nanika Opublikowano 18 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2007 I był też sobie Eden piękny i spokojny A posrodku Edenu w samiusieńkim centrum Bóg posadził zło To zło pęczniało i kusiło swym majestatem z dnia na dzień coraz bardziej Obrosło w cudowne obietnice aż się prosiło by je dotknąć Pamietam ze wtedy pamietałam ze Bóg zabronił Choć tak bardzo chciałąm spróbować I pewnego dnia z czystej ciekawości może by zrobić Tobie na złość a może by w końcu ktoś się mna zainteresował I zobaczyłam jaka jestem pusta nic nie warta Schowałam swoje uczucia pod ubranie uciekłam stamtąd bo przejrzyste dobro mnie przerażało
Tristan 350 Opublikowano 18 Marca 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Marca 2007 Powiem krótko, Zawaliłaś ten wiersz po mistrzowsku! pomimo powtórzeń i stwierdzeń oczywistych wypływających z poprzednich wersów, plączesz fałsz z prawdą. "w samiusieńkim centrum Bóg posadził zło To zło pęczniało i kusiło swym majestatem z dnia na dzień coraz bardziej Obrosło w cudowne obietnice aż się prosiło by je dotknąć"--->wszyscy dobrze wiemy że Bóg nigdy nie zrobił nic złego, więc jak mógł Zasadzić zło? Końcówka też mi nie pasuje, bo zostali wygnani nago, więc z kąd ubrania?Popracuj nad nim da się uratować.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się