Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

„czarny nielot moich skrzydeł
upadł i wstał
biały nielot moich skrzydeł
dostał obłędu zmarł”

to nie my
to bóg śni koszmar
wyciąga małe rączki
kręci główką krzyczy
to tylko sen
uspokaja anielski głos
przestań płakać
on nie dzieje się naprawdę
przestaje na chwilę by w nocy
ponownie śnić zły sen
gdzie nic nie jest proste
i nic nie jest pewne
są w nim ludzie
tacy mali i tak wielu
wciąż o coś proszą
a on wszystkich słyszy
chcą wejść do jego pokoju
wszyscy
tak duszno
ktoś ociera mu łzy
szepce do ucha
to tylko sen
koszmar śni co noc
od chwili gdy szatan
stary gaduła
opowiedział mu bajkę
o Adamie i Ewie

Opublikowano

hej Robert,

początek to cytat?

nie mam konkretnych uwag. wydaje się, że wiersz jest lekko przegadany. ciągle powtarzasz noc, sen, śni, koszmar i wszystko, co się z tymi pojęciami kojarzy: kręci się, krzyczy. przeładowałeś i trudno się przebić do sedna. może małe ćwiczenie - napisać o połowę mniej i zostawić więcej niedomówień, pola do indywidualnej interpretacji.

pozdrawiam

Opublikowano

Spiro tym razem chciałem by wiersz
był prosty i łatwy w odbiorze
„grzeczny” bez zbędnych zagadek
może mi to nie wyszło
ale to już Wy oceniacie
cytat mój z innego kawałka
radosnej twórczości ;)))
pięknie dziękuję za wgląd

Kmiel

Opublikowano

jaki by nie był niech trwa !;)
tak serio to zazdroszczę tym śniącym

a odchudzić wiersz w tym wypadku będzie trudno
jakiś taki niechętny jest
choć może i na dobre by mu to wyszło
wszędzie tyle wspaniałych recept na dietę
na forum również
wiersz musi być pełen niedomówień
tajemnic i jak tylko się da ciężki do interpretacji
nie mam na myśli rady Twojej Judyt czy Spiro
w tym wypadku pewnie jest zasadna
ale na forum co drugi wiersz otrzymuje takie rady
a może rzeczywiście to przypadłość większości Poetów – rozpasanie słowne ?)

dziękuje że zaglądasz :))
Kmiel

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Gra-Budzi-ka Wagary to była przygoda, a zegarek był cichym partnerem. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...