Xylomena Opublikowano 1 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2007 Zły sen wita: - Zły sen wita! Kręta droga jest moją - pacialapa od gnoju. Oberwałem i na: "ch" i gwiazdki z nieba też jakby siegły już dna - szum od uszu gdzieś gna. Oberwałem i na: "ch" i spad. Hej, hej, hej, zabawa: Bij - Zabij! Hej, hej, hej, zabawa: Bij - Zabij! Hej, hej, hej zabawa! Bij, zabij... Hej, hej, hej zabawa! Bij, zabij... Jeszcze dzień! Jeszcze jeden taki dzień, by ocalić kark - ale nędza, niech to szlak; by ocalić kark - jakby cokolwiek był wart. By ocalić kark! Hej, hej, hej, zabawa: Bij - Zabij! Hej, hej, hej zabawa! Bij, zabij... ... skonał. Oberwałem i na: "ch", i gwiazdki z nieba też jakby siegły już dna - szum od uszu gdzieś gna. Oberwałem i na: "ch", i spad... Wiatr wieje, wiatr, wieje wiatr i zamyka drzwi... Wiatr wieje, wiatr, wieje wiatr i zamyka drzwi... Wiatr wieje, wiatr, wieje wiatr i zamyka drzwi! Wiatr wieje, wiatr, wieje wiatr i zamyka drzwi snom.
allena Opublikowano 1 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2007 A to piosenka? Na Nowy czas? Wita nas, nas, nas. Ojejku! :) A.
Xylomena Opublikowano 1 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2007 Masz świetną intuicję. To jest jedna z moich piosenek, ale ponieważ powtarzalność w niej słów sprzyja właściwej dla tematu ekspresji, a w puencie jeszcze rozumieniu, że nawet całe zwroty pomimo powtarzania się mogą nabierać nowych znaczeń pod wpływem zmieniających się doświadczeń człowieka, to ośmieliłam się umieścić tu tekst bez tłumaczenia, że posiada on jeszcze muzykę.
wesoły grabarz Opublikowano 1 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2007 taak, żeby domyślić się, że to piosenka, trzeba mieć niesamowitą intuicję podziwiam filologiczny zmysł
Klaus Kalarus Opublikowano 1 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2007 Och straszne to. Gdzie tu piosenka?? nie. Ktoś tu już pisał piosenki dobre i zabawne, ale to się nie nadaje.
M._Krzywak Opublikowano 1 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2007 Hopsa sa dirigasa hopsanki dirisranki HOP !!!
jacek_sojan Opublikowano 1 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2007 cóż, arcydzieło...szkoda tylko, że ten wiatr tak w wierszu wieje i poza nim - bo go pewnie zwieje; J.S
Xylomena Opublikowano 1 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2007 Ale zadrośników się z leciało, to musi coś znaczyć...
Messalin_Nagietka Opublikowano 1 Stycznia 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Stycznia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. piosenka? ech - podśpiewajka raczej - może jakieś dno piosenki, ech z ukłonikiem i pozdrówką MN
Xylomena Opublikowano 2 Stycznia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Stycznia 2007 Chętnie opowiem, chociaż wiersze nie są do rozumienia bez tego co w duszy gra, a więc za sprawą tłumumacza. Do jego rozumienia mógłbyś poczekać na inny nastrój (nowe doświadczenia) lub w ogóle nie zmuszać się. Zły sen zdefiniowałam jako rozpoznawalny po tym, iż sam o sobie wie (ma do powiedzenia) wszystko co wiedzieć (zobaczyć) o nim można. Doświadczając go trudno nie być na drodze krętej, zawiłej, gdyż bez wątpienia jest się tym głupszym - ignorantem. Potocznie zły sen jest rozumiany jako taki, który budzi strach. I ja opowiadam historię bania się, o której można myśleć, iż jest jak zły sen, który kiedyś przeminie... Mój bohater o swoim życiu myśli jako o utytłanym w gównie, z którego nie może wydobyć nóg, ponieważ bać się musi ciągle. Jest wyzywany i bity za coś od czego uwalnia tylko śmierć - za posiadanie ciała (poszczególnych jego członków). W świecie którego doświadcza, cielesnośc ludzi nie łączy, tylko dzieli, jakby o jej posiadanie należało wieść walkę przeciwko wszystkim. Kto gwiazdki widzi od uderzeń po karku, to ma już je tak blisko, że nie ma po co ich szukać na niebie (spadły - sięgły dna?). Każda rywalizacja między ludźmi jest traktowana jako dopuszczalna gra, zabawa, o ile tylko uda jej się nadać nazwę. Może się nazywać: "Bij - Zabij", a będzie niesiona (powtarzana) jako dobry sposób na życie. A choćby zabawa i zabijanie nie były w istocie tożsamością (oddzielne zdania), co z samego słyszenia (metafora teorii) trudno rozpoznać, to głupiec przyjmie je jako naukę (powtórzy). Mój bohater nie jest mędrcem. Dokonuje zabójstwa, od którego jego życie nie staje się inne (wraca zwrotka). To co było w nim nie do zniesienia trwa nadal, a to, że kogoś się pokonuje (spad - od spadówy) już nie przynosi żadnej nadziei. Odbiera ją ten, który Zrobił spad z życia bohatera na dobre. Chłopak zawsze miał doła od rozmyślań do czego służy walka o samego siebie i przeklinał cały świat za takie upodlenie swojej osoby ("ale nędza, niech to szlak"), a teraz już sam dokonał wyroku, że ludzkie ciało wartości nie ma żadnej... Gdy brać złe teorie do wykonywania w praktyce, to tak jak wywoływać wiatr zamykający człowiekowi różne przejścia. Wiatr, bo nikt konkretny tych drzwi nie zatrzaskuje, ani nie mówi za co - za co nie da się myśleć o sobie dobrze, ani bronić samego siebie. Od tych zawężających wyborów marzy się tylko coraz mniej i mniej. Patrzy się jedynie na ten wiatr (obsesja kary, lęki), aż już zupełnie nie ma na co. W końcu nie dociśnie się do człowieka już żaden sen, łącznie z tym złym (życiem), który tak straszył, gdy wszystko o sobie wiedział od razu... Już rozumieć o czym ta piosenka? ;(
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się