Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie mów mi proszę że pisać nie umiem
że z każdym słowem popełniam grafomanię
nie wmawiaj mi , że nic nie rozumiem
że zdaniem pisanym tylko ludzi mamię

ty przecież nie jesteś skończony
i nie masz recepty na gusta wszelakie
z kpiną i jadem piszesz rozżalony
na to co uznasz , ze niby nijakie

sam ze sobą na wstępie zakończ wszelkie sprawy
i pogódź się z własnym niskim mniemaniem
nie wyszukuj dna jeśliś nieciekawy
jakie to mają o krytyku zdanie

z pełną świadomościa piszę to co wyżej
i gdzieś mam co inni wkrótce nagryzmolą
dla mnie ważniejszy choć jeden wielbiciel
niż plaga krytyków zdurniałych wokoło

na koniec jeszcze sprawa tylko jedna
i myślę że każdy pewnie to zrozumie -
nie każdy krytyk ludzi sobie zjedna -
i człek nie każdy krytykowac umie ...

Opublikowano

Do grafomanów

Nie wmawiaj grafomanie, że wiersz napisałeś
cóż z tego, że ciocia chwali, że pochwałę dostałeś
że Zosia z klatki obok to aż spazmów dostała
jesteś grafomanem - a grafomanom wała

twe wersy są nudne i tak nic nie zmienią
od dawna widzowie z komedi się śmieją
a błazen jak to błazen, wciąż miota się i wmawia
że jego kawały to jest poważna sprawa

lecz kto bez talentu - skończony jest i basta
jak pospolita trawa tylko miedze zarasta
prawdziwy jest jak róża, wśród zielska się wyróżnia
i co jest, grafomanie, gdy wena twoja - próżnia

zostaje ci płacz tylko, darcie się wniebogłosy
że nikt tu nie rozumie, że nowe rzeczy tworzysz
lecz powiem tylko jedno, nieszczęsny grafomanie
napisz choć jeden wiersz - a wtedy zmienie zdanie.

Opublikowano

No Michale :)) rymowanka w Twoim wykonaniu - faktycznie może pozostań przy swojej technice:))
MN - dzięki i to wielkie:))
A zupełnie obok to wiem , że dzieło nikłe i to bardzo ale ile radości:)) Z drugiej jednak strony najwiekszy gniot można w sposób wielki zinterpretowac co już niektórzy pokazali na tym forum:)) Pozdrawiam gorąco:))

Opublikowano

dla mnie ważniejszy choć jeden wielbiciel
niż plaga krytyków zdurniałych wokoło - b. słusznie

nie ma masz recepty na gusta wszelakie - najwyższy czas podjąc decyzję

polskie fonty widzę nie w modzie, spacja za to tak

wiersze trzeba umieć pisać
a takie, które mają nosić znamiona
szeroko pojętej programowości
pisać jest znacznie trudniej
bo pole na interpretacje
znacznie mniejsze


reasumując: proponuję pisać o kwiatach, ew.pogodzie, łódkach na falach uczuć - cokolwiek - ale, żeby krytykować słabych krytyków trzeba być nieco od niech lepszym

Pani, Pani Edyto - nie daje rady

dwie ostatnie zwrotki dobre rytmicznie, szczególnie ostatnia - zgrabna gra słowami

natomiast przekaz - jest porażką w sensie ścisłym


pozdrawiam

ps., a gdzie ma Pani to co nagryzmoliłem?

aaa! już wiem, prosze nie odpowiadać


na monitorze! ;d

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Problem w tym , że o kwiatkach i motylkach też nie potrafię pisać :( nawet o miłości wielkiej aż po grób ... mimo , ze jestem kobietą . Przekaz jest prosty - nie potrafisz - nie krytykuj - napisz lepiej - a bardzo mi przykro ,że odezwał się człowiek , którego akurat to nie dotyczyło . Panie Wesoły - niech Pan przejrzy komenty z ostatnich dwóch stron - wniosek nasuwa się sam:))
Akurat Pana komentarzy i jeszcze kilku osób na tym forum nie mam tam gdzie Pan pomyślał:)) za to wszystkie inne tak . Pozdrawiam serdecznie:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie rozumiem jednej rzeczy w przekazie tego wiersza. A zwłaszcza, czemu ma ten przekaz służyć?

