Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
niewypowiedziane -
wciąż najpiękniejsze z oceanów,
nieprzeżyte - najpiękniejsze dni nasze,
a te słowa, słowa najpiękniejsze -
niewypowiedziane"


niedowiara i puste spojrzenie
marny ból serce obstąpił
coś się dzieje nie tak

niewypowiedziane słowa
ranią mnie najbardziej
gardło ściskają
gdy chcę je wykrzyczeć

gorzkie łzy notują
na zawsze
zostanę niemy

cierpię
a biegnące lata
zabierają z ust
ostatnie słowa
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



A czy coś było tu o szczęściu? :)
skoro uważasz że w życiu jest szczęście to czemu o nim nie piszesz?

Bo kiedy jest dobrze, nie ma potrzeby coś pisać, słowa są niepotrzebne :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Ten fragment podoba mi sie najbardziej. ;) Rzeczywiscie, mamy nieco podobny styl, co zauwazyl dr oyey - fascynat fizjologii ;)

Dobrze, że jest taki spostrzegawczy :)
Opublikowano

"Słowo" jest to zespół dźwięków mowy ludzkiej. Czyli stworzył pan wiersz błędny (tak jak na klasówce jest błąd rzeczowy).
Niestety - tekst też nie jest wybitny, tudzież oryginalny - płacz, ból serca, cierpienie - jest to po prostu banał. Gorzej, że banal połączony ze słabym warsztatem - niech pan znajdzie derywat na "marny ból", "puste spojrzenie", "słowa, ktore ściskają gardło"...
Niestety - niniejszym ten wiersz uznaje za porażke.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Ze wszystkich Komentatorów tylko M. Krzywak uzasadnił swoje zdanie. Reszta komentarzy nie ma znaczenia ani sensu, bo w rzeczywistości nie odnosi się do treści i formy wiersza (tylko pozornie) - nie zawiera bowiem żadnych argumentów, uzasadnień, wyjaśnień ani konstruktywnych wskazówek. Są to napaści, słabo artykułowana agresja przeciwko nowemu przybyszowi w stadzie (nie chce mi się powtarzać tego wszystkiego, co napisałam pod wierszem Ivonne, ale tutaj mamy dokładnie to samo zjawisko).
"Komentatorzy" szanowni, najpierw podnieście własny poziom, a potem zacznijcie pouczać innych - byle konstruktywnie i z dobrym skutkiem.
Pozdrawiam Autora, M. Krzywaka i tzw. "Komentatorów".

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Nadal nie widzę tu żadnego racjonalizmu, żadnej odpowiedzi, ani jednego zdania, tylko rzyganie z bezradności. Jeżeli chcecie, to jeszcze słowo, a zaanonsuję was u Moderatora.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Natuskaa EEEE tam :), to nie lekceważenie , ale żarcik :), narzekamy i wpadamy w e(uforię) - kolejny żarcik, ale tak naprawdę zastanawiam się czy chodzi tu o etykę? czy żal i pretensję razem wzięte. Tak, nie, raczej siak przykładaj do ucha i oka, a nie nimi :))) żarty żartami, pewnie napiszesz coś więcej jak cię trochę rozgoryczę :) pozdr.  
    • @Alicja_Wysocka Ten dom to wolność.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        z wymaganiami? cóż to znaczy od tego słowa cierpnie skóra i nawet kiedy się rozeznasz to bywa też, że nic nie wskórasz   kobiety za to chcą niewiele w króciutkim zdaniu wszystko powiem, że resztę da się już załatwić byle miał tylko dobrze w głowie  :)
    • Bal jak za PRL-u... A gdzie zawieruszyła się krztyna wstydu? Czy może spadła pod stół, Podeptana podeszwami butów?   Czy może w koszu na śmieci, Przez wszystkich zapomniana czeka w samotności, Aż ktokolwiek ją doceni, Łaskawym wzrokiem na nią spojrzy…   Bal jak za PRL-u... Pośród radosnych zabaw i śmiechów, Potoków błahych niepotrzebnych słów, Hucznie wznoszonych toastów,   Zrekonstruowane ZOMO-wców mundury, Ubranych w nie statystów groźne miny, W blasku trzaskających fleszy, O zgrozo wielu cieszą dziś oczy…   Niegdyś ścieżki zdrowia, W mundurze ZOMO-wca okrutny kat, Zimna obskurna cela, Trwożnie z Nadzieją wyszeptywana modlitwa,   Dziś strumieniami leje się szampan, Wykwintne potrawy na suto zastawionych stołach, Wzajemne głośne przekomarzania, Głośne śmiechy do białego rana…   Niegdyś walka o Honor, Brutalnie podeptana ludzka godność, Tylu szczerym, oddanym patriotom, Przez władzę w samo serce zadany cios,   Dziś głupota z pogardą, Splecione z sobą więzią nierozerwalną, Wśród elit niepodzielnie królują, Najdrobniejszą krztyną wstydu pospołu gardząc…        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...