Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Są w niebie ścieżki,
Którymi chodzą zakochani.
Ci sami, uśmiechnięci od
ucha do ucha, wieczni.

Wpatrzeni w siebie,
Spisując liczby,
łączą się
Z rzeczywistością.
Głuchy telefon znów milknie.

Są w niebie ścieżki nie odwiedzane,
Obrośnięte winoroślą, zakurzone.
Niebo nie wychodzone, wciąż nasze,
Cokolwiek przez nas mijane.

Opublikowano

Podoba mi się wiersz, bo stwarza nastrój zachęcający do wydeptywania dróżek w niebie...

(dobrze byłoby wszystkie imiesłowy zapisać łącznie z partykułą "nie" >> nieuczęszczane, nieodwiedzane, niewychodzone)

Pozdrawiam.
A.

Opublikowano

Panie Ryszardzie - będę chyba tym, któremu się nie podaba - może ze względu na "niebo" - choć wyraz bardzo wchodzący w zbiór "arche" - ale dla mnie trąci niezaprzeczalną bzdurą i mrzonką o szczęściu - stąd Panie Ryszardzie sugerowałbym zmienić lokal - proszę o wybaczenie za wyrażenie - niech Ci zakochani chadzają gdzie indziej - klimat wiersza jest zresztą taki daleki jak te niebo i chyba też i tym zakochanym zbyt daleko

pozdrówko W_A_R

Opublikowano

Dziękuję za komentarze. Wreszcie komuś się podoba jakiś mój wiersz, albo i moja grafomania :) Będę dalej pisał, to dopiero początki, zobaczymy, co z tego będzie. Co do partykuły "nie", sprawdzałem specjalnie w słowniku, bo właśnie się bałem, że będzie źle i doszedłem do wniosku, że pisze się to oddzielnie i tak też zrobiłem. Jeśli jest inaczej, to przepraszam, następnym razem będę wiedział :) Jeszcze raz dziękuję.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zagięcie czasu. Mikroopowieść.   Balbina Kowalska stanęła przed brązową toaletką z trzyczęściowym lustrem. Przymierzyła broszę w kształcie ważki, którą dostała miesiąc wcześniej od Karolka Olszewskiego na klasowe mikołajki.   Odsłoniła pomarańczowo-zieloną zasłonkę, żeby popatrzeć na duże, mięciutkie płatki śniegu spadające wolno jak leniwce zsuwające się z drzewa po zaśnięciu. Roztarła oko, rozmazując wokół czarną maskarę marki Celia. Szykowała się świetna biba pod nieobecność rodziców.   Dorośli mieli się bawić na balu karnawałowym, a młodzież w mieszkaniu.   W pewnym momencie spojrzała w lustro, a widok w nim zaczął się zmieniać detal po detalu, szczegół po szczególe. Najpierw kolory były nasycone, później przybrały tonacje od czarnego, poprzez szary, do białego, następnie przeistoczyły się w sepię, aż w końcu zmieniły się w gamę barw tak czystą, że trudno to sobie było wyobrazić.   Żyrandol, tapety i meble nabrały starodawnego blichtru oraz połysku. Mała przezroczysta buteleczka perfum "Być może. Paris" zmieniła kształt na porcelanową baryłkę z dyfuzorem w kształcie woreczka firmy Guerlain. Usłyszała szelest falban taftowej sukni, w która była ubrana, poczuła z tyłu drgania szkieletu tiurniury.„Kurczę – pomyślała Balbina – tak samo jak w Godzinie pąsowej róży. Ale jak sobie ta Anda wtedy poradziła? Szkoda, że nie czytałam uważnie, teraz zupełnie nie wiem, co robić! Ach. Eureka! Stary zegar!”. Przekręciła się na bok na łóżku z ekscytacją.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Nihil novi... po odrzuceniu (bo Bóg nie umiera, gdyby tak się stało nie byłby Bogiem, umrzeć może natomiast wiara w niego) Prawdziwego Boga, cywilizacje wytwarzają sobie własnych boków, najczęściej otwierając w ten sposób bramy demonom. Dzisiaj może to być np. wiara w potęgę AI, a kiedyś odlewano złote cielce. Pozdrawiam.   
    • Siano na wiano: tona Iwan ona i siano.    
    • Ty ciulowany na wolu, i cyt.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...