Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zwykliśmy
oglądać dłonie pod światło
papilarnie płynąć śladem
najdłuższym

zwykliśmy
dmuchaniem rozdzielać włosy
dawkować wdechami
ich dymny zapach

to było lepsze
niż potrzeba normalnego życia
(wśród przepychu)
niż widzieć w powrocie
obiad wartościowy
(stereotypowo)

to było lepsze
wierzyć że zwykliśmy
choć wiemy oboje

zwyczajniejeliśmy

Opublikowano

ja bym podzieliła pierwszą strofę na dwie: druga od "zwykliśmy". trochę mi się ten "dymny- intymny" rymuje. ale nie wiem czy to xle:)
i nie wiem czy "to było" lepsze, czy nie lepiej byłoby "to jest lepsze". no i szyk "wartościowy obiad" chyba brzmi lepiej (wg. mnie) a nie...teraz cofam to "to było lepsze" musi zostać, bo tam jest na końcu, ta przedostatnia strofa co ją by trzeba było zmienić , a nie wiem jak:D
ale może końcówkę chocia"zwyczajniejemy"?:) bo to też do obiadu pasuje, no i jest ciągłąścią czasu (jeśli jest):P
pozdrwiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



gdyż to własnie o tę przeslosc sie rozchodzi:)"intymny" skasuję,ale szyku w obiedzie nie zmienię bo wartosciowy ma dalej ciąglosc ze "stereotypowo"...chociaz nie wiem czy ten wiersz jest w ogole czytelny...
dziekuje za komentarz i pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jest czytelny, w ładnej konfiguracji metaforycznej
choć malutki znak zapytania w nim tkwi ....lubię te chwile zastanowienia,
szukania sedna sensu:)
Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ulewa   o deszczu z  użyciem  szumiących Staff pisał    miarowy i równy tak szemrał kroplami    Twój - chlusty i cięcia z ukosa tak obmył   dał życie
    • Koniec zwiedzania na dziś on orang hutan i ja istota dua kaki spojrzeliśmy sobie w twarz   Almayer's Folly biały człowiek i opium jego dom w dżungli   Dwóch procent w genomie brak by w łóżku leżeć na wznak  
    • I choćbyśmy grały te same akordy, zawsze będzie pół tonu różnicy. Może moje pianino jest rozstrojone, a może Ty nie grasz dla mnie, kiedy ja komponuję jedynie dla ciebie.
    • Być albo nie być - w tym kwestia istotna: Czy szlachetniejszą ideą jest cierpliwie znosić Strzały i pociski straszliwego losu, Czy też za broń chwycić  przeciw smutków morzu, I, stając w szranki, im kres położyć?  Umrzeć – śnić; Nic więcej: Snem swym światu ogłosić, że kładziemy koniec Serca rozterkom albo życia ciosom, Które dziedziczy ciało: oto jest spełnienie, Którego wszech winien żądać. Umrzeć – spać; Śnić  nawet może...– Lecz drąży niepewność: W tym śnie zatraty, sny jakie nadejdą, Gdy zrzucimy z siebie powłokę śmiertelną? Muszą nam dać czas na namysł – to szacunek, Co czyni z bytu długiego  - nieszczęście: Bo czemu cierpieć nam czasu bicze i obelgi, Ciemiężcy razy,  ludzi dumnych wzgardę, Ból niespełnionej miłości, z praw kpinę, Urzędów bezwstydne, zuchwałe szyderstwa, Które cierpliwi od niegodnych znoszą, Jeślibyśmy wreszcie  spokój mogli znaleźć W ostrzu sztyletu? Kto znosiłby trudy, Znoił się i pocił pod  życia ciężarem, Gdyby nie lęk przed tym, co ze śmiercią przyjdzie -  Nieznanym krajem, z którego porządków Żaden człek nie wraca - to spina zamysł, I sprawia, że nam dorzeczniej znosić takie ciosy, Niż zbiec ku innym, których wciąż nie znamy? To ta świadomość nas czyni tchórzami, To tak radosny rumieniec zamiarów Skrywa chorobliwy, blady nalot myśli, A przedsięwzięcia wagi wiekopomnej Zmieniają koryto pod tym  naporem I zrzekają się prawa do miana - Działania.
    • @obywatelDobrej nocy, dziękuję :)     @Natuskaa  Dziękuję :)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...