Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wznoszę oczy i są chmury; kryształ dźwięku
milczenia, śmierci niechybnej dotykam.
zmięte listy przedwcześnie kwitną wśród trawy, ciężkie od rosy
bo słońce jak wosk zastyga i dymem czasu ukoi,
gdy zasypiam
samotność: kłujące, złociste noże przenikliwie wbite
ćwiartują codzienne życie;
rozpadam się. mijasz i czekam na deszcz oczyszczenia,
nie nadchodzi
to co bez znaczenia czułość wciąż jeszcze budzi,
i kwitnę zasuszony
bez śladu, doskonale.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



"wznoszę oczy i chmury". Powiem szczerze, że jak to przeczytałem odeszła mi ochota na dalsze czytanie. A "kryształ dźwięku milczenia" - tak napiął "cięciwę moich myśli"... :) że poleciałem dalej...
A dalej już mi się podoba, jeśli chodzi o treść. Trochę namieszałem z podziałem wiersza - mam nadzieję, że się nie obrazisz. Pozdrawiam.

śmierci niechybnej dotykam
zmięte listy ciężkie od rosy kwitną wśród trawy
przedwcześnie jak wosk zastyga słońce
i dymem czasu koi gdy zasypiam
samotność
kłujące przenikliwie złociste noże
ćwiartują codzienne życie
rozpadam się mijasz
czekam na deszcz oczyszczenia
nie nadchodzi to co bez znaczenia
czułość wciąż jeszcze budzi
kwitnę zasuszony
bez śladu
i doskonale.
Opublikowano

Dzięki za komentarze. Faktycznie, posiedzę jeszcze chwil kilka nad wierszem... no cóż koniec konców był naprędce pisany, a morał z tego taki, że chwytaj szybko myśli a przelewaj na papier znacznie wolniej :)

Pozdrawiam moich czytelników

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Arturze... jw. jest możliwość wyrównania. "Ustalone.. biegnie", aż proszą się o jedną sylabę więcej... a gdyby dać.. rozdane.. podąża.. (?) Czytałam.. na tle lasu starego.. wg mnie byłoby lepiej w rytmice. Ogólnie, sympatyczna treść.
    • @Gosława Uderzający jest w tym wierszu kontrast pomiędzy rzeczywistością tańca, a rzeczywistością życia. Przypomniało mi się, tak w klimacie szkolnych lektur - "Wesele", gdzie taniec odgrywa istotną rolę dla zbudowania sensu tekstu. Z początku to po prostu ludyczny element wiejskiej zabawy, ale stopniowo jego ciężar gatunkowy zmienia się i taniec staje się pojemną, sugestywną metaforą. W pewnym momencie zaczyna on odzwierciedlać duszę człowieka ze wszystkim, co w niej mroczne, trudne, niebezpieczne, graniczne. Podobnie i u Ciebie mogę zaobserwować to przejście od swojskiego, radosnego tańcowania do egzystencjalnych dusznych przestrzeni, które ono otwiera. Chwila zapomnienia jeszcze bardziej, paradoksalnie eksponuje to, przed czym się w nią ucieka - przytłaczającą codzienność, troski, kłopoty, niezrozumienie, desperację, bezradność. W "Weselu" mamy chocholi krąg - tutaj wisielca w stodole - zasadniczo to jedno i to samo - chodzi o ostateczny upadek nadziei i wiary. Upadek, który sobie człowiek -  spróbuję połączyć moją myśl z leitmotivem utworu - sam wytańczył.  
    • @Lenore Grey... urocza gra słów.
    • Mój dom w środku lasu  jest położony wokoło panuje cisza  otulony jest zielenią.    Gałęzie drzew zaglądają w okno  wokoło rosną kwiaty  i mieszkają kolorowe ptaki.    Dusza ludzka która za życia  była złym człowiekiem  odwiedza stare piwnice.   Człowiek u schyłku życia się nawrócił  jego zbrodnie w pamięci pozostały  nie wiem czy mu wybaczono.    W jesienne dni w fotelu przed  kominkiem zasiadam wpatruje się  w świece które na nim stoją.    Ogień płonie ciągle w niego patrzę  nic w nim nie widzę tylko trzask  płonącego drewna słychać.    Ci którzy złymi byli po śmierci  złymi pozostali nikt im nie wybaczy  i ich czynów nie zapomni.    Stoję oparty o kolumnę patrzę  w las zwierzak który tam mieszka  między drzewami stoi.    Podzielę się miejscem w swoim domu niech przyjdą bezdomni  jedzenie na stole stoi.    Porozmawiam ze zbrodniarzem o wojnie niech nie prosi o wybaczenie  bo ja nie wybaczam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...