Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a potem wchodzi do swojego domu
jest pełen ludzi
ale nie jest dobrze

zimno
ojciec bez wiary
ściany przesiąknięte dymem.
dawno zwiędłe kwiaty
niepielęgnowany ogród
dom bez duszy jak
sidła zastawione na zwierzynę
która szuka schronienia
łatwy łup
skowyt
błaganie o pomoc
błaganie o litość
błaganie o cud

za mało czasu by odgryźć nogę
nie ma ucieczki
nie ma wolności
nie ma słońca
nie ma jasnej drogi
zawiłość labiryntu
zbyt duża cena za
normalność
egzamin wkrótce
zamarznięty sedes

w końcu zasypia
przypięta do łóżka
nieseksualna niewolnica
własnego domu
bez duszy

Opublikowano

Jeśli ona pisze wiersz w pociągu dla peela, to dlaczego u licha ten peel nie wyrwie jej z tego cholernego domu?! Na co on czeka, mydłek z przeproszeniem?! Ech! Drzewiej to były czasy: pannę można było porwać (za jej zgodą) i uciekać hajda! za horyzont na spotkanie nowego życia! Ale to się skończyło, niestety, zdaje się, w latach siedemdziesiątych na jakimś Absolwencie... Ech, giną dobre obyczaje, ginie duch w narodach!...
Tak poważnie - to wiersz mi się podoba. Znam takie domy aż nazbyt dobrze, więc metaforyka przemawia do mnie i mrozi mnie do szpiku kości, że tak powiem. Dobrze zobrazowane zjawisko.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




moim zdaniem uniknął bym powtarzania
wiersz był by bardziej czytelny.

błaganie o pomoc litość i cud-tak bym proponował
oraz nie ma ucieczki wolności i słońca.
ale to tylko moja sugestia.

A wiersz bardzo dobry za co należy się
autorowi duży plus.
pozdrawiam Waldemar
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Nie wiem, czy się dobrze rozumiemy. W latach 70-tch nakręcono w USA taki film pt. "Absolwent" (z Dustinem Hoffmanem w roli głównej), który kończy się porwaniem panny młodej sprzed ołtarza. Potem już żadnych porwań panien nie było - a przynajmniej ja nic o nich nie słyszałam. (Nb. film jest skierowany przeciwko filisterskiej, zakłamanej obyczajowości klasy średniej).
A jakie porwania skończyły się na upadku komunizmu?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jak rasa ma tam - a, sarkaj.            
    • @Berenika97 Bardzo ci dziękuję, przede wszystkim za to, że tak wyrozumiale i empatycznie podchodzisz do tekstu.  Zdusić albo wyrzucić, chyba czasami nie ma nic pomiędzy. Jedno słowo nakręci całą spiralę, jak już się powiedziało a, trudno powstrzymać się od b. Ale zdusić też źle, no bo to oddech zabiera z piersi. Ludzie są ludźmi i często nie ma dobrego wyjścia... rozegranie tego chaosu w głowie może już jest czymś..., tak na bieżąco mi się myśli zbierają. Dziękuję ci za ten komentarz, bo dzięki tobie zobaczyłam mój wiersz od... trochę jakby innej strony, tzn. trafiłaś w punkt, ale ja trochę dryfowałam nad tymi wersami, a ty nazwałaś to co kryło się najgłębiej.    @Nata_Kruk Bardzo dziękuję, cieszą mnie twoje słowa :)
    • @Florian Konrad Dlaczego blackijaż - a nie zwykły demakijaż?   Przyznaję, że pierwszym skojarzeniem był negatyw. W negatywie to, co jasne, zostaje zamienione miejscem z tym, co ciemne. Ukochana świeci własnym blaskiem - w makijażu, bez makijażu, z "blackijażem", nawet w rozumianym przeze mnie blackijażu jako negatywie. Zatem w jakim celu podmiot zamierza zrobić jej blackijaż?   Może dlatego, by w tych nowych ustawieniach sama mogła zobaczyć, jaki wpływ jej wewnętrzne światło ma na zewnętrzny świat - w tym przede wszystkim na niego?   Jednak w tym "odwróconym", lustrzanym świecie to podmiot zakłada ciemne szaty i dźwiga ciężar roli bycia tym złym. Trochę w tym niepowagi, zabawy, niesłowności (braku słów) czy niedosłowności:  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        ALE      - w tym punkcie jaskrawie widać, że nie mamy od czynienia z igraszką, ale wspólnym procesem odreagowania, oczyszczenia, choć dla peela to kobieta jest źródłem tego "uzdrowienia" - i chyba nawet... motywacją to bycia lepszą wersją siebie.    Dopiero po tej dekontaminacji - kiedy bohater czuje się "wystarczająco czysty" - może być mowa o dotyku, czułości, zbliżeniu się do siebie. Jednak ten blask zbyt łatwo umyka, świat "zanieczyszcza" go z powrotem, dlatego woli mieć zamknięte oczy, by pod powiekami ratować się nieskażonym obrazem kobiety, wspomnieniem jej blasku.    To utwór... nietuzinkowy. Nasycony, wielowarstwowy i niejednoznaczny. Nie wiem, czy nie zasługuje na lepszy tytuł, choć ten kadruje plan wiersza pod odpowiednim kątem.   #edit: uwagę o tytule odwołuję. Blaskodajna - czyli blask, który emituje adresatka, jest dla mężczyzny... życiodajny.
    • @Walka z Czernią któż autorowi zabroni ;) taka ta wolność predystynowana jakaś... i ograniczona binarnie ;) 
    • @Clavisa coś czuję, że to jeszcze nie po wszystkim ;) Wasal Krzesimir towar przywiózł więc ArcyMistrzyni czaruje iskry :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...