kashmire Opublikowano 19 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Marca 2007 Elizabet, twoje milczenie spływa po mnie falami, próbuję utrzymać się na powierzchni, choć czasem ciężko umknąć twoim półuśmieszkom, przymrużonym oczom lubisz rozbierać mnie powoli i dokładnie, a kiedy z zachodu na wschód staję przed tobą coraz bardziej JA, a może TY, ze słowem zastygłym pomiędzy naszymi ciałami, mój gest jest tylko marną kopią twojej ciszy.zimne są twoje szorstkie dłonie, gdy błądzą w moich sennych włosach a może to ja błądzę w tobie, może to moje chłodne oczy patrzą teraz na mnie przez tę szybę, która przecież jest, a wydaje się nie być powiedz, wypowiedz moje imię, kochana, przecież obie głęboko tkwimy w tym absurdzie, a jednak nie jestem tobą, Elizabetkocham twoje nagie usta nocą
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się