Maria Anonym Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 przełęcz leżała znacznie dalej.. dopędził nas czas stanął na chwilę nieruchomo patrząc wprost przed siebie nie z braku tchu otoczenie było mu znane nie mógł jednak, ani mowić ani ruszać się zapada w trans.... a gwiazda znika za horyzontem [sub]Tekst był edytowany przez Maria Anonym dnia 27-03-2004 16:08.[/sub]
Joanna_W. Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ta chwila. Ta a nie inna. Wiem. Może dobrze rozumiem, dlaczego w ostatnim dwuwersie zmiana czasu z przeszłego na teraźniejszy. Staje się już. I to tak "wprost" (pisownia tego wyrażenia przyimkowego łączna). Podoba mi się. Pozdrawiam. A.
Tadeusz_Hutkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Bardzo ładnie ( może tylko wprost napisałbym razem... hi,hi...jak się śpieszę mam nieraz tak samo...) Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli Tadeusz
Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 także jestem na tak:) podoba mi się, nienachalnie poetycki... pozdrawiam ciepło w tę paskudną pogodę
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 no tak - iskrzy ta gwiazda na horyzoncie - wymyka się czasu - przeszłość - teraźniejszość - przyszłość - ważne jest tylko dla oka - a w przełęczy nikt nie słyszał - nikt nie dopowiedział - cicho ... choć ktoś krzyczał - ładne to pozdrówko W_A_R
Maria Anonym Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzieki Joanno ,ze staralas sie odczuc ta chwile... nie zrozumialam cie jednak w wyrazeniu : I to tak "wprost" (pisownia tego wyrażenia przyimkowego łączna)moze bedziesz mila i mi to wyjasnisz?
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Uczucie moze i piorunujace..Ale ten wiersz nie umial mi tego przedstawic tak jakbys moze tego chciala Mario..Stanowczo zbyt opisowo
Gość Szymon Paweł Oberszt Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Herzlich Willkomen! nie wiem czy dobrze zapisałem, kiedyś uczyłem się tego języka i coś tam chyba jeszcze pamiętam (oceń sama) wybacz że do tej pory nie wysłałem Ci nic, dużo dożo kłopotów sprawia że nie potrafię się zorganizować, ale przyżekłem przecież:)... brak czasu i kłopoty:( na szczęście znalazłem Twój wiersz... Wiesz, ja z moją poezją ciążymy ku symbolizmowi i dlatego też szukam wszędszie takich symboli a gdy znajdę cieszę się ogromnie... może to nadinterpretacja ale Twój wiersz, wg mnie, mówi tak: przełęcz - to miejsce upragnionego wytchnienia, może użyłaś jej tak jak ja używam Bramy... zresztą przełęcz to też pewien jej rodzaj... a więc... na drodze do tej przełęczy (WYJŚĆIA, które wejściem być może, to już kwestie transcendentalne) stoisz/idziesz z kimś (jeśli identyfikować podmiot liryczny z kobietą -autorką może) z mężczyzną i nagle czas WAS dogania! znaczy raz już go się udało zostawić w tyle: czyt. zawirował świat... od miłości? no ale ile można! i oto znów się zjawia i "patrząc na wprost" czyli na WAS? (tak chyba bo był za waszymi plecami) (a może na bramę) zaniemówił... ja też zaniemawiam (wybacz formę) podoba mi się niesamowicie to "oszukaństwo" małe z bohaterem i narratorem... bo przecież to osoba mówiąca w wierszu i jej towarzysz jest faktycznym bochaterem.... UPS muszę kończyć Pozdrow Szymon Paweł
Maria Anonym Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Dzieki Tadeusz za podpowiedz,a tak dokladnie sprawdzalam?! Michal ,powiedziales nienachalnie poetycki?-super podoba mi sie to okreslenie,zycze dobrej pogody M+A
Piotr Sanocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Niestety nic nie odczułem. Nie rozumiem tego wiersza. Może to przez brak skupienia ;) Brakuje mi tutaj klimatu, atmosfery ... Pozdrawiam serdecznie
Maria Anonym Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.
Maria Anonym Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Rozumiem Dormo hm..to nielatwe by przekonac wszystkich ((: ale dzieki ze zajrzalas. M+A
Maria Anonym Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Hi Piotrze!mysle po prostu ze to moze nie Twoj klimat i atmosfera, kazdy odbiera na swoj sposob no i fajnie,nie trace jednak nadziei ,ze moze inny moj wiersz trafi w twoj klimat? pozdr, M+A
Ryszard Święch Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Według mnie, aż do słowa "sobie" jest to po prostu perełka, genialne zjawisko na miarę Wisławy Szymborskiej, czy też Czesława Miłosza. W kolejnych wersach klimat stworzony na początku zanika. Tak czy owak, wiersz jest wspaniały!
Maria Anonym Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zarumienilam sie troszke po twoich slowach Ryszardzie "perelka"-tak cieplem powialo,dziekuje,tylko nie moglam doszukac sie w wierszu slowa"sobie" moze chodzi o "siebie"? pozdr. cieplo ,M+A
Maria Anonym Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 herzlich willkommen Szymonie ! napisales to prawie dobrze,gratuluje pamieci(; dziekuje ze zadales sobie trud z interpretacja tekstu,bardzo mnie ona ujela,mysle wiec ze szukasz w dobrym kierunku-masz zdolnosci!no i zycze bys jak najszybciej uporal sie z klopotami,a co do mnie nie zaprzataj sobie glowy wobec mnie nie masz zadnych zobowiazan. Przesylam wiosenny usmiech i pozdr, M+A
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się