Aby skłonić do rezygnacji z krytyki tych, którzy tego robić nie potrafią? (he,he - jak znam życie, krytykować każdy potrafi - wg swojej subiektywnej oceny tak przynajmniej sądzi) Czy zachęcić do krytyki ulizanej, nie urażającej np. zbyt wybujałego Ego (jakiegokolwiek, lub konkretnego)autora?

W takiej sytuacji równie dobrze możemy sobie pisać na klatce schodowej, bo i takt efekt nie będzie nam znany. Takie forum nie miałoby, więc żadnego sensu.
Każdy z nas jest inny. Jeden się obrazi o "beleco", drugi przyjmie krytykę - zadowolony, że ktoś mu pomógł (zakładając, że nie ma w tym złośliwości - choćby z tego powodu, że ktoś jest tu nowy i można na nim się przejechać)
Nie ma przecież ludzi idealnych i wszystkowiedzących. A najmniej już jest takich, którzy potrafią krytykę przyjąć (i tu zgadzam się z M. Krzywakiem - bo Zosia z klatki obok to aż spazmów dostała)

Cieszy mnie jednak jedno - temat, jaki ten wiersz wywołał. Gratuluję też odwagi, uważam, że krytyce powinien podlegać każdy. Bez względu na to, czy jest już guru, czy tylko za takiego się ma lub mają go inni.
Bo guru też czasem gniota spłodzi :)
Pozdrawiam
Opublikowano

W pełni sie zgadzam :) Zresztą żeby nie być gołosłowną popatrz na moje nibydziełka i na to co odpowiadam na krytykę . Nie obrażam się na nikogo bo i za co?? Ze ktos wytyka mi niedoskonałość warsztatu?? Słusznie !!! Gdybym była wielką poetką to miałabym w głębokim poważaniu forum. Wydałabym kilka tomików , dostała Nobla jak niektórzy ...
Ale wiesz jestem tutaj bo cały czas się uczę i czerpię jakieś doświadczenia . Szlag mnie jednak trafia jak czytam komentarze ( jakieś 2/3) typu "ten wiersz to gówno" ... no to był dość łagodny tekst i czego on ma nauczyć autora?? Nie raz historia pokazała , że kiepski autor stał się wielkim twórcą . Według mnie krytykować trzeba umieć i to nawet bardziej niż pisać wiersze aby wydobyc co poeta miał na mysli i czy to miało jakiś sens . Kazdy chyba wie , że sklecenie trzech strofek gniota jest dużo trudniejsze niż napisanie trzech słów krytyki . Na koniec - wiem , że narażam sie ale co tam:) kto nie ryzykuje.... Pozdrawiam gorąco:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Problem w tym , że o kwiatkach i motylkach też nie potrafię pisać :( nawet o miłości wielkiej aż po grób ... mimo , ze jestem kobietą . Przekaz jest prosty - nie potrafisz - nie krytykuj - napisz lepiej - a bardzo mi przykro ,że odezwał się człowiek , którego akurat to nie dotyczyło . Panie Wesoły - niech Pan przejrzy komenty z ostatnich dwóch stron - wniosek nasuwa się sam:))
Akurat Pana komentarzy i jeszcze kilku osób na tym forum nie mam tam gdzie Pan pomyślał:)) za to wszystkie inne tak . Pozdrawiam serdecznie:)


Droga Pani, nie ma najmniejszego znaczenia, czy wiersz dotyczy mnie, czy nie. Treści w nim przekazywane sa zwyczajnie marne.

pozdrawiam nieustająco
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Edyto - jesteś bardzo rozmowna - ale - cóż - wiersz Twój jest słabiutki - wejdź do warsztatu, do tego drugiego działu P - chyba że się uparłaś - może zagłosujemy kto jest za i przeciw? wtedy jedno z nas będzie informowało Administrację o checi przesunięcia danego wiersza do działu P, ok?
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



w takim razie proszę opublikować listę tych, których nie ma pani w wiadomym miejscu, bo nie wiem czy warto tracić czas i pisać cokolwiek pod pani utworem.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



