Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
z dedykacją dla Patryka Nikodema

nieoznaczonym jest miejsce w kosmosie
którego z ziemi tak wiele gdy patrzysz
masz tylko przeszłość i szereg niezmiennych
drążących wzory z przebłysków wśród nocy

lecz weź myśl sklonuj i zamknij w kapsule
i wyobraźnią zatocz moment pędu
a to co wróci po latach niewiele
zmienione spojrzy na ciebie starszego

i gdybyś tylko nie rozpoznać umiał
biorąc przybyłe z przyszłości bez związku
spłowieje podziw dla całej ludzkości
i światła z którym niełatwo obcować

stąd tyle w niebie negatywu póki
dzień jakiś fałszem nie zgryzie kapsuły
zejdą powieki na dno gdzie marzenia
odbiją w górę byle zejść z planety

gdzie wszystko bywa lub się zdaje tylko
namacalnością i regułą życia
nieoznaczonym jest miejsce w kosmosie
którego z ziemi tak wiele gdy patrzysz
Opublikowano

Nie ma znaków na niebie ni ziemi, i nie ma reguł ani przepowiedni, ani niczego, co nie byłoby złudzeniem naszych zmysłów (teraz) albo wspomnieniem, albo marzeniem... Wszystko jest tylko "pozytywem negatywu" lub odwrotnie. I wyobraźnią.
Bardzo piękne i przerażające, jak dla mnie.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Tak sobie przeglądam te messkłady i myślę właśnie, że przydałoby się coś co by takiego na ten przykład messkłada usztywniło. Znalazłeś! Ta klamra to cudo świetnie się czyta, są takie momenty, że krzyczę sobie w brodę "dlaczego ty tak nie piszesz?" - bo trzeba mieć talent, po prostu. Jak nie wydasz tego za rok to cały org składa sie na płatnego zabójcę!!!- po śmierci to by Cię wielbili!
pozdrawiam jimmy
ps
a to co wróci po latach niewiele
zmienione spojrzy na ciebie starszego
^^^^^^^^^^^a to paradoks bliźniąt zdaje się?
ps2
ja też chcę dedykację!

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


a może złudzeniem naszych zmysłów są nasze ciała?
wczoraj przypadkowo oglądałem jakiś film (no chwilkę)
tam była taka luks kwestia dotycząca - duszy (cytuję
niedosłownie: "kaleczymy ciało aby udowodnić, że
dusza istnieje") - zrobiło mi się duszno i tych siedem dusz
w kręgi się zmieniło ogra (skojarzenie cebuli) i Atlantydy
i sam już nie wiem co dalej ...
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



kapsuła to świadomość
piramida to kolejne zamknięcie
zapięcię w pamięć przeszłych epok
a ja Stefanie wolę przestrzeń a przynajmniej
z jednej strony jakowąś podstawę - oparcie cienia
dziękuję za koment
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jimmy nie przesadzaj to kwestia czasu
a ten na każdego czyha za rogiem albo
prostą - cichuteńko wspomnę, że MS czI
już sobie wydałem, a jak, hi, w 20 egzempl.
na własnej drukarce, hi, może jeszcze kiedyś
powtórzę wydanie (wydanie drugie) dam znać,
a jeśli masz jakiś pomysł aby gdzieś to posłać
do prawdziwego druku, jajć, ok, z chęcią prześlę

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

A czymże jest nasza wyobraźnia? Impresjami, doświadczeniem zewnętrznym i wewnętrznym, odbiciem ideałów? ideami abstrakcyjnymi, które powstają na zasadzie podobieństwa, styczności w czasie i przestrzeni, przyczynowości? Niepodobna chyba wniknąć w istotę rzeczy, cała nasza wiedza pochodzi indukcji, z mnożenia i ciągłego doswiadczania ludzkich doswiadczeń... "gdzie wszystko bywa lub się zdaje tylko
namacalnością i regułą życia"... wiersz bardzo dobry, pzdr

