Mirime J.K. Opublikowano 11 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Nie było mnie na peronie W księgarni tez zabrakło Puste krzesło na wykładzie I krawężnik przy przejściu dla pieszych Bo ja proszę Pana jestem wirtualna Jak Anioły które są ale ich nie widać Uwierz to zobaczysz – powiadają Pan nie uwierzył
Oxyvia Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Dobry wiersz. Podoba mi się. Nie wiem, czy rozumiem go zgodnie z intencją Autorki, ale podoba mi się tak, jak go rozumiem: peelka jest tym, kogo widzą w niej inni (jak każdy człowiek); ktoś, na kim jej chyba zależało, w ogóle nie dostrzegł jej jako człowieka - jako osobowości, nie uwierzył w jej istnienie, zignorował. Pospolita rzecz, ale bardzo dobrze napisana. Rzadko czytam tak króciutkie a dobre utwory o tym zjawisku. Pozdrawiam. PS. Dlaczego "Anioł"? Bo tylko anioły są niewidzialne, a więc ignorowane, w dodatku nie mają wad, a więc też realnej osobowości? Anioły można sobie wymarzyć, ale to nie są prawdziwe kobiety. Czy o to chodzi?
Roman Bezet Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przegadany był, więc się prosił o skalpel ;) i jeszcze błaga o małe litery. Bo w sumie pomysły odświeżające zgrane motywy są cenne, tylko trzeba je dopracowywać. pzdr. b
Rhiannon Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A ja to rozumiem nieco inaczej. Peelka tak naprawdę nie istnieje. Jest tylko obrazkiem. Albo wręcz tekstem. Siedzi sobie w komputerze albo na rozkładówce "Playboya", wyretuszowana, piękna, pociągająca jak lalka Barbie. A ów Pan nie uwierzył, że ona tak nie wygląda. Że to retusz. Najpierw charakteryzatorski, a potem jeszcze komputerowy. Myśli, że taka cud-piękność naprawdę istnieje. I za takimi tylko się ugania. Za mrzonkami, które nie mają szansy się spełnić. Dobre. Pozdrawiam, R.
Messalin_Nagietka Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 ot moi mili - An i Oł zyli lecz jedno piórem a drugie sercem takoż się w siebie zrazu wybyli że ich już nigdy osobno więcej nikt nie zobaczył - takoż i mają wspólnie na imię - anioł z ukłonikiem i pozdrówką MN ps. daję to tu i na limeryki i do dyskusji krakowskiej, hi, bo wiersz niczym niestety mnie nie poruszył, prócz tego, iż dał mi powód do stworzenia własnego anieliska
M._Krzywak Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Tak sobie myśle - mam swojego niewirtualnego jamioła. A co za tym idzie - mało mnie interesują te wirtualne. Czyli - nie dla mnie. Pozdrawiam.
Messalin_Nagietka Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jajć - ale dałeś czadu kurczesz - jemioła - anioła hihihi - dzięki z ukłonikiem i pozdrówką MN
Oxyvia Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeśli to prawda, to Ty jesteś absolutnie wyjątkowy facet. I Twój Jamiołek powinien Cię cenić jak żywy, chodzący, wielki wór złota lub brylantów. :-)
kyo Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 nie ten dział. proponuję warsztat, pozdrawiam
Espena_Sway Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dokładnie. po kiego publikować niedopracowane wiersze w Z ??? pozdrawiam Espena :)
allena Opublikowano 12 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dokładnie. po kiego publikować niedopracowane wiersze w Z ??? pozdrawiam Espena :) Z moich obserwacji wynika, że jeszcze zależy troszeczkę od tego, kto publikuje w dziale ''Z'' :) A.
'Ivonne' I.W. Opublikowano 12 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2006 Mirime... wiesz, że uwielbiam ten wiersz:) Nie ma nas, choć przecież jesteśmy! Świat wirtualny, jest w gruncie rzeczy realnym światem, bo tworzą go ludzie – nie Anioły. Mimo to zmysł widzenia często okłamuje zmysł czucia i powoduje, że zapominamy o tym, co istotne. Tak trudno uwierzyć w coś, gdy nie można tego poznać namacalnie...
'Ivonne' I.W. Opublikowano 12 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. I ja to zauważyłam ;)
M._Krzywak Opublikowano 12 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 12 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeśli to prawda, to Ty jesteś absolutnie wyjątkowy facet. I Twój Jamiołek powinien Cię cenić jak żywy, chodzący, wielki wór złota lub brylantów. :-) A złote słowa :) Napisze wiersz o "Aniołku" następnym razem, to się dziewczętom spodoba...
Małgorzata_Jaworek Opublikowano 13 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 13 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeśli to prawda, to Ty jesteś absolutnie wyjątkowy facet. I Twój Jamiołek powinien Cię cenić jak żywy, chodzący, wielki wór złota lub brylantów. :-) A złote słowa :) Napisze wiersz o "Aniołku" następnym razem, to się dziewczętom spodoba... eee nie wierzę... ten Pański Janioł to chyba jednak wirtualny. Prawdziwe Janioły nie wybierają trzy-kulkowych, bo nie chcą ich roztopić w miłosnym uścisku. Wiersz sporo zyskał po cięciach Romana Bezeta. Koniec jednak jest trochę kulawy (mam na mysli ostatni wers oryginału i wariacji Romana). Sama teraz nie mam dobrego pomysłu na ten wers. Może później. Pozdrawiam : )
Dorma Opublikowano 20 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2006 Wiersz ani mi się podoba ani niepodoba. Niepotrzebnie Pani tłumaczy te anioły: "które są ale ich nie widać" - ten wers do kasacji.. a będzie lepiej..
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się