Snowboarder Opublikowano 5 Kwietnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Kwietnia 2007 Na świat przychodzą oni, jak było zaplanowane. Pierwszy oddech, pierwsze spojrzene, ich pierwszy płacz.. Różne nacje, kolor skóry, osobowości odmienne. Czas dorastania, czas buntu i czas pierwszej miłości... Wiele dusz, jedna zbiorowość i jedna ziemia, jedyny dom. Jaki cel tych istnień wszystkich? Czy rodzą się by kochać, a może dla cierpień??.. Świat zakrzywiać się zaczyna, gdy nadchodzi moment rozwoju świadomości. Nie jest litościwy, nie jest błogi. Nie przytuli ani nie pocieszy.. Umierające ciepło zastępuje chłód. Życie z poczwarki nie zmieni się w piękno motyla, niestety to szara rzeczywistość. W domach świeczki gasną, iskierki nadziei odchodzą gdzieś. Na ulicach smród, walące się gazety i pudełka. Gdzieś w bramie relacje patologiczne, kałuża krwi w kamienicy a obok Ci, co patrzą obojętnie. Na górze ignoranci w swych czarnych garniturach. Nie umoczą drogich butów w ścierwie, w tym szambie, które innym serwują. Wyższe uczucia uśpione w ich sercach. Krainy zapomniane, jak Dzieci Słońca na Czarnym Lądzie. Coraz głośniejszy płacz ludzi, jego echo niosące się po betonowym świecie.. Wszechobecnie panujący głód, nie tylko miłości.. Wszystko tonie w źródle nienawiści, to konsekwencja wolnego wyboru i zrodzonego zła z czynów ludzkich...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się