Opublikowano

Nie jestem profesjonalnym krytykiem, jednakże w tym co piszesz, w jaki robisz to spobó, że tak się prosto wyraże, jest pociągajce (szczerze mówiąc chciałbym tak zgrabnie i powabnie pisać jak Pan/i;). Nawiązując do zapytania; tak, tak myślę (chociaż wolałbym powiedzieć; tak, tak c z u j e); po pierwsze, wiersz rewelacyjnie (chociaż w lekko zawężonym słowa tego znaczeniu) prowadzi 'temat'/myśl/uczucie od samego początku, od pierwszej strofy do samego k o ń c a (w szerokim słowa tego znaczeniu:), który zamyka klamra, będąca początkiem i końcem zarazem Pani/a rozmyślań (czuję bowiem, że wiersz wcale nie jest nacechowany tylko głębokim pesymizmem, ale można w nim 'wyłowić' momenty, które stawiają pod znak zapytania, cały rozwinęty wątek/temat), po drugie, mimo tego, że brakuje (co nie znaczy, że 'źle') znaków przystankowych oraz innych znaków naprowadzających na sens (np. znaku zapytania czy wykrzyknika), to jednak wiersz jest bardzo ekspresyjny (co wynika, z mocncyh, interpersonalnych, zdaje się trafnych przmyśleń); po trzecie, odbiorca Pańskiego wiersza, stawiany jest pod ścianę 'albo-albo', ma dwie alternatywy (cały wiersz konfrontuje ze sobą zresztą - wg mnie - dwa przeciwstawne bieguny; ciało i dusza - jeśli takowa istnieje?, teraźniejszość - przyszłość, teraźniejszość - przeszłość, tylko zmysły, rozum a może c o ś więcej?, kosmos - planeta ziemia (antagonizm, czy jedno i to samo?)... Jak już pisałem frueher, jestem pod wrażeniem, i dodaje do ulubionych ;-). Pozdrawiam.

Opublikowano

Jasne, ze i nasze ciała są tylko złudzeniem. Wszystko, wszystko, co widzimy, dotykamy, słyszymy, w jakikolwiek sposób czujemy. (Nie mądrzę się, wiem, że Ty to wiesz lepiej ode mnie, Messalinie).
A ten cytat... Wiem chyba, z którego filmu pochodzi. Bardzo dobry film, ale ja też nie pamiętam teraz tytułu. O szpitalu psychiatrycznym, prawda? Ta dziewczyna powiedziała, że kaleczy ciało, żeby leczyć duszę. Czyli - niszczenie złych doznań, związanych z ciałem i zmysłami - "zarzynanie" niszczących złudzeń, nieprawdaż? No, a jak inaczej można by wytłumaczyć tę naturalną skłonność wielu ludzi z zaburzeniami emocjonalnymi do samookaleczania się?...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



dziękuję Mariuszu, jajć, aż się maluczki zrobiłem - oj maluczki, nawet zacząłem się zastanawiać nad zakończeniem swych wydumań, nawet nie wiesz ile one czasu pochłaniają, ale co ja tam, nie płaczę, facet jestem, choć czasem i Ci płaczą, interpunkcja u mnie na bakier, stąd bez niej jak bez więzów, oddaję wszystko czytającemu
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ejć, ale takie rozumowanie Oxyvio może poprowadzić nas tylko w mroki, mroki średniowiecza, myślę, że żaden cud ani niecud nie nastąpi, nie czekajmy odwiedzin little green man ani jakiejkolwiek duszy zza światów, ech, hi, kaznodziejstwo - łotrostwo wychodzi, kiedyś chciałbym napisać wiersz aby z czytającym przejść obok a nie tak jak napisał to Mariusz albo-albo - prowadzenie konfrontacji - sam nie wiem czy to dobre
z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jimmy nie przesadzaj to kwestia czasu
a ten na każdego czyha za rogiem albo
prostą - cichuteńko wspomnę, że MS czI
już sobie wydałem, a jak, hi, w 20 egzempl.
na własnej drukarce, hi, może jeszcze kiedyś
powtórzę wydanie (wydanie drugie) dam znać,
a jeśli masz jakiś pomysł aby gdzieś to posłać
do prawdziwego druku, jajć, ok, z chęcią prześlę

