Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rhiannon - no walczę jeszcze z końcówką
może mi pomożesz? pliiiiiiiiiiiiiiis

z ukłonikiem i pozdrówką MN Nu, tak od kilku dni przypełzam i czytam, i kombinuję... I nie wiem. Ale właściwie - co Ci się nie podoba? Mi tam pasuje... Podoba się, nic bym nie zmieniała. Mówi, co ma mówić...
Co jest nie tak? Może jeśli jaką wskazówkę dostanę od Autora (odnośnie tego, co sam chciałby zmienić i co Mu zgrzyta), to łatwiej pójdzie... :)

Pozdrawiam, R.
  • Odpowiedzi 71
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Michale ja Miłosza
czasami bym do kosza
ale mi szkoda no bo
tomik kosztował drogo
nie z racji wierszy ale
z nobla - acz, dla mnie zakalec

z ukłonikiem i pozdrówką MN
ps. do Miłosza wierszy najczęściej trzeba wstępu, dłuższego niż sam wiersz
kiedy się czyta bez jakiego słowa wstępnego najczęściej wiersz znaczy
tyle co nic przynajmniej dla mnie - grupa poetów do której podobno nale-
żał ten "wybitny" i "wielki" poeta (zwana Skamandrytami) chyba daleko
odrastała (jak moje trawy) od Miłosza, zresztą - rzeczywiście, napisałem,
że Miłosz był nikim, no bo w końcu kim był? Wiśniewski i Doda to przypadki
grafomanii - ale zobaczycie sami, kiedy któeś z nich wyda tomik ...
W Polskiej julturze istnieje jakieś i dogadanie i niedogadanie - nie wiem
czy wiecie, kto poprawiał ostatni tomik wierszy Papieża? to też ciekawy wątek
w końcu napisałem swoje ("Ci na dole się biją, a na górze? zbijają albo bąki
albo kasę - prawo natury i walki o ogień, ech ...) - kto chce mnie ukrzyżować?
kto chce mnie zlinczować? no proszę , chyba, że tylko rozmawiamy - to ok

No właśnie są tacy:
http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=57384#dol

a co do dyskusji- mnie się Witku nie tłumacz, jakbym ja miał powiedzieć co o niektórych poetach sądzę - to niech Zews strzeże...
Chociaż powoli przekonuje się do Świetlickiego, mam wrażenie, że On bardzo pasuje do naszych czasów.

tak, są tacy to nie żart
dla któych jesteś wart ...
wiem, że rozbójałem temat z Miłoszem
swiadomy, że muszę kiedyś skończyć

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



wszak to na rogach Europę Zeus
uwiódł i nadał swojemu dziełu
tok, który w Unii wciąż po drożynie
jakowych w każdej najmniejszej gminie
tyle co traw jest w kępie a w onej
robactwa tyle, a każde skore
obedrzeć skóre (choć) z najbliższego
i nic tu chyba nikt czego złego
nie robi, ponoć zawsze się znajdzie
jaka tam płęta w markotnej bajdzie
nie słuchaj o czym marudzi wiater
bo to jest water, o
albo waterlo
dzięki Jacku
z ukłonikiem i pozdrówką MN
ps. a na rogach, na skraju
żeśmy w naszym kraju
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rhiannon - no walczę jeszcze z końcówką
może mi pomożesz? pliiiiiiiiiiiiiiis

z ukłonikiem i pozdrówką MN Nu, tak od kilku dni przypełzam i czytam, i kombinuję... I nie wiem. Ale właściwie - co Ci się nie podoba? Mi tam pasuje... Podoba się, nic bym nie zmieniała. Mówi, co ma mówić...
Co jest nie tak? Może jeśli jaką wskazówkę dostanę od Autora (odnośnie tego, co sam chciałby zmienić i co Mu zgrzyta), to łatwiej pójdzie... :)

Pozdrawiam, R.

wiesz, myślę, że w linijce winna być myśl zawarta, a tu troszkę poprzecinałem, o to chodzi
dzięki z góry za pomoc

z ukłonikiem i pozdrówką MN
ps. już mi Mufka próbowała zmienić gdzie indziej na innym forum, ale się wacham, szukam jeszcze, żeby mieć dla porównania
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jimmy - z tym kompozytorem to przesada
jam bard co bardzi choć potrafię w nuty
wpisać co nie co i tak się właśnie składa
że http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=56139 dopóty
dopóki czasu starczy mi jeszcze
może coś jeszcze w lato (albo na jesieni) obwieszczę

z ukłonikiem i pozdrówką MN
ps. daleko masz do Ciechanowa?

