Atena Opublikowano 2 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2007 kolejka po ideały z braku wojen długa sztucznie konserwowane nie smakują jak dawniej pani w żółtym kapeluszu z udawanym wysiłkiem niesie swoją nowo nabytą godność im więcej tym taniej tego pana z parasolem żona wsyłała po zgodę nie starczy do obiadu bez tego to i zupa będzie za słona i rodzina tak nie smakuje ktoś narzeka na sprawiedliwość zanowu zabrakło zostały tylko jakieś wczorajsze kompromisy i to jeszcze takie krzywo przkrojone kiędza bez kolejki obsłużą śpieszy się na mszę potrzebuje trochę nadzieji na prezenty dla sierot i staruszków rozbiegają się ponoszą swe ideały do jutra na półkach zostanie już tylko miłość trochę przeterminowana
Viiera Victum Opublikowano 2 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2007 Wiersz dobry, naprawde. Strasznie mi się spodobał... Pozdrawiam
Piotr_Jasiński Opublikowano 2 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2007 Bardzo ładny wiersz, a do tego dobry temat; ciekawie napisany i nie przekombinowany. Pozdrawiam.
HAYQ Opublikowano 2 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2007 Po przeczytaniu tego wiersza... chyba nic mądrego nie uda mi się napisać, więc tylko tyle - zostawia wrażenienie (mocne). Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się