Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

spotkasz ją i rozpoznasz

kołysanki
na jodłowych organach grywa
z takim bukowym poszumem

igliwiem pachnie
mrowiskiem i
brzozową korą

w zawilcowym staniku
przepasana widłakiem
pasie niebieskie ślimaki

w wielki piątek biega boso
szlakiem wetkniętych w graniczną darń
krzyżyków z palmowej wierzby
żałobnie wyśpiewanych

jak można jej nie poznać

pomiędzy kępkami macierzanki
wpatrzona w nurt Łososiny
zbiera siły by z całą mocą
zaśpiewać znów
„wesoły nam dziś dzień nastał”

Opublikowano

Jak Pan już wie,(bo pisałam o tym, pisałam...)przepadam za Pańskimi botanicznymi "wycieczkami".I za całokształtem poezji też.Po prostu -"spotkasz ją i rozpoznasz"...
Bo to też i ona sama we własnej osobie
"w zawilcowym staniku
przepasana widłakiem
pasie niebieskie ślimaki"
A jako ten ślimaczek niebieski posłusznie paść jej się daję.
Tala
P.S.A wiosną to i żaby niebieskie można spotkać...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny   Czy to tekst o tym, że najciemniej jest pod latarnią ! :) - a w tym przypadku pod świecą własnych myśli? Miaukot wabiący w stronę gwiazd to świetny przewodnik po tej nocnej wędrówce. Bliskie każdemu, kto choć raz poczuł się obco we własnym domu.
    • Czasem    Powstrzymuje się  Od gniewu    Czasem    Żyje jak chcę  Iluzją przeszłości    Gdzie czas zostawia  Ślad w mojej świadomości    I w moich snach 
    • @Proszalny   To, że pisałeś "co w duszy grało" bez planu - to nadaje tekstowi autentyczności. Ta niejednoznaczność (czy istnieli, czy są duchami) jest intrygująca i wzmacnia tekst. Twoja metafora latarni jako duszy, która gaśnie - bardzo mi się podoba. I tak, John nie jest stracony. Właśnie w tym, że walczy ze sobą, że próbuje rozpalić światło na nowo dla Lyanne, nawet gdy przez lata wygaszał je w sobie - tkwi jego odkupienie. Miłość go nie zbawia od razu, ale daje szansę. A to już dużo. Co do Poe - warto przeczytać "Upadek domu Usherów" i "Ligeja ". Zobaczysz, jak blisko jesteście w tej atmosferze nieuchronności i powracającej ukochanej. A morskie latarnie... tak, jest w nich coś hipnotycznego. Samotność, która może być zarówno więzieniem, jak i azylem.
    • @hollow man   To jeszcze nie zacząłeś?    Kryminał to świetna, prawie interaktywna zagadka logiczna. Przecież nie konsumuje się treści biernie- podświadomie (lub całkiem świadomie) wchodzi w rolę „detektywa z fotela”. Mózg musi nieustannie przetwarzać rozproszone informacje i budować z nich spójną całość. Jeśli autor podrzuca „fałszywy trop” , umysł musi nauczyć się odróżniać szum od istotnych sygnałów. I tak dalej, i tak dalej - tworzy odpowiednie połączenia neuronowe. :)  Zawsze chciałam zostać śledczą. :))) 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...