Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

KAWIOR (żarcik)


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dolej szampana
I podaj kawioru łyżeczkę
Jak wysuszymy
To popatrzymy
Na gwiazdki przez buteleczkę
Ty będziesz szukał
Warkocza w Pannie
Ja z Bereniką popływam w wannie
J.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



róża wiatrów w starym chłopie
takie same wskaże cuda
lepiej zatem lec przy harpi
niż udawać że się uda

nawet gdy przy boku młódka
ustrzec wichrów huraganów
które ze zdwojoną siłą
nawiedzają go nad ranem
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zatem uwaga drodzy państwo
Pan Heniu obnażył wielkie draństwo...
Niech żadna już nie mówi, ze wychodząc z teatru
zaszła tak sobie z powodu wiatru...
Opublikowano

Rzekł raz kiedyś
Urban ( bydle ):
Wszystkie dzieci nasze,
A więc poszło
jak po mydle-
nie dmuchamy w kaszę...

A w co? No w ten tego, no , no w to...

Pozdrawiam Panie Heniu ;)

Uwaga- w programie "Co z tą Polską" ten pan sam tak się nazwał, nawet nie wiedziałem że ma taką ksywkę, więc wykorzystałem go jako "suchego szwagra" tutaj w rymowance.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nie chcę już być poetą wolę stać się zwykłym prostym robotnikiem który składa deski cegły kamienie w dom dla ciebie z ogrodem gdzie zima nigdy nie zagląda pełnym magicznych kwiatów młodziutkiego piękna   pragnę poczuć takie zmęczenie które wbija w ziemię ból w ramionach dojrzewający bryłami skał wiedzieć, że to ma głęboki sens i nie mieć już siły na żadną niedorzeczność   odejść rano po nocy przespanej bez jednego słowa zanim otworzysz drzwi i zachwycisz się konstrukcją czystą i jasną której jeszcze nikt nie zadeptał buciorami gdzie pod dostatkiem tlenu przestrzeni dziennego światła   pisanie wierszy i wieszanie obrazów na ścianach pozostawię tobie
    • O, smutku srebrny, co jak anioł blady Stoisz nad łożem, gdzie się sen dopala, Czy to już koniec? Czy to duchów rady Niosą mnie z wichrem, co glob ten obala? Patrzę w dół ciemny – tam, gdzie stepy sine, Gdzie piołun gorzki łzy sieroce pije. Tam zostawiłem serce i godzinę, I harfę, która wiatrem w pustce wyje. Ciało to tylko łachman jest podarty, Gliniana czara, co pęka w nicości! Lecz duch królewski, szeroki, otwarty, Wzlatuje piorunem do boskiej jasności. Nie płaczcie po mnie, gdy zgasną powieki, Bo ja nie umrę – ja się zmienię w dźwięk! Popłynę w chmury, w błękity dalekie, By Polsce przynieść nie żałobę – lecz lęk Dla tych, co myśleli, że naród w grobie! Ja, upiór jasny, wrócę w błyskawicy! I stanę przy każdej płaczącej osobie, Jako ten ogień, co płonie w gromnicy. Lecz teraz lecę... skrzydła mam z płomienia, Zostawiam ziemię, ten czerep dymiący. Wchodzę w drabinę wielkiego Przemienia, Smutny – lecz wieczny. Cichy – lecz grzmiący.
    • @tie-break łyżeczki po prostu leżą obok siebie :)
    • @Berenika97 czytam, udając że nie przeczytałem dodanego kontekstu, tak ciekawiej. Trochę skojarzyło mi się z dyskursem postrzegania, odmiennością serca i umysłu - "... a ludzie mówią i mówią uczenie, że to nie łzy są, ale że kamienie i że nikt na nie nie czeka...". Dodaję plusa za formę i rymy i czekam na więcej. Gustuję i pozdrawiam!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Spojrzenie transcendentne wykraczajace poza granice. Świetna puenta. Pozdrawiam.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...