z ukłonikiem i pozdrówką MN

Tak. Bardzo chciałbym być aniołem. Bardzo.
ale mi skrzydeł nie dali \ czyli za rok Cię nie ma rozumiem...?
pozdrawiam Mateusz
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Jimmy nie przesadzaj to kwestia czasu
a ten na każdego czyha za rogiem albo
prostą - cichuteńko wspomnę, że MS czI
już sobie wydałem, a jak, hi, w 20 egzempl.
na własnej drukarce, hi, może jeszcze kiedyś
powtórzę wydanie (wydanie drugie) dam znać,
a jeśli masz jakiś pomysł aby gdzieś to posłać
do prawdziwego druku, jajć, ok, z chęcią prześlę

z ukłonikiem i pozdrówką MN

Tak. Bardzo chciałbym być aniołem. Bardzo.
ale mi skrzydeł nie dali \ czyli za rok Cię nie ma rozumiem...?
pozdrawiam Mateusz

nie rozumiem, jak to mnie nie ma?
przestanę istnieć?
z ukłonikiem i pozdrówką MN

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • miałem dwadzieścia lat a moja miłość dziewiętnaście pojawił się ten trzeci na imię daliśmy mu Dawid jest pięknym człowiekiem     Kamilu jesteś herosem słowa. Trzy wiersze w jeden wieczór. I to bez stypendium.  Pozdrawiam serdecznie.    
    • Nasz przedział sypialny ma dwa miejsca leżące. Na jednym ja, na drugim kot. Pomiędzy nami atlas gwiaździstego nieba – nikomu już niepotrzebny w dalszej podróży. Na pokładzie panuje cisza, ale niech to nie zmyli. Dom jak lustro odbija nastroje. Wystarczy się wsłuchać. Pokładowy czas na chwilę przerywa swój bieg i bije dziesiątą.   Nikt z nas nie wie, w jakim miejscu się znajdujemy. Już dawno pomyliliśmy kurs i zamiast uparcie wracać na główne szlaki, krążymy w próżni. Nie ma potrzeby nazywać mijanych planet. Dopóki układają się w spokojne wieczory, nie ma potrzeby niczego zmieniać. Kubek ciepłej herbaty. Za oknami polarna noc odciska na śniegu ślady stóp zwierząt.   Kto nie chciałby zostawić wszystkiego za sobą? Narodzić się na nowo i mieć możliwość wyboru z bagażu doświadczeń rzeczy, które wydają się interesujące. Mam tutaj książki – zbyt wiele książek, by próbować je czytać. Mam także miłość, którą noszę w sobie jak światło potrzebne do życia. Jest moją nawigacyjną boją. Chyba jedyną, innej nie miałem.     grafika: mój dom

