Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w innych miastach ludzie nie umierają Gdy przychodzi
czas wychodzą nocą z domu i idą pewnym krokiem
rynkiem ulicą czy placem co zawsze były tak drogie
jak gdyby tylko dla nich warto się było narodzić

drogie im ojcom dziadom Wtedy księżyc wschodzi
a oni przywierają do murów chodników i okien
zlewają się z nimi ustami piersią ramieniem i okiem
wsiąkają w cienie latarni lub rozpływają się w wodzie

kałuż Nie tak w moim mieście Tutaj mury nabrzmiałe
zakrzepłą krwią chodniki co ledwie przykryły cementem
stos kości już nie mogą przyjąć więcej ciał

więc wywlekają je: szare puste skorupy pomięte
nad ranem by nikt nie zobaczył jak wiozą je cicho w dal
i – by broń Boże nie spalić – pospiesznie sypią nań ziemię

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zdarza się, że przy okazji wykopków archeologicznych lub przy budowie np. metra odkrywa się w gruzach zbombardowanych domów jakieś szczątki ludzkich ciał. I wywozi się je nocą, w tajemnicy przed tzw. "opinią publiczną", żeby nie wybuchła awantura, iż nie próbuje się zidentyfikować tych ciał i pochować w rodzinnych grobach (co wszakże już nie byłoby możliwe).
Tak przynajmniej głoszą wieści pntoflowe. I ja w to wierzę - dlaczego nie? Na pewno po wojnie nie uprzątnięto wszystkich ciał i ich poszarpanych części, przysypanych gruzami.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Boję się, boję się, Przez cały czas, Że zrobię coś źle, Nie dwa, nie raz.   Strach zaprząta myśli me, Czy ja wszystko robię źle? Czas pokonać błędny strach I odważnie wkroczyć w świat.   Krok po kroku, dzień po dniu,  Nieustannie jestem tu.  Gdzie odkrywać pragnę świat,  Mimo błędów będę rad.   Każdy krok mnie dalej niesie A ja się znów z tego cieszę. Strach już dawno odszedł w cień Tak zaczynam nowy dzień.   16.02.2026r. 
    • @bazyl_prost codziennie inny nastrój:)
    • Olsztyński wędkarz, gdy mieszkał na Dajtkach,   zimą wędkował w ogrzewanych majtkach,   przyjemnie się łowiło,   lecz w majtkach zaiskrzyło,   i usmażyło kiełbaskę na jajkach.                         Daitki – wieś od 1355r, od 1966r część Olsztyna  
    • Noszę miłość jak bilet w kieszeni – ważny, lecz nieskasowany. Chcę wejść, usiąść przy kimś, a stoję w przejściu, pół kroku od życia.   W myślach – zachwyt i alarm. Twe spojrzenie – jak klucz w zamku, chce przekręcić mą duszę.   A ja wciąż słyszę: czekaj na wersję „bardziej”, jakby serce miało regulamin zwrotów.   Śmieszne to, bo tęsknię jak bohater romansu, a uciekam jak księgowy od ryzyka: liczę procenty, ważę wady, robię bilans ciepła w człowieku.   Bezdech lęku mnie ściska, więc udaję luz, a nocą gra w piersi małe kino: ja i Ty… i drzwi, których nie domykam… i budzi mnie serce drżące wciąż w trybie podglądu.   Patrzysz tak, jakbyś już wiedziała, że moje „zobaczymy” to czułe kłamstwo, talizman przeciwko bliskości. Ale dajesz mi jeszcze szansę w tej grze na czas. A ja milczę – jakby od tego zależało czy zdążę w ostatniej sekundzie wybrać człowieka zamiast próżnego marzenia…
    • Każdy ma swoje miejsce do powiedzmy, zapoznawania innych. Podzielam opinię, że tam za dużo hałasu, dymu i ludzi. Wiersz ciekawy, nie powiem. Pozdrawiam P.S.niespełnione
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...