Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W togach nagości,
staliśmy
Noe tonął
w zbawieniu
Gdy reszta
Tych co z prochu
(i prochem będzie)
w piachu nie-wiary
zgniła.

Każdy z osobna,
żebrał,
zakrywając szmatami
żenującego siebie
Myśli w pornograficznym wstydzie
gubiły fałsz
Skóra krzyczała
pękając na dwoje
biało-czarnych ludzików
splątanych w liany
bruzdkowego rozumu.

Bezrobotne anioły
biły na oślep-
łopatami strachu
Zjadały nadzieje
z bezkrwistą krwią ludzi.
Co dzień jest dzień.

Budzi się Noe
„..to tylko koszmar..”
i ginie w paszczy anioła.

Opublikowano

Rozumiem, że chodzi o tytuł "Noe i anioł- człowiek" :). Mam kilka takich rzeczy które mi się w Twoim wierszu nie podobają
"Zjadały nadzieje
z bezkrwistą krwią ludzi. " -nierozumiem.
No i koniec. Nie podoba mi się "paszcza anioła" trochę wbrew moim regułom. Ogółem nie zły wiersz. Idea także, całkiem ciekawa. Nie najgorzej.

:). Weronika

Opublikowano

Myślę,że można wymyślić dla tego tekstu ciekawszy tytuł, już pomijając brak jednej spacji ;)

ten brudkowany rozum to trochę za specjalistycznie brzmi albo za ogólnie, wszak brudkowanie dotyczy większości (albo wszystkich) zwierząt ;)

uwielbiam oksymorony, ale bezkrwista krew nim nie jest, to raczej antyoksymoron, dosyć paskudny ;)

Całość się jednak podoba, ładnie operujesz słowem, chociaż jeszcze dosyć chaotycznie :)
Pomysłowo.
Pozdrawiam
Coolt

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Gra-Budzi-ka Wagary to była przygoda, a zegarek był cichym partnerem. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...