Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ja w tę liczbę coś nie wierzę
jakby tak policzył szczerze
pewnie inna by powstała
jak seks lubi - też nie mała

może marzył se biedaczek
a na jawie jest inaczej
ten co z seksem ma problemy
opowiada takie ściemy

Opublikowano

Wiem, że były to przechwałki
kogoś kto jest kobieciarzem
z bardzo bujną wyobraźnią
a do tego także łgarzem.

Nawet gdyby ujął tysiąc
to nawiązka i tak duża
lecz mnie tylko to rozbawia
choć się może inny wkurza.

Dla mnie jeden to jest dużo
gdy uczciwie akt spełniony
a do tego kiedy jeszcze
widzę radość w oczach żony.

Z tego widać żem rzetelny,
skromny oraz pracowity
a to sposób jest na życie
i na wdzięczność mej kobity.

Opublikowano

dobrze wiemy że man z klasą
nie bajdurzy o alkowie
a co czyni tam z kobitką
kto dorosły se dopowie

ten co chwali się mistrzostwem
w sprawach seksu zwykle kłamie
to partnerka go oceni
niech zapomni o reklamie

Opublikowano

Po co komu tu reklama
kiedy raczej czyny skrywać
jest chwalebnym i rozsądnym
a nie nimi pobrzękiwać.

Po co komu wiedzieć o tym
z kim i kiedy oraz po co
i czy było to o świcie
czy też może ciemną nocą.

A partnerzy sami wiedzą
jak to było z igraszkami
oraz czy się szczytowało
i leciało nad chmurami.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...