He, zawsze byłem i jestem zdania, że narażanie się - tylko rozwija.
Inaczej stoi się w miejscu, albo powiela rzeczy akceptowalne. To, co dobre tutaj, gdzie indziej może być nie do przyjęcia... i na odwrót. Jeśli jednak gdzieś uznją nas za "wybitnych", to czym prędzej trza zwijać manatki.
... też gorąco ;)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Edyto - jesteś bardzo rozmowna - ale - cóż - wiersz Twój jest słabiutki - wejdź do warsztatu, do tego drugiego działu P - chyba że się uparłaś - może zagłosujemy kto jest za i przeciw? wtedy jedno z nas będzie informowało Administrację o checi przesunięcia danego wiersza do działu P, ok?
z ukłonikiem i pozdrówką MN

MN - wiem , że Mickiewiczem nie powiało ale może jakieś rokowania dla mnie są :) ( pozytywne oczywiście) Trochę tak głupio tłumaczyc , że to tylko taki protest song a nie wielkie dzieło . Zresztą MN sam wiesz jak jest - nawet jak dokopiesz to w taki sposób , ze człowiek nie czuje sie obrażony ale zawstydzony , że taki cieńki jest . I o to chodzi . Wiem , wiem . Macie dość wysilania sie i czytania bzdur . Miejcie jednak na uwadze , że nie wszyscy tutaj bywają od trzech lat a taka Basia , która odwazyła się na pokazanie światu swojego wiersza moze sie zaciąc w sobie po przeczytaniu " to jest zwyczajne g...o " I tak oto umrze jakis wielki poeta :) To oczywiscie abstrakcja ale powiedz MN czy oby na 100% ?
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



w takim razie proszę opublikować listę tych, których nie ma pani w wiadomym miejscu, bo nie wiem czy warto tracić czas i pisać cokolwiek pod pani utworem.

Agnes właśnie "cokolwiek" a przecież nie o to chodzi . Prawda?? A może się mylę - może tak ma być . Szkoda tylko , że wypowiadają sie tutaj ludzie których to zupełnie nie dotyczyło .
Z drugiej strony potwierdza to tylko moją opinię - jak człowiek potrafi sie wypowiedziec to zrobi to na każdy temat . Mam wrażenie , że obok działu dla początkujących poetów - do którego tak chętnie niektórzy odsyłają , powinien powstać dział dla raczkujących krytyków - ot i pointa ( MN się ucieszy :) ) Pozdrawiam serdecznie.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



He, zawsze byłem i jestem zdania, że narażanie się - tylko rozwija.
Inaczej stoi się w miejscu, albo powiela rzeczy akceptowalne. To, co dobre tutaj, gdzie indziej może być nie do przyjęcia... i na odwrót. Jeśli jednak gdzieś uznją nas za "wybitnych", to czym prędzej trza zwijać manatki.
... też gorąco ;)

:)) A ja powiedziałabym , że to znak o naszym odejściu - nie z forum :) ale ze świata :))
PS.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mam na tym forum 2423 komentarze, w tym bardzo różne, także te konstruktywne (proszę sprawdzić). raczej nie uważam się za początkującą użytkowniczkę tego forum, po prostu pani jest tu za krótko, żeby o tym wiedzieć :) wszystkich nas na równi dotyczą wiersze i komentarze pojawiające się na forum, bo wszyscy jesteśmy jego użytkownikami i je współtworzymy już od kilku dobrych lat :)

pozdr.a
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



mam na tym forum 2423 komentarze, w tym bardzo różne, także te konstruktywne (proszę sprawdzić). raczej nie uważam się za początkującą użytkowniczkę tego forum, po prostu pani jest tu za krótko, żeby o tym wiedzieć :) wszystkich nas na równi dotyczą wiersze i komentarze pojawiające się na forum, bo wszyscy jesteśmy jego użytkownikami i je współtworzymy już od kilku dobrych lat :)