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Kamil Olszówka Życie to piękny cud.    Pozdrawiam serdecznie  Spokojnego dnia 
    • Najszanowniejsi... Gdy tylko polski Internet obiegła wieść o napisaniu przez Jasia Kapelę trzydziestu tekstów o tematyce proaborcyjnej w ciągu jednego roku, po zapoznaniu się z częścią z nich zastanowiłem się mimowolnie czy ja zdołałbym napisać trzy wiersze o wymowie antyaborcyjnej w ciągu jednego tylko wieczora… I nim zdążyłem się nad tym dobrze zastanowić już kilka rymów przeciwko aborcji napłynęło mi nieproszonych do głowy…   Będę z Wami szczery... Z racji tego że niespodziewanie dopadły mnie w nocy gorączka i dreszcze nie wyspałem się poprzedniej nocy za dobrze… O poranku miałem problemy z zwleczeniem się z wyra… W ogóle tego dnia chodziłem jakiś taki półprzytomny... Ale myślę sobie... Co??? Ja nie dam rady napisać trzech wierszy przeciwko aborcji w jeden wieczór?! Ja nie dam rady?! Zaraz robię sobie herbatę z miodem i cytryną i biorę się do dzieła!... I tak w jeden tylko wieczór (kilka godzin) napisałem te trzy poniższe wiersze o wymowie antyaborcyjnej... Oceńcie je proszę sami...     ,,Wszystko to było odległym wspomnieniem”         Choć w obskurnych lekarskich gabinetach, Na przestrzeni wielu postkomunistycznej Polski lat, Każda z ust lekarza bezlitosna diagnoza, Tak wiele młodych matek z nóg ścinała,   Choć niejedna wymodlona ciąża, Podług diagnoz była zagrożona, A rozbudzona w sercu matki nadzieja, W ułamku sekundy niekiedy gasła,   Choć natrętna proaborcyjna propaganda, Niczym straszna upiorna zjawa, Usiłowała w ich myśli przenikać By zamęt i zwątpienie w nich siać…   Choć rozwrzeszczanych feministek wybuchy złości, Załganych pseudoekspertów opinie i głosy, W pamięci tak wielu z nich się wyryły, Sypiąc się z ekranów telewizorów plazmowych…   Wszystko to było odległym wspomnieniem, Gdy tuląc do piersi maleńkie niemowlę, Niejedna skrycie uroniła szczęścia łzę, Uśmiechając się zarazem serdecznie,   Wszystko to było odległym wspomnieniem, Gdy biorąc na ręce swe dziecię, Słowami przyobleczonymi w cichy szept, Obiecywała mu życie szczęśliwe,   Wszystko to było odległym wspomnieniem, Gdy spoglądając w swego dziecka źrenice, Pochwycona silnym wzruszeniem, Pierwszy jego ujrzała uśmiech,   Wszystko to było odległym wspomnieniem, Gdy pewnego dnia niespodziewanie, Padło z dziecięcych usteczek… - Mamusiu kocham cię…   ,,W oku niejednej matki”        Gdy w murach kościołów gotyckich Światło padające z kolorowych witraży Na twarze roześmianych dzieci, Migocąc wesoło na nich zatańczy,   Gdy maleńkie rączki dziecięce, Uczynią znak krzyża na czole, W niejednym stareńkim kościele, W skupieniu żegnając się z nabożeństwem,   W oku niejednej matki rozmodlonej, Dostrzec możemy ukradkiem łzę, Która perląc się w jasnego dnia świetle, Przetnie niekiedy blady policzek,   W oku niejednej matki rozmodlonej, Dostrzec możemy winy poczucie, Ból ciężkich niezabliźnionych wspomnień, Nagłe ukłucie sumienia wyrzutem…   I niejedna młoda matka, Zatapiając się w bolesnych wspomnieniach, Wzruszona w głębi matczynego serca, Pobiegnie myślami do tamtego dnia,   Gdy tamta straszna diagnoza, Padła z ust starego lekarza, Gdy z przerażeniem do wiadomości przyjęła, Że zagrożoną była jej ciąża,   Gdy pędzący na oślep świat, Nagle jakby się zatrzymał, Zimny dreszcz przebiegł po plecach, Z przerażenia tchu złapać nie mogła,   Gdy diabelska pokusa Odrzucenia nauczania Kościoła, W głębi duszy się tliła, Niczym kiełkujący z wolna chwast…   I spoglądając w oczy swych dzieci, Ocierając ukradkiem łzy, Niejedna przeklnie tamtą myśl, Gdy przyrzekała sobie aborcję rozważyć,   I niejedna Maryi podziękuje, Że w serca ich wlewając otuchę, Nadludzką wtedy dała im siłę, Ocaliła cudem zagrożone ciąże…   ,,Widziałem w mym śnie…”        Widziałem w mym śnie czarne parasolki, Połamane o uliczne chodniki, Bez litości zmiażdżone obcasami, Przesiąknięte brudem ulicznych kałuży,   Widziałem w mym śnie czarne parasolki, Ciśnięte do koszy na śmieci, Niszczejące pomiędzy odpadami, Obgryzane nocami przez szczury…   Widziałem w mym śnie w kościołach starych, W cieniu nadkruszonych murów gotyckich, Rozmodlone młode Polki, Przesuwające w dłoniach różańców paciorki,   Modlące się by w kolejnych latach, U boku ukochanego męża, Dostąpić łaski licznego potomstwa, Wielbiącego Boga w codziennych pacierzach…   Widziałem w mym śnie nienarodzone dzieci, Śpiące nocami pod sercem matki, Niekiedy mimowolnie ssące kciuki, Wyczekiwane przez swe anioły,   Tak bardzo pragnące być kochanymi, Przez świat w wojnach pogrążony, Zatopiony w międzyludzkiej nienawiści, Do Boga wciąż odwrócony plecami…        
    • @Mitylene utwór ma w sobie coś  klasycznego, czystego, kryształowego, niczym mityczne źródło Aretuzy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...