Ewa_Kos Opublikowano 25 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 koty nie umierają cicho drążą w pamięci od początku te same szmery w uszach gaszą zmysłowość wsłucham się w myślach zapiszę linijkę strachu przykryję skrawkiem wiecznego pamiętania pod kamień wsunę zapisaną kartkę jego świat zamknięty dla mnie zamieniony na nowe słowa
zak stanisława Opublikowano 25 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 Ewuś, bardzo przeżyłaś, wiersze sa prawdziwie uczuciowe, żal się wylewa zwrotkami, pieknymi zwrotkami....słowami tak ciezko wyrazić ból, a ty to zrobiłaś, pozdrawiam ,bolenna ES
Ewa_Kos Opublikowano 25 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. heh! Optymista:))))) Pozdrawiam i w Polskę idziemy:))
Ewa_Kos Opublikowano 25 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. to nie idziemy.Czekamy
Spiro Opublikowano 25 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 koty nie umierają cicho w pamięci drążą koty - to oczywiste odchodzą do innych miejsc taka dusza włóczykija zostawiają po sobie trop w myślach zapisaną linijkę strachu warto zachować pod kamieniem może będzie okazja wspólnie ją przeczytać bo koty - wiadomo czasem też wracają Ewo, przepraszam. Po lekturze Twojego wiersza taka wariacja przyszła mi do głowy pozdrawiam
Ewa_Kos Opublikowano 25 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dzięki za inne spojrzenie w Twoim tyle nadziei a w moim jej brakuje; moja kotka nie wróci:( Pozdrawiam serdecznie:)))))
Spiro Opublikowano 25 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 tego nie możesz być pewna. a jeśli z tą liczbą żyć to jednak prawda?
Bartek Bartek Opublikowano 25 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "koty nie umierają" - masz rację, jak wszystkie zwierzaki one zdychają
Beenie M Opublikowano 25 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie zgadzam się z Tobą - spłyciłeś Bartek - one odchodzą do Krainy Wiecznych Łowów
Bartek Bartek Opublikowano 25 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie zgadzam się z Tobą - spłyciłeś Bartek - one odchodzą do Krainy Wiecznych Łowów oczywiście Beenie M., że tak, ale najpierw muszą zdechnąć, potem odchodzą do kwł; myszy do krainy wiecznych ziaren, psy do krainy smaczych kości, małpy do krainy wielkich bananów, a idioci do krainy czystej głupoty
Ewa_Kos Opublikowano 25 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie zgadzam się z Tobą - spłyciłeś Bartek - one odchodzą do Krainy Wiecznych Łowów oczywiście Beenie M., że tak, ale najpierw muszą zdechnąć, potem odchodzą do kwł; myszy do krainy wiecznych ziaren, psy do krainy smaczych kości, małpy do krainy wielkich bananów, a idioci do krainy czystej głupoty czyli wracają na ziemię i temu ich tylu znaczy mniej więcej stale tyle samo:)))) Dziękuję serdecznie za komentarze:))) Pozdrawiam.
