Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nastał samotny dzień,
Dzień smutku i rozpaczy.
Czujesz jak Twoja dusza się łajdaczy,
Sprzedaje za chwilę wytchnienia,
Bo życie stało się nie do zniesienia.

Upadasz na kolana,
Szczęście to rzecz bywa,
Niespotykana.
Obraz już w oczach się rozmywa,
Czujesz chwilę spokoju,
Moment poprawy nastroju.
Najsamotniejszy dzień w Twoim życiu…

Robisz wszystko, lecz nic nie pomaga,
Ból duszy piecze jak najokropniejsza zgaga,
Ale czy ktoś obiecywał gruszki na wierzbie?

Nie, nie obiecywali,
Radości pod nos nie podtykali,
Byś mógł ją poczuć
I nie zabrali.
Nie, nie świat się nie wali…

O nic się nie prosiłeś, sama przyszła.
Z nienacka w Twe życie weszła
I równie szybko sobie poszła,
Zostawiając Cię z tym, co masz,
A nie masz już nic.

Posiadałeś wszystko, zostałeś z niczym, teraz inny korzysta.
Dla Ciebie pozostała jedynie czysta…
Nieskazitelna ciecz w butelce,
Co sprawia, że niektórzy cieszą się wielce,
Lecz Tobie to nie grozi…
Nie dzisiaj, nie w najsamotniejszy dzień w życiu…

Chciałeś, by było tak dobrze i dobrze było,
Dopóki nie nastał ten dzień
I wszystko pod taflą smutku zniknęło,
Jak wrzucony w wodę kamień.

Przepadły chwile radości
I wzniosły ton radości,
Który rozpalał serce.
Nie oszukuj się, gdyż to nic nie da,
Pozostała Ci tylko uczuciowa bieda
I najsamotniejszy dzień w życiu…

Opublikowano

Witaj,bardzo mi się podoba a zwłasza to jak napisałeś"Twoja dusza się łajdaczy"nieraz i to prawda,bo każdy idzie grzecznie spać.Podoba mi się jak dla mnie to 'Wielkie brawa'.
Pozdrawiam i Wesołych Świąt życzę

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...