Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wyszeptane linie papilarne
zabarwione kurzem
jękiem przeszłości
okalające smutkiem ramiona Aszeri
pocięte morza blaskiem

dłonie czarnego anioła


gdzieś w oddali
osłonięty płachtą nieskrytości

mój Kanaan
-ziemia obiecana

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka prawda?
    • Niechże nie uczą mię,gdzie ma ojczyzna,                     Bo pola,sioła,okopy                     I krew,i ciało,i ta jego blizna                    To ślad-lub-stopy                                                        Cyprian Kamil Norwid                         Po licznych samobójstwach żołnierzy-Rok 1830 ks.Konstanty: Rozstąpcie się na strony,żołnierze. Swe ciała pełne niedoli. Uzdrówcie je dzięki wierze. Dzięki mej dobrej woli. Braterska krew przelana. Już tylko został ich kurz. Niech moja łaska wam dana Przepędzi goryczy mórz Jam ojcem wam,rany leczę niczym morfina przegonię ból. To ja sprawuję nad wami pieczę. Taki rozkład jest ról Oficer : Ty,książę,co niczym sęp żerujesz na ziemiach spalonych. Gdy lud w rozpaczy pogrążony, Ty szarpiesz nadzieję jak ptak mięsa płaty, Ty starasz się oblec to w niewinności szaty. Podajesz się za ojca?Ojca czego? Ojca bólu niepotrzebnego? Sępie szkaradny,wróćże do gniazda swego! Wróćże do miasta ojczyźnianego! ks.Konstanty: Igrasz z ogniem ,oficerze. Prawdy nie widzi twój wzrok. Wartości w które tak wierzę. Dla ciebie są niczym mrok. Oślepłeś,ratunku dla ciebie nie ma! Dobrze już widzę czego Ci trzeba. Zabrać człowieka,straże! Chciałeś dobroci,ją ci ukażę! (Konstanty wychodzi wraz ze strażnikami i oficerem) Żołnierz: Dość nam poniżania, Dość podłego traktowania, Dość ludzi straconych, Dość krzywd nieosądzonych. Niech serca zabiją nam w rytm wspólny W rytm nadziei pełnej tęsknoty. Za światem lepszym niż ten okrutny. Za światem bez tej ciemnoty. Rozrachunku czas wybił. Sprawiedliwości! Żołnierze: Sprawiedliwości!
    • Witaj - skasuj ten tekst bo wierszem tego nie można nazwać -           - myślę że inni też tak zareagują -                                                                          Pzdr.
    • @LessLove mówię o tej parze powyżej:)
    • Dobra - ryzyk-fizyk. Mam nadzieję, że najwyżej sam tekst zostanie zablokowany. Powtarzam - samo życie...       Dialog romantyczny (zasłyszane na bruku)    KURWA!!! KURWA! KURWA! KURWA!!! Kurwa??? No... - kurwa... Ależ - Kuurwaa... Eeee....? - Kuurwa? Kurwa! Ooooo - kuuuurwaa... Nie? - Kurwa? Jednak - Kurwa! Widzisz kurwa? Ja cie pierdolę...    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...