Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ludzie próbują odebrać mi duszę,
Ale nie słyszę tego rapu, którego oni mówią.
Ja twe serce bliżej poznać muszę,
Bo wersy miłości do ciebie w mym sercu się znajdują.

Ludzie próbują mi wmówić, że nie ma dla nas miejsca,
Ale i tak jest dobrze.
Choć są ich miliony, to nic nam nie wmówią,
Bo to nasza muzyka i nasze noce.

Tą naszą muzyką są właśnie noce,
Szalone noce, gwieździste noce.
Kochamy mocno muzykę nocną,
Bo to dla nas jedyna miłosna droga.

Czasami jest tak ciężko przetrwać dni,
A w głowie mi milony sposobów jak życie przekonać,
By pozwoliło mi tylko z tobą być,
Lecz niestety sama nie mogę go pokonać.

Nie jestem sama, bo z mą rodziną,
Kiedy ja chcę być z tobą i tylko z tobą,
Ale oni mówą:"Bądź z nami dziecino".
Ja i tak nie słucham tego rapu, który mówią.


ps. no to pewnie teraz nieźle mnie zjedziecie...hehehe

Opublikowano

wiem, wiem ,że ten wiersz nie jest dobry. Chciałam tylko przekonać się czy on się sprawdzi, ale widze,że nie. Wiersz, jak wiersz rymuje się, ale macie racje mogłam wyrazić to w inny sposób.

Pozdro i sorki

Agata (moje imię)

Opublikowano

Mogę Cie jedynie "zjechać" za p.s. Takie a nie inne nastawienie zniechęca odborców [jeśli podobne zdania odgrzejesz raz wtóry]
Utwór jako utwór mi się nie spodobał, zbyt dużo powtórzeń, melodyjność czy rymy. Z innej poetyckiej beczki:
Znam przypadek osoby, która mając 10 lat pisała wręcz wyśmienite opowiadania. Podchodziła do tego oczywiście negatywnie, choć fakty mówiły inaczej :) Dziś dziewczyna jest w moim wieku, pisze przeciętnie. Taki "spalony" talent. Wszystko dlatego, że brakowało jej wiary w siebie. Wniosek: pisz, pisz! Ja dodam tylko, że nie wiem czy piszesz rewelacyjnie i czy masz "dar", ale dla mnie takie rzeczy istnieją w postaci 0.000%, więc pozostaję właśnie wiara i praktyka.
Pozdrawiam. /wieczorny bloggizm/

Opublikowano

Mogę Cie jedynie "zjechać" za p.s. Takie a nie inne nastawienie zniechęca odborców [jeśli podobne zdania odgrzejesz raz wtóry]
Utwór jako utwór mi się nie spodobał, zbyt dużo powtórzeń, melodyjność czy rymy. Z innej poetyckiej beczki:
Znam przypadek osoby, która mając 10 lat pisała wręcz wyśmienite opowiadania. Podchodziła do tego oczywiście negatywnie, choć fakty mówiły inaczej :) Dziś dziewczyna jest w moim wieku, pisze przeciętnie. Taki "spalony" talent. Wszystko dlatego, że brakowało jej wiary w siebie. Wniosek: pisz, pisz! Ja dodam tylko, że nie wiem czy piszesz rewelacyjnie i czy masz "dar", ale dla mnie takie rzeczy istnieją w postaci 0.000%, więc pozostaję właśnie wiara i praktyka.
Pozdrawiam. /wieczorny bloggizm/

  • 19 lat później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...