pozdr.a

No właśnie Agnes - wiem ile napisała Pani komentarzy i prosze mi wierzyc wiekszość przeczytałam dokładnie ( nie tylko Pani) Przez ponad trzy miesiące bardziej wczytywałam się w różne komentarze niż w wiersze - ciekawa lektura zapewniam - proszę spróbować a może pozyskam zrozumienie . To rózni ludzi na tym forum , że jedni piszą od niechcenia czasami bo nie mają siły inni piszą od niechcenia cały czas bo takie maja założenie . O nic innego mi nie chodziło .A zupełnie obok - jesli pisaliby w tym dziale tylko wytrawni poeci to na co byłyby komuś komentarze?? Świetny poeta - świetny wiersz i koniec dyskusji :) Pozdrawiam gorąco:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Edyto - jesteś bardzo rozmowna - ale - cóż - wiersz Twój jest słabiutki - wejdź do warsztatu, do tego drugiego działu P - chyba że się uparłaś - może zagłosujemy kto jest za i przeciw? wtedy jedno z nas będzie informowało Administrację o checi przesunięcia danego wiersza do działu P, ok?
z ukłonikiem i pozdrówką MN

MN - wiem , że Mickiewiczem nie powiało ale może jakieś rokowania dla mnie są :) ( pozytywne oczywiście) Trochę tak głupio tłumaczyc , że to tylko taki protest song a nie wielkie dzieło . Zresztą MN sam wiesz jak jest - nawet jak dokopiesz to w taki sposób , ze człowiek nie czuje sie obrażony ale zawstydzony , że taki cieńki jest . I o to chodzi . Wiem , wiem . Macie dość wysilania sie i czytania bzdur . Miejcie jednak na uwadze , że nie wszyscy tutaj bywają od trzech lat a taka Basia , która odwazyła się na pokazanie światu swojego wiersza moze sie zaciąc w sobie po przeczytaniu " to jest zwyczajne g...o " I tak oto umrze jakis wielki poeta :) To oczywiscie abstrakcja ale powiedz MN czy oby na 100% ?

100% na co? na pewność, że piszesz słabiutko? chyba nie o to chodzi
i nie jest to wywyższanie się i kwestia rasy, oceń siebie sama na ile Cię
stać aby tu Twoje wiersze potrafiły dobić swego, oceń je sama
z ukłonikiem i pozdrówką MN