Sam nie wiem, chyba tak - jestem spod wrocławia więc...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jimmy - z tym kompozytorem to przesada
jam bard co bardzi choć potrafię w nuty
wpisać co nie co i tak się właśnie składa
że http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=56139 dopóty
dopóki czasu starczy mi jeszcze
może coś jeszcze w lato (albo na jesieni) obwieszczę

z ukłonikiem i pozdrówką MN
ps. daleko masz do Ciechanowa?

Sam nie wiem, chyba tak - jestem spod wrocławia więc...

Jimmy - Wrocław jest mi tak bliski jak daleko teraz od niego
jestem, jesli chcesz - to na gitarę coś mógłbym podrzucić
a na kontrabas? jejciu - w jakim kluczu się zapisuje tak jak
do gitary basowej? jeśli tak to też chyba nie będzie problemów
z ukłonikiem i pozdrówką MN
ps. chcesz teraz przyjechać, oczywiście zapraszam i tak pytam, hi
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A może by pan rozwinął swoją myśl, o ile pan w ogóle myśli ? ;)
(z tego co pan napisał, można wywnioskować, że lubi pan wiersze o trawach (mowach?))

Pozdrawiam.

Ejć, po co te kłótnie, jeśli źle zrozumiałem,
wybacz, ale - zejdźmy po pierwsze z panów,
ktoś o nicku Roman G. - musi mieć jakieś
poczucie humoru bo nazwać się ... to i ja go
poproszę - napisz cos o wierszu
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Roman G. najwyraźniej ma kompleks niższości i chciał go sobie nieco zrekompensować, dokopując piszącym tu osobom za pomocą Messalina, którego użył niczym kija bejsbolowego. Sam zaś nie potrafi pisać w ogóle - sprawdzałam jego profil, jest pusty jako tabula rasa. Tak więc nie ma się kim przejmować, on nie nasz.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Marlett - a co ma się stać?
jajć, nie pisz tak, bo nie wiem co robić?
mimo wszystko dzięki
z ukłonikiem i pozdrówką MN

Nic złego, bądźmy szczęśliwi:)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Marlett - a co ma się stać?
jajć, nie pisz tak, bo nie wiem co robić?
mimo wszystko dzięki
z ukłonikiem i pozdrówką MN

Nic złego, bądźmy szczęśliwi:)))

no chyba, że tak
u mnie już jajka straciły skorupki, hi

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Sam nie wiem, chyba tak - jestem spod wrocławia więc...

Jimmy - Wrocław jest mi tak bliski jak daleko teraz od niego
jestem, jesli chcesz - to na gitarę coś mógłbym podrzucić
a na kontrabas? jejciu - w jakim kluczu się zapisuje tak jak
do gitary basowej? jeśli tak to też chyba nie będzie problemów
z ukłonikiem i pozdrówką MN
ps. chcesz teraz przyjechać, oczywiście zapraszam i tak pytam, hi

Na bas też może być, przecież jakby nie było to prawie to samo...
:D mój email: [email protected]
smacznego jajka!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jimmy - Wrocław jest mi tak bliski jak daleko teraz od niego
jestem, jesli chcesz - to na gitarę coś mógłbym podrzucić
a na kontrabas? jejciu - w jakim kluczu się zapisuje tak jak
do gitary basowej? jeśli tak to też chyba nie będzie problemów
z ukłonikiem i pozdrówką MN
ps. chcesz teraz przyjechać, oczywiście zapraszam i tak pytam, hi

Na bas też może być, przecież jakby nie było to prawie to samo...
:D mój email: [email protected]
smacznego jajka!

Jimmy - ok - tylko, hi w piwnicy pogrzebię, hi,
sam rozumiesz - czasem całe otoczenie spycha się
gdzieś dalej niż wzrok, żeby odpocząć i tak własnie
i pewnie było z nutami
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Nu, tak od kilku dni przypełzam i czytam, i kombinuję... I nie wiem. Ale właściwie - co Ci się nie podoba? Mi tam pasuje... Podoba się, nic bym nie zmieniała. Mówi, co ma mówić...
Co jest nie tak? Może jeśli jaką wskazówkę dostanę od Autora (odnośnie tego, co sam chciałby zmienić i co Mu zgrzyta), to łatwiej pójdzie... :)

Pozdrawiam, R.

wiesz, myślę, że w linijce winna być myśl zawarta, a tu troszkę poprzecinałem, o to chodzi
dzięki z góry za pomoc

z ukłonikiem i pozdrówką MN
ps. już mi Mufka próbowała zmienić gdzie indziej na innym forum, ale się wacham, szukam jeszcze, żeby mieć dla porównania Nie mam pomysłu. W sumie - podoba mi się, jak jest. :)
Jak mi coś wpadnie do głowy - przyjdę i powiem. Ale nie sądzę, by wpadło...

Pozdrawiam i wesołych świąt życzę. :) R.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




×
×
  • Dodaj nową pozycję...