Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tyle razy mamo o Niej mówiłaś
facynowałaś dziecięce serce
ciekawość nie pozwalała zasnąć
wraz z wiekiem przeistoczyła się
w pożądanie
szukałam Jej w różnych miejscach
na boisku w szkole pracy nawet w kościele
czytałam nocami
wyobrażając sobie jaka jest piękna
stała się moją obsesją
idealna w każdym calu
ośmieszała wszystko
to był mój cel
spotkać i z Nią żyć
nie pozwolić by kiedyś odeszła
złączyć w jedność
nierozerwalnie

spotkałam Ją przypadkiem
na przystanku - stała w deszczu
poznałam natychmiast
jak starą przyjaciółkę
o której wie się wszystko
a rysy twarzy zna się na pamięć
wyglądała trochę inaczej
może przez tą pogodę
podbiegłam-
czemu mi nie powiedziałaś
że Ona może mnie nie rozpoznać
rozczarowałam się
chciałam odejść
i wtedy ten uśmiech
on mnie zatrzymał

wiesz mamo teraz się przyjaźnimy
Ja i Miłość
cudownie nam razem
obiecała że zawsze będzie

i nawet deszcz polubiłam...

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Ja nie wiedziałam od razu, że to o miłość chodzi. Myślałam, że ta Ona to prawdziwa matka jakiejs osoby wychowywanej w domu nierodzinnym..przyjemny utwór wprowadza taki zapach z dawnych czasów,mi sie kojarzy z wanilią..Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena  @bazyl_prost Uffff.
    • nie było powtórzenia materia nie zna cofania zna tylko przejście w inną postać trwania to samo światło po przejściu przez ciało nie wraca rozszczepia się na pamięć miłość nie skończyła się zmieniła wartość stałej odtąd wszystko przyciąga inaczej nawet cisza ma masę nie pytam czy byłoby tak samo to pytanie zakłada że byt można powielić a przecież każde zdarzenie zużywa część nieskończoności ziemia po trzęsieniu nie wraca do formy jej kształt jest już negocjacją z pęknięciem miłość po miłości nie jest brakiem jest korektą ontologii miejscem w którym istnienie traci symetrię jeśli istnieje cykl to tylko dlatego że czas obraca się wokół własnej osi jak zwierzę które nie wie że krąży po śladzie krwi więc gdybyśmy zaczęli od nowa nie bylibyśmy początkiem bylibyśmy konsekwencją bo każda bliskość pozostawia w materii mikroskopijne przesunięcie i cały wszechświat musi się do niego dostosować a na końcu zostaje tylko to że nawet próżnia po naszej miłości nie jest już pusta jej ciemność waży o jedno wspomnienie więcej      
    • @Magdalena droga Madziu                           przeprosiny                            kto by myślął                              te dziewczyny                               muchomory były sobie                                i nikt nie wie skąd                                    a Madzia nie stąd
    • @KOBIETA   Dominiko.   uderzasz elegancją formy i dojrzałością myśli.   budujesz metaforę "sklepiku” nie jako miejsca basniowego, lecz jako przestrzeni etycznego wyboru czyli tam, gdzie pragnienie styka się z odpowiedzialnoscią.   bardzo podoba mi się, że nie moralizujesz wprost a zamiast tego prowadzisz mnie  przez mrok złudzeń, by subtelnie pokazać, że największą ceną bywa utrata wewnętrznej równowagi . to utwór napisany z klasą ,  gęsty symbolicznie, a jednocześnie przejrzysty w przekazie.   dojrzały, świadomy i bardzo elegancki w swojej filozoficznej przestrodze .   i mnie sie on bardzo podoba !!!   serdecznosci Dominiko :)    
    • @Robert Witold Gorzkowski tęsknota za dawną polskością Mickiewicz i Chopin, ściany pobielane i Panna Święta, ale Chopina gra... wszystko się zmienia, a dawne staje się coraz bardziej zamierzchłe, co nie znaczy, by o tym zapominać. Dobry wiersz mi się podoba  Pozdrawiam serdecznie kredens 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...