dzięki w imieniu Marlett i swoim
Spiro!
Życzę odnalezienia Skarbu!!!!!
Z całego serca:)))))))))
pozdrawiamy; M i A
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Adę wagina rani - gawęda
    • @Migrena   Ten utwór to niezwykle gęsta, filozoficzna próba przepisania mitu o stworzeniu świata na język fizyki, egzystencjalizmu i czułości.  Odwracasz tradycyjną wizję Genesis. Stworzenie świata nie jest tu triumfem światła, lecz „popełnieniem siebie” - rodzajem ontologicznej pomyłki. Doskonała nicość - zanim powstał świat, panowała pełnia, która nie potrzebowała świadka ani odbicia. Czas i przestrzeń nie są darami, lecz objawami „zużywania się” wieczności. Materia jest tylko „opóźnieniem rozpadu”. Pojawienie się człowieka w wierszu jest przedstawione jako coś niemal nielegalnego - „coś, co nie powinno mieć oczu”. Nasza świadomość to „rysa na nieskończoności”.    Najważniejszy moment wiersza, gdy sugerujesz, że w bezdusznym mechanizmie wszechświata pojawia się coś, czego „nie przewidziała żadna stała” - Czułość. Kiedy dwie skończone, śmiertelne istoty uznają się za „konieczne”, nicość traci swoją potęgę - przestaje być jedynym punktem odniesienia.   "Jesteśmy jedynymi bogami, których stać na luksus umierania" - to paradoksalne stwierdzenie - bogowie (wieczność) nic nie ryzykują, więc ich istnienie jest „tanie”. Nasze istnienie ma wartość, bo ryzykujemy wszystkim.   Proponujesz fascynującą, odwróconą teologię: "Może więc Bóg, nie jest początkiem. Może jest skutkiem."   To człowiek, poprzez swoją zdolność do nadawania znaczeń, „stwarza” boski pierwiastek w pustym kosmosie. Wiersz kończy się bardzo konkretną wskazówką: sensu nie znajdziesz w biologii („w neuronach”) ani w wielkich teoriach. Sens jest międzyludzki. Jesteśmy „błędem” w idealnej ciszy wszechświata, ale to właśnie ten błąd sprawia, że światło w ogóle ma po co płonąć.   Mocny i świetny tekst, dużo pięknych metafor i jeszcze więcej filozofii, w tym  koncepcji ex nihilo.  Fascynujący!    Pozdrawiam. :) 
    • @EsKalisia Fajne :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...