jacek_sojan Opublikowano 7 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Lutego 2007 I wszystko już było zło i dobro pieszczota zdrada śmiech i lęk wszystko już było deszcze w sadach bezwstydna nagość myśli grzech i zawrót głowy zrozumienie i rzeki ciekłe szkło na udach była już zima ślad po zimie i chwila złota gniew i nuda było już wszystko była miłość szuflady pełne jej sukienek choć zdjęła wszystkie pod palcami nieznane czeka tu i wszędzie II szukali miłości tak czystej jak sen chłopięcy na siostrzanych kolanach tak odważnej jak rzeczny wir wstrzymany ramionami nastolatka szukali jej w gałęziach czereśni na dachach i strychach w lesie w bójce i w kuflach piwa w kinach a kiedy dochodził do nich jej niespodziany głos czynili to co może nieśmiertelny czynić granicą losu odziani w śmierć na swoją wolność zaprzysięgali III szukały miłości tak pełnej jak sen lalki szmacianej poddanej jak warkocz grzebieniowi i tak ostatecznej jak rozsypany mak szukały w zamglonych lusterkach myśli i w wielkich lustrach czerwcowego dnia w złym i dobrym śmiechu w soli w wosku w snach a kiedy się rozlegał ostrzegawczy głos szły jak w ciemne zaklęcia nic nie rozumiejąc oddając swoje suknie oddawały życie za nowy świat i dom
marcin krüger Opublikowano 8 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2007 Jacku, nie oceniam techniki lecz zawartość słów w materii. Bywało lepiej, a wciąż uważam Cię za jednego z moich ulubionych autorów. Czekam na twe "prawdziwe odkrycie". Pozdrawiam
zak stanisława Opublikowano 8 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2007 taka nostalgiczna myśl w związku z W.całkiem dobrze ukazana. pozdr ES
M._Krzywak Opublikowano 8 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2007 Czy ja wie, czy jest źle? Fakt, że o miłości, jednak ta miłośc tutaj ma wszystkie barwy - od złota piwa do złotej chwili (a czym jest ta chwila, ta chwila własnie?). Zresztą trzy częsci pełnią swoje osobne funkcje, a co za tym idzie - są trzy perspektywy patrzenia na to uczucie - a napisane ładnym, nie banalnym językiem (chociaż tutaj mam jedno zastrzeżenie - "oddawały życie za nowy świat" - świat jest paskudny, to jest pisanie nastolatki). Zatem wziąśc pod uwagę podział i kto się wypowiada w danym momencie - i czytac, warto. Pozdrawiam.
jacek_sojan Opublikowano 8 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ja odwrotnie, wierzę że będzie TYLKO lepiej, bo to postawa optymisty; na "prawdziwe odkrycie" lepiej nie czekać, tak mi podpowiada moja trzeźwość, która jest niezależna od ilości wypitego wina na cześć moich czytelników; pozdrawiam ulubionego czytelnika! :))) J.S
jacek_sojan Opublikowano 8 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nostalgiczna, Stasiu, bo ciągnie nas tylko do tego, co nas przeorało i uformowało jako ludzi bezustannie poszukających ludzi; :))) J.S
jacek_sojan Opublikowano 8 Lutego 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2007 jedno zastrzeżenie - "oddawały życie za nowy świat" - świat jest paskudny, to jest pisanie nastolatki). M.Krzywak to jest o nastolatkach! :); miłość wtedy przypomina wyprawę na K2! niektórzy giną, niektórzy tracą, niektórzy pozostają w glorii szczęśliwości; ładny komentarz, adekwatny do intencji; dzięki! J.S
Stefan_Rewiński Opublikowano 8 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2007 Toż to poemat Jacku, masz u mnie wino, pozdrawiam, Stefan.
jasna Opublikowano 8 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 8 Lutego 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jasne! Wszystko już było, ale TAKIEGO wiersza dawno nie czytałam. S.Rewiński ma nosa - to poemat :)) jasna
ot i anka Opublikowano 9 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 9 Lutego 2007 mnie też się podoba (nie czytałam komentarzy, ale domyślam się, ze inni tez na TAK:P) hehe, a ta koncówka to mnie się osobiście kojaży z zamążpójściem;D ale to wszystko przez to, ze miałam egz z obrzędowości ostatnio;)) no i ślub (a właściwie to wszystko dookolne- od zaręczyn do przekludzin- czyli przenosin panny młodej do domu pana młodego) to jest obrzęd przejscia- wtedy jest się w okresie mediacyjnym - przeżywamy "smierć" i ponowne "narodziny":) (oczywiście trzeba się trzymać "scenariusza";p) tak mi się skontekstowało kulturowo:D zboczenie;) pozdrawiam
Ela Adamiec Opublikowano 10 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 Poemat, to jest poemat i pal licho warsztatową sprawność, bo w nim duszy mnóstwo...tak wszystko już było, ale ...to wszystko co było ciągle jest potrzebne, na jutro...dla innych, dla nas samych, bo tak jakoś jest,że szukamy ludzi...:) pozdrawiam:)
Jacek_Suchowicz Opublikowano 10 Lutego 2007 Zgłoś Opublikowano 10 Lutego 2007 Imienniku - epopeja to, to nie jest, ale zasługuje na uwagę. Świetnie poradziłeś sobie w pierwszej części z rymami i szkoda że dalej nie pociągnąłeś. Znając Twoje możliwości posiedź na tym jeszcze z dzień i dopieść a może wtedy..........ho ho i jeszcze więcej, bo treści znakomite. Teraz plusuję i pozdrawiam Jacek
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się