Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Popatrz
Jak wąż zwinięty w ciepłym kącie fotela
Przykryty puszystym miękkim futrem śpi kot.
Śni mu się mysz nieruchoma,
Otoczona kroplami szkarłatnego mleka.
Potknąłem się o tragedię tego ogoniastego ciała
Przez zimny strych przebiegając w kierunku pokoi
I kucając obok drobnego zwierzęcia
Chwilowym niepokojem umysł przeraziłem.
Próżno czekałem odpowiedzi twardych desek
Na pytania, których nie mogły usłyszeć:
Jaki krzyk ten wielki świat żegnał,
Ile odwagi tyciemu sercu zabrakło, by uciec przed śmiercią?
Czy głód obcy był myszy,
Kiedy sytego kota mordercze zaspokajała zapały?
Rozum ludzki z odpowiedzią mi pospieszył
-Taki charakter koci, takie natury prawa.

Byłem sam, kiedy umierał przy mnie człowiek.
Jego charczący oddech milczenie między nami zagłuszał,
Bo ciężkie jak ołów w gardle stają się słowa,
Gdy w zamian otrzymują świst i chrobotanie tartaku.
Średnia amplituda drgania serc była u nas miarowa:
Tamto serce zwalniając moje przyspieszało.
Gdy odchodził nieprzytomnie, nie wiedział nawet,
Że swojej samotności nie jest jedynym właścicielem;
A umysł bunt bezkształtny szybko uciszył
- Taki charakter ludzki, takie natury prawa.

Opublikowano

Weroniko, serdecznie dziękuję za komentarz.
Ps. czy możesz uściślić, jakie masz zastrzeżenia do budowy?

Jednocześnie proszę pozostałych odwiedzających o pozostawienie jakiegoś komentarza. Jestem przekonany, że coś musiało was zaniepokoić, zbulwersować; na pewno macie jakieś zarzuty do formy lub treści. Będę niezmiernie wdzięczny za wszelkie szczere wskazówki. A może po prostu ten wiersz jest dla was nie dość "słodki"?

Opublikowano

Przeszkadza mi w tytule – ktoś, coś- może tylko „Gdy odchodzi”. W treści jest pewien natłok myśli troszkę zbyt niechlujnie uporządkowanych jednak wiersz wart przeczytania. Jest na tym serwisie kilka osób, które potrafią udzielać dobrych rad i pomagają uporządkować treść, pewnie tu wpadną więc się nie martw brakiem ogromu komentarzy. Pozdrawiam.

Opublikowano

tytuł: nie rozumiem wątpliwości, albo ktoś, albo coś, ten nawias jest dla mnie nie na miejscu ;)

To bardziej proza poetycka niż wiersz, szczerze mówiąc.

puszystym,miękkim futrem to znowu za dużo, jeden przymiotnik spokojnie by wystarczył.

*mysz nieruchoma, a po co ta sztuczna inwersja? nieruchoma mysz :)

przebiegając: naturalniej byłoby
Biegnąc przez zimny strych(...)

umysł przeraziłem, patrz *

tyciemu- kolokwializm, do klimatu nie pasuje.

ciężkie jak ołów -banał, łatwo to zmienić w ciekawszą myśl

drgania serc,tamto serce - unikaj powtórzeń

Temat ciekawy, realizacja z błędami,ale nie najgorsza.
Całość średnio mi się podobała, ale jestem raczej wybredny ;)
I przepraszam za wejście z butami w tekst, tak mam w zwyczaju ;)
Zasłaniam sie dobrem autorów :P
Pozdrawiam
Coolt

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Różaniec potężniejszy niż broń Różaniec kwiatów liliowej róży ma woń. Różaniec Miłości szlakiem przeżyty. Różaniec z duszy przeżyć uszyty. Różaniec najpiękniejszej duszy taniec. Różaniec życia mego kompanier Różaniec uśmiechu posłaniec Różaniec mój pokorny wybraniec Różaniec siły nosiciel Różaniec mój miły pocieszyciel Różaniec bogaty wnet marzyciel Różaniec stały mój obrońca. Różaniec promienieje odblaskiem słońca Różaniec moc jego trwa bez końca. Różaniec który daje mi siły, mój miły. Wybraniec duszy który we mnie niepokój ducha zawsze skruszy, mnie wysłucha cichym szeptem w stronę ucha. Przytuli ukoi uleczy, i pokornie mą duszę pocieszy!.
    • „Tam i tu”   Kiedyś z pewnością nadejdzie ten mój dzień, nikt go już za nic nie powstrzyma. Kiedy moje „ja” zamieni się w cień, a dusza moja będzie go wstrzymywać.   Trzymać i puszczać — niechętnie, powoli, żałobie miejsca płaczem ustępując. I gdy moje ego z siebie się uwolni, to pójdę za nią tam, gdzie jej oczekują.   Dochodzę, ale jakbym nie miał siebie, i czuję, że w sobie jestem, nie wchodząc. Nie widzę słońca ani gwiazd — ale wiem, że nie smutno mi pod mej duszy wodzą.   Trochę szaro i ponuro, nieznano. Przyzwyczaić się będzie trzeba — to początki. Bez słów jakieś rozkazy wydano, choć to koniec, rodzinne czuję się wątki.   Byłem tu już kiedyś — pierwsze myślenia, jednak jakoś cudem do życia wróciłem. Wpuszczony chyba tak, dla zwiedzenia, chwilę tylko, parę sekund przebyłem.   Tu trafia się na zawsze! — niektórzy snują, bo w miejsce to wchodzi się tylko raz. Ludzie wejść tu boją się, panikują, te wymiary zna tak niewielu z nas.   Niewielką różnicę w nich zauważasz, kiedy strach kończy rozpacze i żałości. I nie dziwisz się już, i nie rozważasz o dwóch tych światach — na dziś i na wieczności.   Leszek Piotr Laskowski
    • @andrew tenis modnym sportem:) może na emeryturze zacznę grać:)
    • @violetta Ładnie wyglądasz.  Taka młoda i takie dojrzałe, inspirujące wiersze.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Może zaczniesz tenis. Taraz...
    • @Nefretete Nie myślałem o kosmosie i nie tylko o kamieniu.  Znaki są wszędzie, we wszystkim.  I wszyscy próbują je odczytać.  Ci wielcy i prości. Z roznym skutkiem.  Mi się to udaje. Nie znaczy, że patrząc dwoje na to samo, tak samo odbieramy sygnały.  Pozdrawiam   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...