Bartek Bartek Opublikowano 25 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. oczywiście Beenie M., że tak, ale najpierw muszą zdechnąć, potem odchodzą do kwł; myszy do krainy wiecznych ziaren, psy do krainy smaczych kości, małpy do krainy wielkich bananów, a idioci do krainy czystej głupoty czyli wracają na ziemię i temu ich tylu znaczy mniej więcej stale tyle samo:)))) Dziękuję serdecznie za komentarze:))) Pozdrawiam. a to jeszcze reinkarnacja na doczepkę ;)))) do mitologii indiańskiej :))))
Beenie M Opublikowano 25 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O, widzisz, Bartek, dlatego bądź miły dla zwierząt, bo kto wie kim będziesz w następnym wcieleniu, może właśnie kocurkiem ;)))
IN Opublikowano 25 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 25 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "koty nie umierają" - masz rację, jak wszystkie zwierzaki one zdychają ten komentarz powyżej (bez urazy dla Autora) jest doskonałym przykładem jak wrażliwość "osobnicza" ;) przenosi się na terminologię i definiowanie zjawisk... jednak warto byłoby się zastanowić, czy przy okazji nie uraża się czyjejś wrażliwości... w sumie można być grubo ociosanym klocem... ale czy warto się z tym obnosić...? ;) pozdrawiam, Iwona
Bartek Bartek Opublikowano 26 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "koty nie umierają" - masz rację, jak wszystkie zwierzaki one zdychają ten komentarz powyżej (bez urazy dla Autora) jest doskonałym przykładem jak wrażliwość "osobnicza" ;) przenosi się na terminologię i definiowanie zjawisk... jednak warto byłoby się zastanowić, czy przy okazji nie uraża się czyjejś wrażliwości... w sumie można być grubo ociosanym klocem... ale czy warto się z tym obnosić...? ;) pozdrawiam, Iwona zdechnąć - o zwierzęciu: skończyć życie (Słownik Języka Polskiego); tak jest przyjęte mówić o smierci zwierząt w odróznieniu od zakończenia życia przez ludzi - umrzeć. Nic nie poradzę, że masz złe skojarzenia z pierwszym słowem. Mnie także było bardzo smutno gdy zdechł mój pies, który był z nami przez 15 lat. Nie starczyło mi jednak talentu i "osobniczej wrażliwości" (sic!) do napisania tak przejmuącego "hymnu żałobnego". Przyjaciołom zwierzaków polecam książkę: o. Leona Knabita OSB, Czy zwierzęta mają duszę?, Kraków 2005 (wydawnictwo Nemrod, 30-348 Kraków, ul. Chmieleniec 29/22; tel./faks (12) 263 67 40; 0 604 400 464;e-mail: [email protected] Poniżej zamieszczam cytat z tej ksiązki: "Miłośnikom zwierząt trudno wyobrazić sobie wieczne szczęście bez ich pociech. Rozumiem to bardzo dobrze. Niektórzy miłośnicy zwierząt uważają nawet, że należałoby zastanowić się nad możliwością różnych form życia wiecznego — innych dla ludzi i innych dla zwierząt. Nie wiem. Kiedy ktoś mówi, że niemożliwe, by u Pana Boga nie siedział na kolanach rudy kocur, odpowiadam, że nie bardzo wiem, jak w tym świecie duchowym wyglądają kolana Pana Boga. Bóg nawet przed nami, ludźmi, nie odsłania tajemnicy życia wiecznego. Uważam, że powinniśmy się bronić przed zbytnią ciekawością w tej kwestii i zaufać Bogu. Są oczywiście pytania. Bo trudno uwierzyć, że Bóg, Dawca życia, stwarza życie na jakiś czas. A potem ma się to życie unicestwić? Nie wierzę też, że te umęczone koty, bezdomne psy, bite konie nie będą miały nagrody. Ale to są pobożne życzenia. Najlepszym wyrazem naszej miłości do zwierząt nie jest poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o plany Pana Boga, lecz zatroszczenie się o to, byśmy mieli szacunek do naszych mniejszych braci i przestrzegali ich praw. A rzeczywistość na pewno okaże się dużo bogatsza, niż możemy sobie to wyobrazić. Bo u Boga wszystko jest możliwe."
Marlett Opublikowano 26 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2007 '' koty nie umierają cicho drążą w pamięci'' Żal i smutek zostaje ,ale pamięć również. Cóż, mali przyjaciele też kiedyś odchodzą.. i trzeba się z tym pogodzić..smutno. PozdrawiaM serdecznie, na pocieszenie wiosennne uśmiechy:)))
adam sosna Opublikowano 26 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2007 wierzę że to, o czym pamiętam jest że ci, o których pamiętam są
Piotr_Jasiński Opublikowano 26 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Marca 2007 Bardzo smutny a zarazem ładny wiersz. Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się