Lilianna Szymochnik Opublikowano 3 Marca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2007 Skradłaś mi serce kluczem zamykałaś drzwi z kraty w tych czterech ścianach twoich pantofli skazanym, a w duszy iskra bryka i się rwie z pętli sznur uczuciem, czym diabeł,a tyś nieba aniołem raju,to ziemi chodzącym. Nie masz litości o głupia,niech,ci Bóg rad i wybaczy myśl twoja jest zazdrosnym i chorobliwym,to obłędem, dokąd nie pójdę czuję twój wzrok namierzający w radary przeszywający laser namierza cel w punkt światła i tarczy. Idziesz jak myśliwski pies,po śladach moich,tym tropem to jakaś mania,czym jakiś zwierz chodzący w te rade lasy złapać mnie chcesz w sidła,a może ty mi,za krzakiem rogiem. Czasami już mam tego dość,tych kul i oku widoku,tej strzelby mierzysz i bierzesz naciskasz spust pocisk próżnym,to a celem! wszędzie echem niesie,a twoje trofea wolnymi chodzą gaj ostępy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się