Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wiersz krótki; ciężko napisać tego typu tekst
by nie otrzeć się o banał. widzę kilka nieudolności

Wkładasz w ręce
chybotliwe
Usta śmieją się
niepokornie
Utkałeś nić pajęczą
cieniutką
Czy jeszcze pobłądzę?

Nie czekaj sucho
wybity
Orzeźwić już pora
ukłony
Wyplątać szumniej
siebie
Aż minie osłona

po pierwsze wersyfikacja nie tego :]. proponuję odchudzić
i stworzyć miniaturę, w tej formie mnie nie przekonuje.

Wkładasz w ręce nić
nie czekaj już pora
wyplątać ukłony
pobłądzę?


tyle propozycji, serdecznie Espena :)

Opublikowano

Dziękuję Espeno Sway za zaglądnięcie i Twoją propozycję,
wolałabym tak nie zawężać aż nadto do 4 linijek,
nad koncepcją jeszcze powędruję:)
pozdrawiam ciepło

Opublikowano

nie wiem dlaczego, ale nasuwa mi się wpis w Księdze Gości u Pana Bogdana Zdanowicza,
który dosłownie brzmi:- "Tęsknię do pięknego języka Norwida, Stachury, Wańkowicza, mając dość szorstkiego technicznego bełkotu. Czasami trafiam na taką stronę jak ta i to jest uczta."

Pozdrawiam Cię Judytko

PS. podkreślenie moje

Opublikowano

Dziękuję serdecznie Stefanie i egzegeto,
zapewne poeneruję, zauważam wszelkie podkreślenia,
nie wykluczam nikogo i niczego,
lecz chyba przyznacie, iż czasami zmiana formy
zmienia w istocie treść, która może stać się inną,
nie twierdzę tym samym, iż gorszą

pozdrawiam Was serdecznie !

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nie chcą cię widzieć pod osłoną nocy, o nie. Na srebrnym talerzu jeść złotych rozgwiazd. Ocean wyrzucił je na rozbitej klepsydry piasek. Mackami sięgają nieba, umierając na dnie odbitych pomruków fal. Płynie nurt niezatapialny, mąci światło latarni, podbija statkom kadłuby. Kołysze we mgle ze srebrnych nici hamaki, śpią w nich tajemnice. Zaklęte w gwiezdnym pyle, rozświetlą kompasu kierunki. W oku lunety nie widać kresu horyzontu. W marynarskim kole toczy się tęsknota za szyfrem. Zacumować już nie ma gdzie.   Słychać wrzask mew, ich białe skrzydła tną wstający świt. Wyrasta nadzieja z nagich koron drzew, drapią jego twarz. Milczy. Pogłębione bruzdy okrywa kobaltowej toni cierń. Zapada w bieli, głęboko się skryje, za puchem szarym, zaczeka. Zanim kurtyna uderzy w grunt, wypali w niej siatkę do połowu ryb. Skąpie w niej swoje czyste dłonie. Z bryzy wyrzeźbi bałwany. Opadnie z impetem naturalnej siły, odbije w tafli spojrzenie i rozproszy się w złudzeń mgnieniu. Widok rozciągnie się nie skończony, kulę ściśnie mocniej atmosfera.  
    • dziwność  nie zna granic    cóż za pogoda  upały  nic mi się nie chce  jak byłem młody ... niestety  dziś trzeba dźwigać  dwadzieścia jeden lat …   ojciec powiedział    już chciałem  cię synu skreślić    ale ...   DOPÓKI MARZYSZ  WSZYSTKO PRZED TOBĄ    i spojrzał na mamę    ONA  ONA CHYBA JUŻ... przestała    a przecież  taka śliczna i młodziutka    JA NIGDY  NIE PRZESTANĘ MARZYĆ    7.2026 andrew  Sobota, już weekend  dziś młodość często zmęczona życiem  a my …   nie przestawajmy MARZYĆ   
    • @karenka @Marek.zak1 dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • nie wstydźmy się łez one są jak lek który pomaga zrozumieć trudne dni   one nie muszą boleć czasami pomagają zrozumieć to coś   nie ukrywajmy ich niech zdobią naszą zmęczoną twarz   Nie wstydźmy się łez to nie przegrana to prawda która pomaga żyć      
    • Niezwykle mocna satyra... czytelna metafora władzy jako lalkarza – świetnie oddaje poczucie kontroli i manipulacji systemowej...pozdrawiam serdecznie* 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...