Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie ma tekstu bez wyrazu?
więc skąd tu się wzięła stonoga?
wkroczyła między linijki
zapełnia luki w moich myślach
patrzę jak sznuruje osiemnastą parę
słów braknie czasem

czarny tusz zrobi trzy kleksy
bo jak to?
osiemnaście nóg i ani pół ręki!
złamany tekst
jak skrzywiony płot
cicho skrzypi
podpiera ściany

Opublikowano

a proszę bardzo. moim zdaniem (równie początkującego) warto zdecydować się czy interpunkcja ma być, czy nie. przesłanie wiersza daje się odkryć, tzn. można się domyśleć, o co PL chodzi, ale za bardzo do myślenia nie daje. pierwsza strofa zupełnie misie nie.

druga: pierwszy wers-nie; trzeci kupiłem, bo POMYŚLAŁEM: lepsze osiemnaście nóg niż pół ręki albo dwie lewe; dalej chyba przypadkowo przeczytałem

złamany tekst
jak skrzywiony płot
licho skrzypi

podpierane ściany nie przemawiają, chyba że:

podpiera ściany
przez nikogo niechciany -> jak na potańcówce

ale wtedy pojawia się rym, zupełnie tu niepotrzebny. rozpędziłem się. aha, na szczęście nie znam się.

powodzenia
S

Opublikowano

a dziękuję bardzo!
to chyba troszkę za bardzo o mnie żeby rozszyfrować, przepraszam.
to nie jest mój pierwszy wiersz, a napisałam go bo miałam ochote coś napisać a totalne nie miałam pomysłu-dlatego jest bez wyrazu:)
takie małe poczucie bezsensu.
mimo wszystko dziękuję za fatygę:)
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Wiechu J. K. ja też bardzo lubię a najbardziej czerwone porzeczki

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Krąg życia.  Pomyśl czasami przez chwilę, gdy strach zagląda ci w oczy, Nie sądź, że jesteś herosem, co ponad losem kroczy. Życie nikogo nie omija, każdemu wyznacza swój czas, Bo jeden jest krąg istnienia, który prowadzi nas. Rodzisz się- jesteś skarbem długo wyczekiwanym, Najbardziej przez matkę i ojca na świecie kochanym. Prowadzili cię przez życie, bezbronne, małe dziecię, Chcąc uchylić ci nieba w tym niełatwym świecie. Ich miłość jest pierwszą drogą, którą podążasz przez lata.. A dziś spójrz, też jesteś rodzicem i dla swoich dzieci żyjesz. Ten sam blask wielkiej troski w swoich oczach kryjesz. Chcesz odsunąć od nich smutek, rozproszyć każdy cień, Oddajesz im swoje serce, swój czas i każdy dzień. Zerknij czasem na rodziców, których lata pochylają: Na matkę, której czas plecy ugina , na ojca, któremu kroki zwalniają. Kiedyś tak silni i hardzi, dziś sami wsparcia szukają, Oni nie proszą o cuda, lecz o obecność, gdy życie boli. To oni cię nieśli, gdy świat był zbyt ciężki dla twoich dłoni. Tak właśnie krąg życia się toczy, niezmienny od zarania lat. Dziecko, rodzic, dziadek i babcia, każdy sam przemierza ten świat. Przyjdzie jednak dzień, gdy staniesz w tym samym rzędzie, Gdy wiek odbierze ci siły i drżenie w dłoniach przybędzie. Nie bot ani robot ogrzeją cię w chłodzie samotności, Lecz ludzkie serce, które pamięta dar prawdziwej miłości. Bo nie algorytm daje życie, lecz rodziców oddanie i trud. To ich miłość jest ziarnem rzuconym w ziemię ludzkich dni, Z którego wyrasta człowiek, co kocha, pamięta i śni.To ona zamyka krąg życia i trwa, gdy wszystko inne przemija.  
    • @Whisper of loves rainFajnie zgrzyta i z sensem :)
    • @andrew Dziękuję. Być może właśnie dlatego próbujemy ten kod odczytać – bo każdy nosi w sobie jego fragment. Pozdrawiam serdecznie! :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...