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Leszek Piotr Laskowski bardzo dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @andrew powiew lata. Dziękuję  @Stracony wszyscy mamy źle w głowach. Przeżyjemy...fajny kawałek. Dziękuję  @Stracony wszyscy mamy źle w głowach. Przeżyjemy... Dziękuję@andrew
    • @Poet Ka   Dzień dobry    Łukasz Jasiński 
    • Silva Rerum                     Pokażę ci praktykantów za kulisami - Haskalę i nic nie mów, tylko: bardzo uważnie słuchaj, czasami z uśmieszkiem na twarzy jak Mona Lisa. Leonardo da Vinci na pewno byłby dumny ze świętego zakonu Eruvai Ravi - międzynarodówki wtajemniczonych mistrzów, która posiada własnych sobowtórów. Sir Edom Wildstorm trzymał w dłoni fajkę z kości słoniowej - teza ta, rzekł: - Ma uzasadnienie w tytoniu - tu - dał dyskretny znak spojrzeniem na blat okrągłego stołu i kontynuował: trzy lata temu podwójny mecenas Sanhedrynu z Grupy Stu zapowiedział w radiu nową wizję - nadejście potopu łupkowego...           Sir Edom Wildstorm spojrzał przez okno na niebo - tam - dostojnie wypuścił parę kółek z dymu, robiąc dyskretną aluzję: - Adonaj ma w głębokim poważaniu Amalekitów, a wołanie upadłej anteny jest zwykłą grą słów - Ali Kabe... Wiesz, Vick, ty gówno wiesz! Poklepał po ramieniu młodego studenta z Wyższej Szkoły Handlowej sir Edom Wildstorm.           Jest wojna, sir, musimy przyjąć trójwymiarowe maski i zorganizować zamach na redakcję koszer nostry, oni zamknęli nam oczy - będziemy lepiej widzieć - iluzję, a syn poranka jak dymiący wagon przyniesie nam dwa sztandary - divide et impera i vox populi - errata. W domu nad rozlewiskiem Tolsam zagra na pianinie idyllę jako sygnał - pogranicze najwyższego czasu, pamiętaj, oni zamknęli nam oczy - będziemy jeszcze lepiej czytać paragrafy tajnej policji w sanatorium pod klepsydrą - NASK-u i UKEF-u, a tutaj - bez przenośni - zmieniłem technikę na OKA - Obserwacja, Kontrola i Analiza - archetyp najemnika z operacji Samorgas. Jest wojna, sir, nie zabijemy - zabiją - na pewno starym sposobem - przypadkiem uderzymy autem w przydrożne drzewo, a może umrzemy za wolność i niezawisłość w schronisku dla samotnych wilków?           Nie wiem co się dzieje: bezwładny chaos na biegunie mózgowym, jądro próżność jest zbyt mocno widoczne - zabija i niech będzie na zawsze przeklęty ten świat. Półkula magnetyczna zmienia obrót o sześćset sześćdziesiąt sześć stopni - czwarty jest tryptykiem niczym melodia nokturnowa, a przymioty nie są przypadkowe - trójca, naprawdę, nie wiem co się dzieje: bezwładny chaos na biegunie - zabija i niech będzie na zawsze przeklęty ten świat. Półkula socjotechniki stworzy alternację pentagramu - alogię: in nomine Patris, et Spiritus Sancti, fides et ratio - opus dei - cogito ergo sum. Sir Edom Wildstorm skończył czytać raport, bełkot - rzekł z przekąsem i wyrzucił do kosza lupę z rogów barana, syndrom zniewolenia - pomyślał...  Eli, eli, lama sabachtani... Eli, eli sabachtani lama - eli, eli i skończył - nucić...           Pieszcząc rękojeść laski: zbyt spokojnie wyszedł ze służbowego Range Rovera... - Good morning - przywitał gościa nowy lokaj prezydenta na mazurskiej daczy.  - Thank you - sir Edom Wildstorm podał do ucałowania pierścień ozdobiony srebrną ważką.  - With all due respect - rzekł gospodarz i najmocniej prosimy - odejdź z tego świata! - Gambling - you are welcome!           Sir Edom Wildstorm odstawił na grzbiet fortepianu kieliszek z krwistym winem i momentalnie wsłuchał się w echo poloneza, to koniec - szepnął sam do siebie - nic już po nas nie zostanie, może idea, przecież jak mówi pismo - po owocach. Rozmyślania przerwała służąca, wtargnęła nieproszona - rzuciła okiem na zielony stolik i zgarnęła resztki żetonów - elokwentnie wypięła tyłek... Sir Edom Wildstorm zerknął szybko na wyższą półkę i czarnym klawiszem przywołał do porządku agentkę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego - dokładnie dał do zrozumienia: wskazując - wzrokiem   na okruszki popiołu, zostanie po nas szarobury pył, o la la o lu, będę do końca grał, grał i grał na ramionach żywiołu - będę do końca śnił, śnił i śnił, o la la o lu, będę do końca grał, grał i grał...                      