M._Krzywak Opublikowano 11 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 „Gdyby udali się do Szeolu stamtąd moja ręka ich weźmie gdyby wstąpili do nieba stamtąd ich ściągnę” Księga Amosa 9,2 gdybym mógł sobie pozwolić na bycie wiecznym - to byłbym chociaż wiem nie da się już uciec od wczoraj myślę że jednak "nic" nie istnieje chciałbym móc mocą pogodzić waśnie spory i rozrzucone kartki papieru krzyczę na ciebie gdy milczysz krzyczysz gdy milczę i tak to jest między nami gdybym mógł o tym zapomnieć bo jednak waham się co będzie dalej po tamtej stronie załóżmy że przyjdzie za grzechy jednak zapłacić źle będzie
Marlett Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Moje klimaty - i tym razem nic więcej nie piszę, nie.. PozdrawiaM.
egzegeta Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 francuski filozof Jean Guitton na pytanie jak sie w tak sędziwym /93 lata/ wieku patrzy na śmierć odpowiedział:- "Nie wiem, co tam zastanę, ale wiem, że cokolwiek to będzie, nie doznam zawodu". I tak trzeba patrzeć:) Głowa do góry, nie będzie tak źle:) Pozdrawiam PS. "złagodzić" zamieniłbym na "pogodzić" lepiej pasuje do rozrzuconych kartek
M._Krzywak Opublikowano 11 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Marlett - dobra :) Egzegeto - pytanie - czy warto wypuszczac taką myśl/wiersz publicznie czy wcisnąc "usuń" :) Dzięki i pozdrawiam.
Stefan_Rewiński Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Tylko nie usuwaj. (nie wiem jak to się robi-oświeć), pozdrawiam.
M._Krzywak Opublikowano 11 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wchodzi się na opcje "usuń", klika lewym guziczkiem myszki i z głowy. czyli - do piątku (tzn. 15) ??? :)
egzegeta Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 usuwać? Waszmość raczy żartować Temat wiecznie żywy, coś jakby z rozważań pascalowskich i nie tylko:) pozdrawiam
M._Krzywak Opublikowano 11 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. uff :) a w 5 wersie nie lepiej by było "nic nie istnieje" - szczególnie, że te rozważania prowadzą jednak do tego, że coś jednak jest po tej drugiej stronie... ? Wbije tak - zobaczymy. A pytam, bo wbrew pozorom bardziej ufam krytykom niż sobie... Dzięki wielkie.
egzegeta Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Panie Michale dobrze z tym "nic" ale w 3 i 4 wersie dwa razy "już" przynajmniej jedno mogłoby zniknąć. Pozdrawiam
M._Krzywak Opublikowano 11 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak jest. "Panie" nie, jam młodzik jeszcze :) Dziękuje po raz wtóry.
kyo Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 gdybym mógł sobie pozwolić stojąc na krawędzi martwoty i życia raczej wiem nie da się już uciec od wczoraj myślę że jednak "nic" nie istnieje drobna uwaga, 2 wers mógłby być spokojnie 1 wersem, ale po tej zamianie burzy się rytm. zresztą w tej formie jest ona zaburzony. może by tak drugi wers w ten sposób: stoję na krawędzi martwoty i życia hmm i czy ta "martwota" jest tu odpowiednim słowem? też trochę kłuje;) pomyśl, bo początek musi być cacy, a końcówka bardzo fajna jest, więc dla mnie dysonas powstał. pozdrawiam
egzegeta Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 zgadzam się z kyo przy pierwszym czytaniu ta martwota też mnie po oczach:) a może - na granicy żywych i umarłych albo popiołu i życia ?
M._Krzywak Opublikowano 11 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Dałem "krańca" - pasuje do "życia" a chyba w tym kontekście nie będzie pleonazmem z "krawędzią"... Ale trochę czasu jest - dopracuje go do wydania. Podziękował za zainteresowanie.
kyo Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie, zbyt patetycznie i rozmywa się sens, imho. coś trzeba pokombinować kolego Krzywak;)
kyo Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wydania? ooo, ciekawe. tomik w przygotowaniu?
Marlett Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dla mnie jest różnica ''pogodzić ''czy ''złagodzić''. Nie o złagodzenie wszak chodzi. PozdrawiaM.
ewe727 Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Przyznam że nie jestem ekspertem w ocenianiu wierszy i zaczęłam je pisać dosyć niedawno ale ten wiersz bardzo mi podoba się
M._Krzywak Opublikowano 11 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Kyo - nie no, jestem zbyt biedny na taki wydatek :) Wydania tutaj, rzecz jasna... (chociaż i tam tez ruszyło, ale nie zapeszam) Marlett - jest, ale pogodzenie nadaje trochę innego wydźwięku - i wtedy to milczenie i krzyk jest głębsze (a tka z ciekawości - milczenie Boga - w hebraistyce jest to pewne głębokie znaczenie...) Znowu głębokie ukłony :)
M._Krzywak Opublikowano 11 Grudnia 2006 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A to dziękuje - szczególnie, ze to pani pierwszy wpis :)
zak stanisława Opublikowano 11 Grudnia 2006 Zgłoś Opublikowano 11 Grudnia 2006 chciałbym móc mocą pogodzić waśnie spory i rozrzucone kartki bez zapisu krzyczę na ciebie gdy milczysz nagłaśniasz(lub - nakręcasz się) gdy ja myszą i tak to jest między nami he he tak sobie pokombinowałam bo ta zwrotka najmisie... pozdrawiam ciepło
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się