Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

potraciliśmy wszelkie kolory jesteśmy tacy wyblakli
jakieś kurwy jakieś psy i obsikane drzewa
staliśmy się tacy głupi kiedy

staliśmy w tramwaju

radioaktywny kisiel radioaktywne kobiety
radioaktywna penetracja

będziemy próbować a i tak nie zrozumiemy
będziesz rysowała nowe rozkładówki
wydusisz z siebie największą dziwkę
wykoleisz się

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Może właśnie dlatego :).
Po prostu tym razem Twój tekst, wyjątkowo, nie trafił do mnie wcale. Czekam na kolejny (mając w pamięci np. 'aurora borealis')
Zachwytu.
Opublikowano

w sumie uleżał mi się ten tekst od wczoraj :) wcale nie jest głupi,oczywiście nie można go rozpatrywać w kontekście tego co piszesz na codzień, bo w tych ramach wypadłby słabiej, ale w oderwaniu - robi jakieś wrażenie, co prawda nie powalił mnie ale jakoś też nie rozczarował :)

będziemy próbować a i tak nie zrozumiemy

pozdr. a

Opublikowano

są całkiem ciekawe fragmenty jak np. te : 'radioaktywna penetracja'
albo
'wydusisz z siebie największą dziwkę
wykoleisz się'
ale wiersz jest dla mnie za bardzo 'krzyczący'
dlatego raczej się nie spodobał.
może następny.
pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...