Wiesz? Opowiem ci prawdziwą bajkę o zatoce różowych świń, pamiętaj, śmiech jest zdrowiem i nie miej żadnych złudzeń poza pewną granicą solidarności. Raz na zawsze porzuć marzenia: one są tylko dziekanią w unii giermka, możemy? Nazywam się Alexis Brimeyer, znacie legendę o czarnym szlachcicu? Bardzo dobrze, to ja - należę do Komitetu Trzysta, a ty byłeś tylko szarfą kozła ofiarnego w Izbie Hymnu Jedności i co? To niepotrzebne słowa, zostawię je na pamiątkę, tak po prostu - zwyczajnie. - Regni regino, sapiens nihil invitus facit, sapienti sat...           Pamiętasz? Wybacz, nie było cię na świecie, po prostu: nazywam się Alexis Brimeyer i znacie legendę? Znamy! Jesteście kłamcami - nie znacie! Sir Edom Wildstorm położył różę na grobie białego kruka...           Nie zapaliłem świeczki i system może w każdej godzinie runąć: wypolerowany na błysk - krzemień - pucybut przepowiedni. Nadal płonie kompozycja trójkątnego placu, a po obu stronach - fotel, tak: uwielbiam ten hotel - przynosi zyski i wtedy zapaliłem świeczkę - system przed chwilą upadł. Masz wolną wolę? Naprawdę? Kup sobie spokój za cenę kłamstwa. I błysk! I zysk! I pysk! Sir Edom Wildstorm skończył oglądać pomnik generała Franco, on nie żyje - umarł za wolność. Racja, pomyślał, nie sądźcie - sądzeni będziecie. Wiesz? Nie bądź błaznem! Umyj tablicę! Ładnie!           Jedno z najgorszych błogosławieństw: obdarcie niewiernego z posiwiałej aureoli, osamotniony z garścią ziemi - pielgrzym niebezpiecznej prawdy, iluzjo z podwójną maską - bar, bar i bar - baranku melodramatycznego nieba - zagrajmy w dwie - frazy w jednej - jedynej. Nikt tego nie zrozumie, dokładnie wszystko jest potężnym chaosem i poza powstaniem świata zostanie pot - wór, wór i wór - marny, przepraszam, gardło mnie rozbolało - nic tutaj - tu po nas, słowem: bez bezzz sensss. Sir Edom Wildstorm cierpliwie słuchał... - Dajcie mi willę w stylu kosmopolitycznym, pokaźne konto i limuzynę, a w zamian obdarzę wszystkich prostotą serca i mogiłą słów!            Sir Edom Wildstorm wskazał laską na trzy palce u prawej dłoni: pas a pas - odrzekł z kamienną twarzą.  - W porządku, dołóżcie mu jeszcze na barki krzyż...           Tylko ja, ja i ja - egoista z rodu warana - jesiotr w jeżowym jeziorze nad jesionem - marsz morsa i pana na mars - przekwita poezja polska zamknięta w sejfie - naćpana!           Zanim powrócę z końca czasu przez czerwoną noc - rozdam światło i nie szlochaj. To takie zwykłe szatańskie paragrafy: czujesz na karku zimno? To dobrze, zagrajmy w ruletkę i pociągnij pierwszy za głowę okupanta. Sir Edom Wildstorm złowił szlachetnego dorsza i rzekł do Adama Weishaupta: - Wypierdalaj!            Zanim powrócę przez czerwoną noc - rozdam światło. Ukochana, nie płacz za mną!           Pisz słowo po słowie, inaczej nie zrozumieją i nie pojmą twoich myśli, tłumacz się ciągle z popełnionych grzechów, oni są mądrzejsi od ciebie, zaniżaj własną wartość i niszcz w sobie zmysł krytyczny - oducz się myśleć samodzielnie. Pisz słowo po słowie, inaczej nie zrozumieją i nie pojmą twoich myśli - nie używaj obcych wtrętów, aluzji i tropów, oni są mądrzejsi od ciebie - wykreśl na zawsze ze słownika niedopowiedzenia i miłuj pokój podczas wojny - może zostaniesz wtedy szeregowym poetą. Sir Edom Wildstorm wyjął kalendarzyk indeksowy i zanotował coś ołówkiem: bądź wierny i nieprzekupny, nigdy nie szczekaj, odgryzaj krtań, szczaj na kości rzucone ze stołu i zawsze bądź sobą - wilkiem.   Łukasz Jasiński (Warszawa: 2010 - rok)
    • chciałbym być deserem  który lubisz  surówką  którą powinnaś ...   z radością zajadasz    delektujesz się  każdym kęsem  ostatni jesz wolno  z takim apetytem  że dostaję dreszczy    jeszcze  nie zdążysz skończyć  a już tęsknisz za …    dokładką   6.2026 andrew  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...