Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

no i tutaj spąsowiałam
jak te krasne płatki maków
nie wiedziałam żeś tak bystry
i że słuchasz szeptu kwiatów

uznaj zatem że wyznanie
w splocie kwiatów Ci przesłałam
i dziękuję za różyczki
które właśnie odebrałam

Opublikowano

w takim razie dzisiaj w nocy
kiedy północ już wybije
popatrz czule w nieba stronę
tam gdzie galaktyka żyje

do wielkiego wozu przypnę
długą wstęgę z mym wyznaniem
i jak zdążysz to przeczytasz
słowo z serca napisane

Opublikowano

no i w tym jest rzeczy sedno
dla chcącego nic trudnego
fajerwerki niebo przetną
lecz nie wstęgę mój Kolego

i jak dobrze będziesz patrzył
to na pewno tam dostrzeżesz
kilka liter falujących
napisanych bardzo szczerze

Opublikowano

musze zmartwić Cię Henryku
nici wyszły z mego planu
wstęgę porwał mi samolot
który leciał do Libanu

więc na próżno Twe wysiłki
bo sypnęły się litery
ale nie martw się za bardzo
z sześciu już znalazłam cztery

i na nowo napis sklecę
byś odczytać mógł to wszystko
mam nadzieję że tym razem
nie przeszkodzi nam lotnisko

Opublikowano

Ja wiadomość odczytałem
i żar serce me przenika
bo po każdym słowie tak! – tak!
Tyś użyła wykrzyknika.

Pięknie się nam roczek zaczął
choć to było nocą ciemną
bo tysiące fajerwerków
rozrywało się nade mną.

A wśród huków i wystrzałów
szept Twój czuły i gorący
był przekazem namiętności,
stonowany i cichnący.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Straciłam czucie w swojej lewej dłoni, w lewej półkuli, gdzie neuroprzekaźniki się stykają, iskrzą, iskrzą się - na słomianym stosie się spalają, w lewej skroni, gdzie stare, wyblakłe fotografie pod dotknięciem ręki się rozpadają, w metalowej klatce zakopanej pod ziemią, gdzie nie dociera latarniane światło.   Co się właściwie stało? To nie moje ciało - kukiełka poruszana dwoma nitkami.   Drugoplanowa aktorka w sztuce nienapisanej własnymi rękoma.   Nie czuję bólu, nie czuję radości, ani ciepła, ani ognia, ani złości. Nie czuję nawet obojętności - rola statysty przypadła mi.   W prawej dłoni również czucie zanika, w prawej półkuli, gdzie magiczne sztuczki na cyrkowej arenie się wydarzają, w prawej skroni, gdzie z zardzewiałych doniczek płatki śniegu spadają, w prawej przestrzeni, gdzie w rodzinnym domu, nie ma już śnieżnobiałych poduszek.   Co się właściwie stało? Ktoś zamyka powieki. Kurtyna opada.   Za rogiem, zza tekturowej zasłony, wyszeptane moje imię. Pusta, delikatna skorupa na zewnątrz, wewnątrz wulkaniczna lawa - gęsta, zastygająca.   Kim jestem więc? Czy jestem iskrą, która rozpali ogień bez użycia zapałek? Czy jestem cieniem stojącym z boku, czekającym, aż zajdzie słońce, by w ogóle zniknąć? Czy jestem kimś, kto czeka na odkrycie?
    • @Gosława To dobre życzenie. Moja intuicja podpowiada mi ciekawy okres życia, twórczy, intensywny, a nawet... zasobny, tylko po co...  @Berenika97 Bardzo się wahałem. Jedna z Was mnie namówiła, ma podobnie smutne doświadczenie. Chciałbym, żebyście widzieli w tym wspomnieniu piękno bycia razem, do końca i dłużej.
    • @Starzec genialny błysk!
    • @Starzec Bo skojarzenia można wyćwiczyć, a życie jest nieprzewidywalne.
    • A ino kradli dane. Cena, dil - dar konia.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...