Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Szanowni Państwo,

serdecznie zapraszam na Spotkanie w Zimowym Salonie Artystycznym
9 lutego 2007 r. o godz. 18.00
w Młodzieżowym Domu Kultury im. K.I.Gałczyńskiego w Krakowie
ul. Beskidzka 30 (Wola Duchacka Zachód)
W załączniku do maila znajduje się Zaproszenie ze szczegółami imprezy.
W trakcie spotkania odbędzie się także głosowanie Publiczności na
Najciekawszą Obobowość Artystyczną, która otrzyma Nagrodę - Puchar
Małopolskiego Kuratora Oświaty.
Osoby, które wezmą udział w głosowaniu, będą mialy szansę na
otrzymanie okolicznościowego Katalogu (z reprodukacjami obrazów oraz
tekstami wierszy uczestników Spotkania).

Wstęp wolny - zapraszamy wszystkich.

mam potwierdzenie od Bogdana (Bezeta) - będzie czytał swoje wiersze! J.S

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


To jest taka sama prawda, jak link poniżej/powyżej do załącznika ;D
(czyli względna ;) - link nie działa, a ja jestem współorganizatorem imprezy, więc będę się udzialał (co potwierdziłem byłem Jackowi).
Niewykluczone natomiast, że swój wiersz przeczyta Jacek Sojan (co robi zawsze chętnie ;), albowiem otrzyma wtedy właśnie 50 swoich tomików pachnących jeszcze farbą drukarską!

Wszystkich serdecznie zapraszam!
b
ps. po imprezie organizatorzy proponują ciasteczka, owoce i tradycyjną lampkę czegoś szlachetnego ;)
Opublikowano

Niewykluczone natomiast, że swój wiersz przeczyta Jacek Sojan (co robi zawsze chętnie ;), albowiem otrzyma wtedy właśnie 50 swoich tomików pachnących jeszcze farbą drukarską!
Bogdan Zdanowicz

niewykluczone!! Bogdanie; :)));
ale dałbym głowę i rękę którą piszę, że to Ty miałeś czytać, na co dałeś mi bank...
wszak miał to być warunek mojej obecności, przypominam...myślę, że krakowskim targiem dogadamy się, jak kibic Cracovii z kibicem Wisły... :));
J.S
PS.; a na linkach to ja się nie znam...no może na tych od rowera...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @karenka ... codzienność w domu źle się czuje często nas nie rozumie a my my z uporem maniaka siedzimy na kanapie chcemy wygody   ona uczuć nie buduje wyjście chociażby do parku wiele obiecuje    nie chce się więc szczęście biduje  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • Świetny, refleksyjny wiersz z twórczym polotem napisany...pozdrawiam z podobaniem*)
    • żar leje się z nieba ostre promienie niczym języki wściekłych psów liżą Annę po karku w rozchełstanej koszuli jakby zachęcała głaszcz ino pomału zniszczonymi dłońmi zagarnia naręcz wrotyczu żółte kulki drażnią napęczniałe piersi odurzona zapachem dziurawca i mięty przystaje powoli przeżuwa listeczki bylicy rozgniatając językiem delikatną strukturę gorąc może w cieniu starej ulęgałki znajdzie ukojenie
    • @karenka

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • "Bóg umarł" Friedrich Nietzsche    Tłum na tym placu  nie był niczym szczególnym. W końcu ludzie zbierali się tutaj od setek lat. By dzień święty święcić. By w południe  odpowiedzieć na boże wezwanie. Anioł pański zwiastował im zawsze  i błogosławił wszelką łaską i pomyślnością. Uciszał ich ból,  osuszał łzy. Budził pokłady miłości i miłosierdzia. Namawiał do przekazywania znaku pokoju między zwaśnionymi ludami.  Modlił się z nimi  a ich prośby ulatywały  do uszu samego Stwórcy.     Dziś jednak plac  był pokornie zastygły  w drętwocie dojmującego bólu i żalu. Twarze ludzi zdawały się  umartwionymi maskami, rozświetlonymi słabym światłem świec. Prawie każdy miał je w dłoniach. Niektórzy razem z różańcem czy krzyżem. Byli też tacy, głównie zakonnicy i zakonnice, którzy głucho czytali ustępy biblijne, pieśni i hymny. Licząc na cud, który nie nadchodził.     Czułem się we wnętrzu tłumu tak jakbym kroczył  ciemną doliną dusz potępionych. Każdy bał się tutaj zła i grzechu. Apatyczny lęk wyzierał z zapłakanych oczu. Dając przykład temu,  że wiara jest oznaką słabych. Rok kończył się za trzy dni. Zegar śmierci,  przestawi kolejną cyfrę  w kalendarzu doczesnym. Z czasem wszyscy tu obecni odejdą. Wszystkie ślady i wspomnienia  staną się jedynie zapomnianą rysą na linii niebytu.     Ledwie kilka dni temu  świętowali tu narodziny Boga. Ich nadzieję na zbawienie. Życie wieczne  w bliżej nieokreślonej przestrzeni. Wierzą, że mogą pokonać śmierć. Odrzucić ciała lecz nie dusze. Ale są na to zbyt słabi. Zbyt ograniczeni by porzucić  żądzę swych prymitywnych chuci.     Teraz modlą się by przetrwał, by odrodził się jak niegdyś, By pokonał znów śmierć. By nie umarł na wieki. Lecz co uczyniliście dla niego  gdy był w potrzebie? Wydaliście go za srebrniki. Osądziliście go,  uwalniając w to miejsce mordercę. Zaparliście się go nie po trzykroć a często na stałe. Umęczyliście go biczami swoich występków. Przybyliście do krzyża i patrzyliście na mękę. Wybaczył Wam choć powinien przekląć.     A teraz patrzycie z trwogą maluczkich  czy światło w apartamencie nadal się świeci. Bo wiecie, że gdy zgaśnie, Wy zgaśniecie wraz z nim. I zgasło wreszcie. Lecz koniec świata nie nastał nagle. Nie było błyskawic, burz, trzęsień ziemi czy erupcji wulkanów. Był tylko płacz i zgrzytanie zębów. I śmiech legionów piekła. Smok mógł odrodzić się na nowo. Baranek poległ pod butem swego ludu.     Na balkon wyszli delegaci i kardynałowie. By ogłosić sąd ostateczny. Zdanie nadające sens nowemu. Dziejom współczesnym. Triumfu małego człowieka  w starciu z absolutem. Kamerling objął wzrokiem zatrwożony tłum i jakby wbrew swemu sercu i ustom wyrzekł. Bóg umarł! Zaprawdę umarł! Pieczęć została złamana. Czas na apokalipsę jego ludu. Wiele dni później ten sam tłum na placu patrzył już nie w okno a komin. Czarny dym sączący się gęsto  zwiastował to co nowe. Wybór. Człowieka. Antychrysta.    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...